Dzisiaj jest: Poniedziałek, 09.12.2019 Imieniny: Wiesławy i Leokadii



Ilość przepisów kulinarnych w serwisie: 5850

Forum dyskusyjne

Forum - Diety z limitem kalorycznym


  | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |  

powrót

Zaczelam diete 1200 kal.

Gutek




Skąd: USA
Dołączył: 20.01.2011
Posty: 37

Proszę bardzo:

Śniadanie (210kcal)

ser biały półtłusty 100g
szynka Krakus 2 plastry
pomidor 100g
coś do picia (kawa zbożowa lub herbata)

II Śniadanie (192kcal)

240 ml soku pomidorowego
salami 30g

Obiad (320kcal)

Gotowana fasola szparagowa 300g
Kiełbasa zwyczajna 80g

Kolacja (300kcal)

Sardynki w oliwie 100g(ugnieść z oliwa)
1 chlebek ryżowy (pokruszyć i dodać)
paluszek serowy Kraft (pociąć i dodać)

Ogólna zasada mojej diety to 50g/100g/50g
czyli węglowodany/białko/tłuszcze
dodatkowo 1g vit.C codziennie

Po kilku miesiącach poszukiwań w necie artykułów o odchudzaniu i wpływie składników pokarmowych na nasz organizm, po przeanalizowaniu kilkudziesięciu różnych diet doszedłem do takiego wniosku, ze większość tzw. dietetyków nie ma pojęcia o ludzkiej fizjologii i procesach biochemicznych zachodzących w naszym organizmie.

Wszyscy tylko plota, ze cholesterol jest zły, tłuszcze są be, kupuj produkty Light, słódź słodzikiem itd.
Te wszystkie normy i wmawiane ludziom zasady doprowadziły w ostatnich latach do epidemii otyłości i cukrzycy.

Moim zdaniem trzeba jeść produkty jak najmniej przetworzone i zawierające wszystkie składniki czyli tłuszcz, ww i białko.

W wolnej chwili obejrzyj sobie film Grubsi nie głupsi (100minut)
http://www.youtube.com/watch?v=WVXi6f7X00A

Elsa




Skąd: Niemcy
Dołączyła: 12.02.2011
Posty: 20

Calkiem smaczne te twoje dania:) Ale ja bym jednak bez pieczywka pelnoziarnistego raz w czas czy nawet tego chrupkiego nie dala rady na dluzsza meta... jestem typem czlowieka co nie moze miec zakazow. Jak czegos nie moge to po trzech dniach jezor mi wisi do kolan:))) Co ciekawe absolutnie nie mam tego do slodyczy i slonych przekasek. Nigdy za nimi nie przepadalam wiec to nie jest dla mnie problem. Moja kolezanka na tej diecie 1200 kal schudla 26 kg wiec to naprawde zachwycajacy efekt:) No i obylo sie bez suktkow ubocznych bo byla pod opieka lekarza. Raz miala chyba za duzo szczawianow w wynikach krwi wiec dostala diete 1200 kal na dne moczanowa czy jak to sie b020 tam nazywa. Wiec mam nadzieje ze jej lekarka ma pojecie o tym co robi. Ja ciut modyfikuje te jej tabelki, np. grilowane warzywka na kolacje wymieszane z surowka plus wedzona ryba zamiast zapiekanki z ryzu, jablka i cynamonu (blee) Staram sie tez jadac weglowodany zlozone i unikac ich wieczorem. A rano bialka i weglowodany. To chyba cala filozofia:))) Przyznam ze jak bym jeszcze musiala liczyc ilosc bialka, tluszczu i ww to juz bym chyba wysiadla:)

Gutek




Skąd: USA
Dołączył: 20.01.2011
Posty: 37

Pozwolę sobie odnieść się do tego co piszesz:

Elsa napisał/a:

...ja jednak bez pieczywka pelnoziarnistego czy nawet tego chrupkiego nie dala rady na dluzsza meta...to po trzech dniach jezor mi wisi do kolan:)))

Staram sie unikac ich (węglowodanów) wieczorem. A rano bialka i weglowodany.

Przyznam ze jak bym jeszcze musiala liczyc ilosc bialka, tluszczu i ww to juz bym chyba wysiadla:)


To pierwsze o czym piszesz to uzależnienie od węglowodanów, które szybko dają zadowolenie podnosząc poziom glukozy.
Niestety insulina szybko sobie radzi z glukoza i znowu język wisi.
Gdybyś zamiast pieczywka jadła salami czyli tłuszcz, szybko byś zapomniała o tym ze musisz, bo nie rósł by Ci poziom insuliny.

To drugie zdanie to bardzo duży błąd, bo właśnie węglowodany złożone trzeba jeść wieczorem a ograniczać je rano.
Te wieczorne wątroba następnego dnia do południa uwalnia z postaci glikogenu. Klasycznym prawidłowym śniadaniem jest jajecznica na boczku.

A co do trzeciego zdania, ja załatwiłem to w ten sposób, ze poświeciłem jedno popołudnie, ułożyłem sobie kilkudniowy jadłospis, a potem tylko wybieram co mam jutro zjeść.
Do tego nie chciało mi się kombinować różnych wszystkich posiłków wiec dwa pierwsze są zawsze takie same, pozostały mi do ułożenia tylko obiady i kolacje.
Teraz mam je ułożone i muszę tylko zająć się ważeniem tego co mam zjeść.

Dziś np na obiad wciąłem:

500g gotowanego kalafiora
170g smażonych na oliwie krewetek

Smaczne i sycące :-)

Elsa




Skąd: Niemcy
Dołączyła: 12.02.2011
Posty: 20

Wiec ja mysle ze kazdy znajduje sobie taka diete ktora mu najbardziej pasuje. Ciesze sie ze znalazles swoja i z takimi sukcesami chudniesz. Ja jestem totalny laik. Dopiero od trzech tygodni interesuje sie dietami. A co za tym idzie weglowodanami, bialkami i tymi wszystkimi i nnymi rzeczami. Mi pasuje dieta 1200 kal. Przede wszystkim nie jestem glodna i nie mam ciagat do czegos czego nie moge bo moge generalnie wszystko. Fajnie by bylo jakby jakies zywieniowiec sie tu odezwal w sprawie tych naszych posilkow. Bo nie wiem czy ta twoja dieta jest do konaca taka zdrowa... Po prostu sie na tym nie znam.

Dzis na sniadanie zjadlam trzy lyzki musli z owocami i orzechami i szklanka mleka 1,5%. Napecznialo to przez 20 min i bylo rewelacyjne:)))) Po raz pierwszy musli mi nie smakowalo na trociny:))) Na pewno bedzie sie czesciej pojawiac w moim menu:))))

Z moja waga dzieje sie cos dziwnego:) Mialam juz 69 kg ateraz znow 70 :kwasny:
I nie za bardzo wiem z jakiej przyczyny. Wszystko robie jak do tej pory. Nie wiem czy tak po prostu czasami bywa, czy cos zle poszlo z przygotowywaniem posilkow czy moja waga swiruje. Dodam ze mam taka na wskazowke:) Nie cyfrowa bo ta potrafila w ciagu 5 min pokazac roznice 1 do 1,5 kg. Przyrzeklam sobie ze od jutra waze sie raz na tydzien co by nie dostac schizy:)

Elsa




Skąd: Niemcy
Dołączyła: 12.02.2011
Posty: 20

Gutek a tu jeszcze kilka cennych wskazowek :
http://www.bakoma.pl/pl/zdrowo/zasady/1

NutriAdvicerka
moderator



Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 402

Przepisy: 31

Pomogła: 22


Hm. Każdy z nas ma inne geny i każdy ma inny metabolizm i dlatego tak naprawde nie ma uniwersalnej idealnej diety odchudzającej. Z drugiej strony łatwiej (szybciej) pozbywamy się kilogramów jeśli mamy bardzo dużą otyłość a ciężej jeśli mamy niewielką nadwagę. Po prostu inna dynamika reakcji.

Gutek już wie na co jego organizm może sobie pozwolić, a na co nie i wie co to są węglowodany i jakie to jest niekorzystne. Generalnie lepiej nie mieszać weglowodanów zwłaszcza prostych z innymi składnikami, już lepsza jest podczas jednego posiłku monodieta, czyli nie mieszanie różnych składników żywności.

Teraz Elsa trochę popastwię się nad Twoim menu i na czerwono zakreślę małowartościowe produkty i dodam swoje komentarze

1. Dzien

1.Sniadanie 7.30-8.00
Szklanka wody. Dwie wazy posmarowane cienko maslem i do tego lyzeczka niskoslodzonego dzemu truskawkowego. 9jeśli wybierać to tylko wartościowy - razowy na zakwasie bez drożdży lub esseński lub pumpernikiel - wasa to generalnie duży indeks glikemiczny i brak wartości odżywczych, dżem co z tego, że nie słodzony, przecież jest produktem wysoko przetworzonym i w wyniku tego przetwarzania powstają złe cukry proste same w sobie i zanikaja wartosci odżywcze Do tego jablko na parze z cynamonem. Kubek czarnej i gorzkiej kawy.

2. Sniadanie 10.00-11.00
Szkladnka wody.
Kromka pelnoziarnistego chleba z plasterkiem wedliny z indyka plus kiszony ogorek. Polecam zamiast wędliny upiec w piekarniku lub na ruszcie kawał mięsiwa, natartego dużą ilością dla smaku i zdrowia ziołami. Takie mięsiwo na zimno mozna traktować w zastępstwie wędliny. Generalnie Elsa polecam Ci duzo ziół i przypraw (sól to nie przyprawa) chociaż moga one czasami wzmagać apetyt.

3. Obiad 13.00-14.00
Szklanka wody.
Zupa pomidorowa na wywarze warzywnym bez tluszczu, wszystko razem (cebula,por,seler, marchew i pomidory) zmiksowane. Ilosc: z dwie male chochelki.
150 gram dorsza zrobionego na parze, uduszony jeden pomidor z cebula i jeden ziemniak. Polecam dla wartości odzywczych i mniejszego ŁG (ładunku glikemicznego - język wisi :-P ) gotować ziemniaki w mundurkach

4. Podwieczorek 16.00-17.00
Szklanka wody.
Dwie kiwi. Wafel ryzowy. (bezwartościowa papa, bez wartości i duży ŁG)

5. Kolacja 18.00-18-30

Szklanka wody. 100 gram serka ziarnistego z 3 rzodkiewkami i szczypiorkiem. Dwa wafle ryzowe. (jak wyżej) Gorzka zielona herbata.


2 Dzien.

1. Sniadanie 7.30-8.00

Szklanka wody. Jedno jajka na miekko. Dwie wasy (lub inne pieczyko chrupkie) z maslem (reczej bardzo cienko tego masla). Ogorek konserwowy. (mało wartości i zły metabolizm, duzo lepszy choć mniej smaczny jest ogórek kiszony) Kawalek czerwonej papryki. Czarna gorzka kawa.

2. Sniadanie 10.00-11.00
Szklanka wody. Kromka pelnoziarnistego chleba posmarowana cienko maslem, dwa liscie salaty i ogorek kiszony.

3. Obiad 13.00-14.00
Szklanka wody. Jak mam jeszcze pomidorowke to jem pomidorowke a jak nie to zupa brokulowa, tez dwie chochelki i tak samo przygotowana.
100 gram piersi z kurczaka w ziolach uduszone z trzema pieczarkami i cebula, 30 gram(suchej) kaszy gryczanej, 100 gram gotowanych burakow. Przyznam sie bez bicia ze robie te buraki z lyzeczka oliwy, szczypta cukru, soli i sok z cytryny (inaczej nie przelkne)

4. Podwieczorek 16.00-17.00
Szklanka wody. Jablko i 100 gram jogurtu z ziarnami. Ważne aby jogurt był bez dodatku cukru

5. Kolacja 18.00-18.300
Szklanka wody.
Ugrilowane na jedej lyzce oliwy z oliwek i na patelni do grilowania: cukinia, cebula, czerwona papryka, baklazan, cykoria i bulwa kopru wloskiego. 100 gram wedzonego pstraga


3 Dzien

1 Sniadanie 7.30-8.00
Szklanka wody. Ugotowane na twardo jajko plus kromka zytniego pelnoziarnistego chleba z maslem. Ogorek konserwoy i papryka czerowna swieza.

2. Sniadanie 10.00-11.00
Szklana wody. Dwie wazy plu 100 gram serka bialego zairnistego (lepszy jest zwykły twaróg kwaśny w bloczku, niezależnie od ilości tłuszczu)z rzodkiewka i szczypiorkiem.

3. Obiad 13.00-14.00
Szklanka wody. 150gram Dorsz uduszony z warzywami i dwie lyzki ugotowanego ryzu (jeśli to ryz biały to porażka, jeśli brązowy to OK).

4. Podwieczorek 16.00-17.00
Szklanka wody. Dwie kiwi. wafel ryzowy

5. Kolacja 18.00-18.30
Szklana wody. Surowka (miseczka) z sokiem z cytryny i 100 gram wedzonej makreli.

Elsa nie zawsze to co ma mało kalorii jest dobre, zdrowe i odżywcze. Właśnie w przypadku tzw produktów light (słodziki, wafle itd) na drodze przemian biochemicznych odkładanie tłuszczu jest większe, czyli kaloria kalorii nie jest równa. Przykładem jest Ameryka - największy biznes produktów light i najwięcej ludzi z otyłością.

Elsa proponuje pozyczyć znajomej wagę i odwiedzać ją raz w tygodniu z rana :-)

Proponuję też rozglądnąć się za mozliwością jakiegoś sportu (fitness, pływanie).

Elsa




Skąd: Niemcy
Dołączyła: 12.02.2011
Posty: 20

Dzieki za wskazowki:) Co dziwne na tych daniach ta kolezanka schudla 26 kg pod opieka dietetyka i wyniki miala bardzo dobre:)
Mam w takim razie prosbe:) Moglabys mi napisac przykladowe 3-4 dni co moge jesc? Mieszczac sie w tych 1200 kal?

I jak pisalam do sera bialego nie mam dojscia bo w dojczlandii go nie robia... z chlebem tez ciut ciezko ale to da sie rozwiazac. Moge piec sama.

NutriAdvicerka
moderator



Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 402

Przepisy: 31

Pomogła: 22


Elsa napisał/a:

Mam w takim razie prosbe:) Moglabys mi napisac przykladowe 3-4 dni co moge jesc? Mieszczac sie w tych 1200 kal?


Zrobimy inaczej. Nie wiem co lubisz jeść i jak masz ustawione dawki kcal na poszczególne posiłki. Wypisz wszystkie produkty spozywcze + sposób ich przyrządzania, które uzywasz a ja zaznaczę kolorkiem co jest złe i ewentualnie dodam do nich komentarze

Gutek




Skąd: USA
Dołączył: 20.01.2011
Posty: 37

[quote="Elsa"]Gutek a tu jeszcze kilka cennych wskazowek :

Wyobraź sobie, ze takie wskazówki zabrały mi 20 lat życia.
Moja aktualna dieta ma z nimi niewiele wspólnego, a piramida żywieniowa wymyślona przez amerykański departament rolnictwa by zwiększyć sprzedaż zbóż to IMO największy skandal końca XX wieku.

Elsa




Skąd: Niemcy
Dołączyła: 12.02.2011
Posty: 20

O rany.... zglupilam juz totalnie.
Moze lepiej zostane przy tym co do tej pory i zobaczymy co bedzie dalej:)
Na razie wywalilam waze i wafle ryzowe jako posilek. Na sniadanie jem trzy lyzki musli z owocami i orzechami ze szklanka mleka. Na drugie kromke ciemnego chleba (sprawdzilam, jest na zakwasie, bez konserwantow i barwnikow) z plastrem chudej wedliny (22kal) Pewnie ze moglabym piec ale na razie mi sie nie chce. Przyznaje bez bicia. Ta jest samczna i malo kaloryczna.
Na obiad kasza gryczna 30 g, piers z kurczaka (100g) uduszona z trzema pieczarkami i cebulka. Do tego buraczki 100 g.
Na podwieczorek dwie kiwi. A kolacje jeszcze nie wiem:) Moze salata z tunczykiem z puszki w sosie wlasnym lub wedzony pstrag.
Generalnie lubie jesc wszystko oprocz brukselki:)

  | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |