Dzisiaj jest: Czwartek, 19.10.2017 Imieniny: Piotra i Ziemowita



Ilość przepisów kulinarnych w serwisie: 5780

Forum dyskusyjne

Forum - Diety z limitem kalorycznym


«   | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |  

powrót

Zaczelam diete 1200 kal.

Elsa




Skąd: Niemcy
Dołączyła: 12.02.2011
Posty: 20

Witam:)
Po raz pierwszy w zyciu sie zacielam w sobie i postanowilam odchudzic bo tak dalej byc nie moze. Zaczne moze od tego ze mam 32 lata, 160 cm wzrostu i 70 kg wagi:) mieszkam w Niemczech, mam super meza i psa i nie mamy dzieci.
Bedac ostatnio w Polsce spotkalam kolezanke z liceum ktora byla zawsze "duza" i to tak bardzo bardzo duza. Jakies 110 kg. Dwa lata temu siadlo jej serduszko i lekarz kategorycznie kazal sie odchudzic. Poszla do madrej pani dietetyk i na diecie 1200 kal w ciagu 6 miesiecy schudla 26 kg. No nie poznalam jej. Zachwycila mnie swoim wygladem:))) I co najwazniejsze mowila ze absolutnie nie czula uczucia glodu... zainteresowalam sie:) I sama zaczelam:)
Dodam ze w listopadzie zaszlam w ciaze i wazylam 75 kg. No odchudzac sie nie moglam ale pierwsza mysl po zrobieniu testu i wybuchu radosci byla "matko bede wygladac jakbym polknela sama siebie" Ale co tam:) Dzieciatko bylo wazniejsze:)) niestety... w sylwestra poronilam w nowy rok mialam zabieg lyzeczkowania. Moj ginekolag powiedzial ze to sie zdarza i ze od marca mozemy znow sie starac. Pomyslalam sobie ze skoro los mi dal tak po dupie to musze to jakos wykorzystac. Nie zrobie z siebie ofiary losu i kupki nieszczescia. Zaczelismy sie odchudzac z mezem. Ale tak bez diety jakiejs specjalnej tylko postanowilismy jest tyle zeby poczuc sytosc. A nie przezerac sie. No i w ciagu 3 tygodni oboje schudlismy po 3 kg. Od 1 lutego stosujemy diete 1200 kal, i dokladnie sie stosujemy do tych tabeli z zestawami jedzeniowymi ktore dostalam od kolezanki:))) I dziala:)))
Dzis oboje mamy juz po 5 kg na minusie:) Czyli dieta 1200 kal w ciagu dwoch tygodni i 2 kg mniej. Absolutnie nie czujemy glodu, wrecz przeciwnie, caly czas mam wrazenie ze jem:) Posilki co 3 godziny:)) I do tego dwa litry wody dziennie:) Fakt, licze kalorie, mam wage pod reka i kazdy plasterek wedliny laduje na tej wadze. Myslam kiedys ze to strasznie uciazliwe. A teraz po dwoch tygodniach robie to tak automatycznie ze nie zauwazam:)) Nawet liczenie kalorii nie jest takie starszne jak myslalam:) Przejrzalam kilka razy tabele kaloryczne i to co potrzebuje wiedziec, wiedzialam juz po dwoch dnia co i ile ma kalorii. Wiec nie takie diabel starszny jak go maluja:)
Byloby fajnie jakby sie ktos tu znalazl kto sie juz odchudzal stosujac to diete, lub wlasnie odchudza lub chce zaczac:) Moglibysmy sie tu wymieniac wskazowkami, postepami lub porazkami:))))

Elsa




Skąd: Niemcy
Dołączyła: 12.02.2011
Posty: 20

:)))))
Waga leci w dol:)))) Dzis bylo 69 z tendencja na 68:))) I dzinsy kupione o rozmiar mniejsze to samo z gorna garderoba:))) Ech pieknie jest:) I to tylko w dwa i pol tygodnia:))) Az samej mi ciezko uwierzyc:)))

Elsa




Skąd: Niemcy
Dołączyła: 12.02.2011
Posty: 20

Szkoda ze nikt nic nie pisze... widze ze zagladacie bo odslon sporo ale jakos nikt nie ma nic do powiedzenia:) No coz bede prowadzic monolog:)))
Moze jednak ktos odwazny sie podzieli swoimi wrazniami?

NutriAdvicerka
moderator



Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 341

Przepisy: 11

Pomogła: 13


Elsa napisał/a:

Szkoda ze nikt nic nie pisze... widze ze zagladacie bo odslon sporo ale jakos nikt nie ma nic do powiedzenia:) No coz bede prowadzic monolog:)))
Moze jednak ktos odwazny sie podzieli swoimi wrazniami?


Ja będę tym odważnym :)
Jeśli ubytek wagi przebiega prawidłowo i nie odczuwasz głodu, to sukces jest raczej murowany. Musisz jednak być ostrożny w chwili wychodzenia z diety 1200, bo może być małe jo-jo. Proponuję jeśli uznasz, że koniec diety - zwiększać w w każdym tygodniu limit kalorii o 100 kcal, aż do dojścia do dziennego zapotrzebowania kalorycznego dla osób w Twoim wieku i o Twoim wzroście.

I jeszcze jedno - waż się tylko jeden raz w tygodniu, z rana, po załatwieniu potrzeb fizjologicznych - będziesz miała faktyczny obraz kuracji.

Elsa




Skąd: Niemcy
Dołączyła: 12.02.2011
Posty: 20

Jaki milo ze ktos sie odezwal:))))))

Z tym wazeniem to masz rzeczywiscie racje:) Ale na pocztaku tak trudno sie oprzec:))
Ja wogole mysle ze odchudzanie w sumie zaczyna sie w glowie. Ja traktuje ta diete nie jak diete tylko jak zmiane zlych przyzwyczajen zywieniowych. Ucze sie robic madrze zakupy (od trzech tygodni NIC nie wyladowalo w smieciach) zdrowo je przyrzadzac i jesc je w odpowiednich porach i odpowiednich porcjach:)))) Ja dodatkowo jestem taka osoba ze jak sie za cos biore to cala soba:) Wiec siedze w necie, szukam i czytam. Chce zrozumiec co ta sa weglowodany, cukry, bialka i tluszcze. I jak dzialaj na moje cialo i najwazniejsze kiedy je moge jesc a kiedy nie. I jak sie juz to wszystko uporzadkuje to leci samo:))) Na poczatku przerazlo mnei to wazenie i licznie:) Ale okazuje si eto pikus:) Trwa pare sekund a ja zaczelam jesc swiadomie:)))) Waga leci w dol a ja dodatkow sie swietnie czuje:)))

O tym powrocie do normalnej ilosci kalorii tez juz czytalam i oczywiscie si ezastoszuej jak juz przyjdzie czas. Choc przyznam szczerze ze teraz te 1200 wystarcza mi w zupelnosci (absolutnie nie czuje glodu) i nie potrfie sobie wyobrazic ze znow musze zaczac jesc 2000-2500 kal:)))) Ale wiem ze bede musiala:))) Czym i jak moge zwiekszac te kalorie?

NutriAdvicerka
moderator



Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 341

Przepisy: 11

Pomogła: 13


Elsa napisał/a:

Czym i jak moge zwiekszac te kalorie?


Tymi samymi produktami, które teraz używasz, z tym, że lepeij je wkomponować np. w śniadanie i obiad niż na ostatni posiłek.

Elsa napisał/a:

Choc przyznam szczerze ze teraz te 1200 wystarcza mi w zupelnosci (absolutnie nie czuje glodu) i nie potrfie sobie wyobrazic ze znow musze zaczac jesc 2000-2500 kal:


Pełnowartościowe i zdrowe odżywianie na poziomie 2000 kcal jest zdrowsze i bezpieczniejsze niż 1200 kcal z kilku względów. Nie wiem dokładnie jak wygląda Twój jadłospis, ale piszesz, że jesteś na diecie od 1.02. To krótki czas i napewno w tej chwili jeszcze na pewno nie mozna dostrzec jakiś ubocznych skutków diety. Uboczne skutki mogą wystąpić jeśli spozywasz żywność przetworzoną, wysoce obrobioną kulinarnie i jest w nich mało witamin, minerałów i bioskładników, jeśli tak jest to po jakimś czasie moga np. wypadać Ci włosy, łamać się paznokcie, możesz mieć problemy ze skórą, ze zmęczeniem, z kondycją. Każdy kilogram naszego ciała "żąda" do właściwego funkcjonowania właśnie te witaminy, minerały i bioskładniki, dlatego jeśli Twoja dieta 1200 kcal jest mało wartościowa w te składniki moga pojawić się opisane problemy - jest to wtedy niedożywienie na poziomie komórkowym. Białka, tłuszcze, węglowodany to nie wszystko co nam potrzeba do szczęścia. W złych proporcjach są one przyczyną chorób i złego funkcjonowania organizmu (zwłaszcza węglowodany). Szczupłość nie zawsze wiąże się ze zdrowiem. Jeszcze sytuacja hipotetyczna. W lecie jedziesz na wakacje na 2 tygodnie z ofertą all inclusive. Wiadomo, że nie masz wtedy mozliwości ważenia produktów, spozywasz nieswiadomie np. 2300 kcal (często na wakacjach tak sie właśnie dzieje, że jemy oczami i tym co nam podadzą) - mały efekt jojo murowany, gdyż zostanie gwałtownie podniesiona uśpiona do tej pory Podstawowa Przemiana Materii.

Jeśli chciałabyś abym chociaz pobieżnie oceniła wartościowość pod względem odżywczym (nie kalorycznym) Twojej diety to opisz co najmniej 4 postępujące po sobie dni Twojej diety z podziałem na dni i na posiłki. Jesli stosujesz jakieś suplementy diety podczas diety to też o nich wspomnij, w którym momencie je zażywasz i jakie są to suplementy (co w skład nich wchodzi).

Elsa




Skąd: Niemcy
Dołączyła: 12.02.2011
Posty: 20

Witam:)
No wiec napisze co jem:)

1. Dzien

1.Sniadanie 7.30-8.00
Szklanka wody. Dwie wazy posmarowane cienko maslem i do tego lyzeczka niskoslodzonego dzemu truskawkowego. Do tego jablko na parze z cynamonem. Kubek czarnej i gorzkiej kawy.

2. Sniadanie 10.00-11.00
Szkladnka wody.
Kromka pelnoziarnistego chleba z plasterkiem wedliny z indyka plus kiszony ogorek

3. Obiad 13.00-14.00
Szklanka wody.
Zupa pomidorowa na wywarze warzywnym bez tluszczu, wszystko razem (cebula,por,seler, marchew i pomidory) zmiksowane. Ilosc: z dwie male chochelki.
150 gram dorsza zrobionego na parze, uduszony jeden pomidor z cebula i jeden ziemniak.

4. Podwieczorek 16.00-17.00
Szklanka wody.
Dwie kiwi. Wafel ryzowy.

5. Kolacja 18.00-18-30

Szklanka wody. 100 gram serka ziarnistego z 3 rzodkiewkami i szczypiorkiem. Dwa wafle ryzowe. Gorzka zielona herbata.


2 Dzien.

1. Sniadanie 7.30-8.00

Szklanka wody. Jedno jajka na miekko. Dwie wasy (lub inne pieczyko chrupkie) z maslem (reczej bardzo cienko tego masla). Ogorek konserwowy. Kawalek czerwonej papryki. Czarna gorzka kawa.

2. Sniadanie 10.00-11.00
Szklanka wody. Kromka pelnoziarnistego chleba posmarowana cienko maslem, dwa liscie salaty i ogorek kiszony.

3. Obiad 13.00-14.00
Szklanka wody. Jak mam jeszcze pomidorowke to jem pomidorowke a jak nie to zupa brokulowa, tez dwie chochelki i tak samo przygotowana.
100 gram piersi z kurczaka w ziolach uduszone z trzema pieczarkami i cebula, 30 gram(suchej) kaszy gryczanej, 100 gram gotowanych burakow. Przyznam sie bez bicia ze robie te buraki z lyzeczka oliwy, szczypta cukru, soli i sok z cytryny (inaczej nie przelkne)

4. Podwieczorek 16.00-17.00
Szklanka wody. Jablko i 100 gram jogurtu z ziarnami

5. Kolacja 18.00-18.300
Szklanka wody.
Ugrilowane na jedej lyzce oliwy z oliwek i na patelni do grilowania: cukinia, cebula, czerwona papryka, baklazan, cykoria i bulwa kopru wloskiego. 100 gram wedzonego pstraga


3 Dzien

1 Sniadanie 7.30-8.00
Szklanka wody. Ugotowane na twardo jajko plus kromka zytniego pelnoziarnistego chleba z maslem. Ogorek konserwoy i papryka czerowna swieza.

2. Sniadanie 10.00-11.00
Szklana wody. Dwie wazy plu 100 gram serka bialego zairnistego z rzodkiewka i szczypiorkiem.

3. Obiad 13.00-14.00
Szklanka wody. 150gram Dorsz uduszony z warzywami i dwie lyzki ugotowanego ryzu.

4. Podwieczorek 16.00-17.00
Szklanka wody. Dwie kiwi. wafel ryzowy

5. Kolacja 18.00-18.30
Szklana wody. Surowka (miseczka) z sokiem z cytryny i 100 gram wedzonej makreli.

Uff to by bylo na tyle:) Wczoraj na obiad ugrilowalam sobie piers z kurczaka w ziolach i grilowane warzywa plus 30 gram kaszy. Staram sie codziennie jesc troche inaczej co by sie nie zniechecic. Ale najczesciej trzymam sie tych trzech dni. Do tego pije okolo 2-3 litorw samej wody i jakies trzy szklanki gorzkiej zielonej herbaty.
Dodam moze ze mieszkam w niemczech i nie mam dojscia do ani bialego sera ani do grahamek. Stad tez ten serek ziarnisty i ciemne pieczywo pelnoziarniste.
Wiem tez ze powinnam pic wiecej mleka ale u nas nie ma 0,5 % ,najchudsze to 1,5%, i czy to prawda ze na sniadanie moge jesc ugotowane platki owsiane na mleku? jesli tak to ile mleka i ile platkow? i moge to lekko poslodzic? czy lepiej tego nie jesc?


z gory dziekuje za odpowiedz:)

Elsa




Skąd: Niemcy
Dołączyła: 12.02.2011
Posty: 20

Dodam jeszcze ze wszystkie warzywa kupuje swieze. Czasami uzywam pomidorow z puszek bo te swieze... no coz, ani smaku ani zapach ani koloru... Te w puszkach nie maja zadnych dodatkow. Nie biore na razie tez dodatkow witamin i suplementow. Zeby te posilki nie byly nudne to np. zrobilam ostatnio salatke z tunczyka z puszki w sosie wlasnym, do tego kukurydza z puszki (lyzka) swieza papryka, kiszony ogorek, jajka na twardo, sok z cytryny. Podane na lisciach cykorii:))

Gutek




Skąd: USA
Dołączył: 20.01.2011
Posty: 37

Witaj!
Jak przeczytałem co jesz to się przeraziłem, ze chyba bym umarł jakbym miał tak jeść.
I pomyśleć, ze to jest aż 1200 kcal.

Ja od 3 i pół miesiąca jestem na diecie 1000 kcal ale stosuje inne proporcje składników.
Po prostu jem w gramach tyle tłuszczu zwierzęcego co węglowodanów (po 50g), reszta to białko.
Schudłem już dwadzieścia kilka kg.

Moj dzisiejszy obiad:
Ryba smażona na oleju 200g
Kalafior gotowany 500g

a potem kolacja:
2 chlebki ryżowe
szynka Krakus 2 plastry
30 g salami

Elsa




Skąd: Niemcy
Dołączyła: 12.02.2011
Posty: 20

Czesc Gutek:)
Ja tez bylam przerazona jak dostalam tabelki z przykladowymi daniami od kolezanki. Ona z kolei je dostala od dietetyczki.
Ja jadlam zupelnie koszmarnie... sniadanie o 13 i najczesciej biala bulka z maslem i obiad o 19.00 ( ziemniaczki, kotlecik panierowany i sladowe ilosci surowki) :shock:
Dwa posilki ktore nagle musialam rozbic na piec... nie bylo mi latwo. Ale sie przyzwyczailam:)) No i zastosowalam sie do zalecen diety, czyli:
1 sniadanie 250 kal
2 sniadanie 150 kal
obiad 350 kal
podwieczorek 150
Kolacja 250

Jasne ze nie jestem apteka i zdazy sie ze tu wiecej czy tam mniej. Ale na poczatku skrupulatnie wszystko wazylam i zapisywalam w zeszycie i wychodzilo 1000-1200 kal.
Wbrew pozora to sa dosc male porcje:) No i chyba wlasnie chodzi bardziej o zmiane zlych przezwyczajen (jak ja tylko dwa posilki) a nie o to zeby chodzic glodnym. A co jadasz na sniadanie? Podaj swoej przykladowy dzien co? Bo ciekawa jestem:)

Dzis zaukupilam musli z orzechami i jutro bede je jesc na sniadanie z mlekiem... nie wiem jak mi to pojdzie bo nie przepadam za musli...

I gratuluje tych 20 kg hurra hurra hurra

«   | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |