Dzisiaj jest: Czwartek, 17.10.2019 Imieniny: Wiktora i Małgorzaty



Ilość przepisów kulinarnych w serwisie: 5849

Forum dyskusyjne

  | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |  

powrót
Wszystkie posty użytkownika NutriAdvicerka
NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Mogę dodać ze swojej strony, że właśnie ze względu na to, że lubię prawdziwy smak herbaty to jej nie słodzę.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


pH a kwasotwórczość / zasadotwórczość to dwie odmienne sprawy. Na wartość pH wchodzą na przykładzie cytryny kwasy takie jak np. cytrynowy, askorbinowy. Generalnie to co w smaku jest kwaśne ma niższe pH, dlatego cytryna ma niskie pH.

Jeśli chodzi kwasotwórczość / zasadotwórczość to jak mówi końcówka -twórczość - czyli są to szereg przemian metabolicznych, w wyniku których tworzą się związki zakwaszające organizm (kwasy) lub alkalizujące organizm (zasady). Produkty kwasotwórcze to takie, które mają w swoim składzie przewagę takich pierwiastków jak siarka (białka), fosfor, chlor. W wyniku wspomnianych przemian tworzą się z nich kwasy. Produkty zasadotwórcze to takie, które mają w swoim składzie przewagę takich pierwiastków jak np. sód, potas, magnez, wapń.

Warto zaznaczyć, że wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego ze względu na dużą zawartość pełnowartościowego białka a więc siarki i fosforu są kwasotwórcze.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:ac4ffae136="Nemezis"]Witam. Mam 20 lat, 167 cm wzrostu i ważę 79 kg. Od nowego roku staram się zrzucić wagę. Niestety marnie mi to wychodzi. Czy może mi ktoś doradzić co jeść, czego unikać ? I jakieś ćwiczenia, wysiłek fizyczny utrudnia mi choroba, mam astmę i ciężko mi wykonywać jakieś bardziej wymagające sporty (częste napady duszności ) Proszę o pomoc !!![/quote:ac4ffae136]

Opisz szczegółowo swój np. 3 dniowy jadłospis ze wszystkimi szczegółami, nie muszą być dokładne wagi zjedzonych rzeczy, podaj też pory spożywania posiłków i snu.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:d108e62e06="Febria"]A słodzicie zieloną herbatę? :>[/quote:d108e62e06]

Cukier nie jest zdrowy, a herbata jest :-P
Poza tym cukier maskuje prawdziwy smak herbaty.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:5f06cd68ed="pomarjancza"]można je jeść bez obaw o cholesterol czy jednak lepiej uważać? czytałam gdzieś, że to nieprawda, że podnoszą cholesterol... ale już sama nie wiem.[/quote:5f06cd68ed]

Moim zdaniem jeśli nie łączy się ich z węglowodanami (chleb, majonez) to nie podnoszą. Najlepiej jak się zrobi eksperyment - zrobić wyniki frakcji cholesterolowych i trójglicerydów przed eksperymentem i miesiąc po eksperymencie. Na śniadanie jeść jajecznicę z 2-3 jajek smażonych na maśle klarowanym lub smalcu ! [i:5f06cd68ed][/i:5f06cd68ed] ewentualnie z dodatkiem (do wyboru lub łacznie) cebuli, pieczarek, boczku, natką pietruszki, pomidorami. Oczywiście unikać węglowodanów i słodkich napoji w trakcie takiego śniadania. Każdy organizm jest inny więc pewności nie ma jak zareaguje Twój organizm.

[quote:5f06cd68ed="Febria"]A jak powinna wyglądac dieta dla osoby, ktora ma za wysoki cholesterol (a ma zaledwie dwadzieścia kilka lat)?[/quote:5f06cd68ed]

Unikanie węglowodanów (słodycze, słodkie napoje, tzw. soki, chleb i produkty oparte na mące to też węglowodany), mieszania tłuszczy nasyconych z węglowodanami, dużo nieprzetworzonych warzyw (surówki), dużo omega 3 (ryby morskie, owoce morza, olej lniany tłoczony na zimno - nie wolno na nim smażyć i podgrzewać go)

[quote:5f06cd68ed="politia"]pytasz o tłuszcze roślinne? według najnowszych badań olej rzepakowy pomaga obniżyć poziom cholesterolu, ale wiadomo - z niczym, nawet tym co dobre, nie należy przesadzać [/quote:5f06cd68ed]

Politia - jasno i klarownie. Z produktów naturalnych najbardziej pomocne w obniżaniu złego cholesterolu i trójglicerydów są kwasy omega 3. Jaka jest zawartość omega 3 w zimnotłoczonym oleju rzepakowym ? - ok. 12%, jaka jest zawartość w zimnotłoczonym wysokolinolenowym oleju lnianym ? - ok. 52%, ponadto co ważne różnią się proporcjami omega 3 do omega 6 co również jest istotne. Więc jak ciągle piszesz, że olej rzepakowy jest the best to wprowadzasz ludzi w błąd. Jest dobry, jest na pozycji nr 2, ale pozycja nr 1 należy bezwględnie do oleju lnianego wysolinolenowego.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:998836a2e0="ultrafiolka"]gdzie można kupić olej lniany? zy to musi być jakiś eko sklep?[/quote:998836a2e0]

Najlepiej bezpośrednio kupować od producenta poprzez ich sklep firmowy lub internetowy. Olej lniany jest bardzo wrażliwy na temperatury dlatego lepiej unikać pośredników sprzedaży, apteki itd. Producenci oleju to np:

sklep.iwnirz.pl/go/_info/?user_id=430&lang=pl
oleofarm.eu/dieta-dr-budwig/11-olej-lniany-budwigowy.html
zlotopolskie.pl/sklep/Olej-Lniany,500.html
sklep.biooil.com.pl/pl/p/OLEJ-LNIANY-tloczony-na-zimno-05-L/76
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:e78ae9d110="Kamila87"]ciągle pękają mi usta, mam zajady jak uzupełnić braki witamin w sposób naturalny?[/quote:e78ae9d110]

Brak witamin z grupy B, w szczególności B2. Kompleksowe żywieniowe źródła witamin z grupy B to wątroba, jajka, warzywa strączkowe, mleko i ptrzetwory, ziemniaki (najlepiej gotowane w mundurkach), ryby morskie, kapusta, mięso wołowe. Nie ma oczywiście uniwersalnego dobrego źródła wszystkich witamin z grupy B.
Trzeba pamiętać, że większość witamin z grupy B jest wrażliwa na temperaturę obróbki termicznej i światło.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Zbilansowana i odchudzająca to może ona jest, ale czy prochy mogą być w pełni odżywcze dla organizmu ? Śmiem twierdzić, że nie. To może być tak jak z mlekiem - ponoć najlepszym źródłem wapnia na osteoporozę, a jak jest faktycznie, czy pomaga ? Tylko powoduje zwapnienia w tkankach, stawach i naczyniach, a nie fortyfikuje kości, bo wszelkie procesy zachodzące podczas produkcji mleka, a więc homogenizacja i pasteryzacja powodują że wapń staje się nieorganiczny, a więc nie odżywczy, tak samo może się więc dziać podczas cieplnej produkcji prochów przeznaczonych do tej diety, pewne nieuchwytne zachodzące zmiany podczas produkcji w składnikach mogą czynić je nieprzydatnymi bądź nawet szkodliwymi.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:737fd25f00="politia"]Oleje roślinne są z gruntu dobre [/quote:737fd25f00]

Dobre są tylko wtedy jak tłoczymy je na zimno, spożywamy w możliwie jak najszybszym czasie i nie podgrzewamy termicznie.

Od rafinowanych zdecydowanie bardziej polecam smalec, masło i słoninę - one są naturalne.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:9b7d5d599c="piotr1976"]gdzie błonnik się o kant dupy potłukł...a w zasadzie o jelita..[/quote:9b7d5d599c]

Zależy jaki błonnik czy żywy czy martwy :-) To jest różnica. Żywy błonnik to pożywka dla mikroflory jelit, a jelita w dobrej kondycji to odporność, to źródło wytwarzania witamin, to dobre wchłanianie substancji odżywczych, to wreszcie mozliwość utrzymywania równowagi kwasowo zasadowej.

[quote:9b7d5d599c]a do mnie się również zgłaszają wegetarianie z chora tarczycą ,cukrzycą,zaburzeniami termoregulacji,suchą skorą i zaparciami.[/quote:9b7d5d599c]

Nie trzeba byc na diecie wegetariańskiej aby utrzymywać równowagę kwasowo zasadową. Musi to być dieta zbilansowana, gdzie jest miejsce i na produkty białkowe i na produkty tłuszczowe i na na produkty warzywno owocowe.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Czyli można powiedzieć, że będzie to rodzaj wyprawy podobnej do alpinistycznej. ;-)

Proponowałabym do wyboru i kompozycji zaopatrzyć się w:

- suchary specjalne, sezamki, krakersy
- gorzka czekolada lub czekolada z orzechami
- samodzielnie zrobiona sucha mieszanka do późniejszego zalania wrzątkiem: gorzkie kakao + mleko w proszku + cukier (dobór optymalnego składu wykonaj w domu przed podróżą)
- mleko w proszku, mleko w tubce
- susze warzywne (np. włoszczyzna)
- samodzielnie ususzone mięso (chyba, że masz możliwość kupna suszonego mięsa)
- podstawowe przyprawy i dodatki: sól, pieprz, przyprawa typu vegeta, kostka warzywna, cukier, liść laurowy, natka pietruszki, czosnek suszony, ziele angielskie, papryka)
- zupy instant
- płatki kukurydziane, owsiane,
- chleb typu pumpernikiel (jeśli nigdy nie próbowałeś to spróbuj przed wyprawą czy Ci smakuje
- makrela w sosie pomidorowym w puszce
- makaron instant, kasze (gryczana, jęczmienna, jaglana)
- suszone bakalie i owoce (rodzynki, żurawina, śliwka, figi, daktyle, pestki dyni, orzechy laskowe, orzechy włoskie, migdały, orzechy nerkowca)
- wędliny pakowane vacuum (najlepiej kabanosy o długim terminie przydatności)
- herbata ekspresowa, kawa ekspresowa, herbaty owocowe
- cukierki i słodycze o jakiś tam wartościach odżywczych (Nim 2, żelki Haribo, batony zbożowe, chałwa)
- dżemy
- fasolka po bretońsku w puszce
- dania gotowe w tackach (np. takie jak mają na http://profi.com.pl/produkty/dania-gotowe
- pasztety w opakowaniu z folii aluminiowej
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:23e10ca0b3="JacekMalicki"]Nie minął - nadal kobiety robią z siebie brzydkie pod każdym względem wieszaki :/[/quote:23e10ca0b3]

[quote:23e10ca0b3]Ja aktualnie na ulicach widzę jednak przeciwieństwo wychudzonych dziewczyn, jest wręcz przeciwnie - coraz więcej dziewczyn jest otyłych lub bliskich temu.[/quote:23e10ca0b3]

Czyli można zauważyć dysproporcje. Część idzie w stronę niedowagi, a cześć w stronę nadwagi, co oczywiste jest mniej tzw. średniaków
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:3f933e6b58="mrcopeland"]- 1.Czy picie codziennie 10 ml oliwy z oliwek przed snem może w jakikolwiek sposób zaszkodzić naszemu organizmowi? [/quote:3f933e6b58]

Nie nie może. Jest to przecież jak by nie patrzeć produkt spozywczy. Lepiej jednak byłoby jeśli byłby to olej lniany wysokolinolenowy - ma on w składzie istotne składniki odzywcze i prozdrowotne


[quote:3f933e6b58="mrcopeland"]2.Czy mitem jest, iż organizm po pewnym czasie przyzwyczai się do dawki i specyfiku i nie będzie on działał spowalniając trawienie? [/quote:3f933e6b58]

Jeśli masz na myśli olej to na pewno jest to mit.


[quote:3f933e6b58="mrcopeland"]3.Czy znacie inne metody spowalniające trawienie w nocy i minimalizujące straty kilogramowe? (poza podjadaniem) [/quote:3f933e6b58]

Największym spowolnieniem wydaje się być nie jedzenie na noc. Jeśli pokarm jest dostarczany to metabolizm jest pobudzany, jeśli nie spowalniany. Tak to jest np. z efektem jo-jo. Jedząc mniej obniża się tempo Podstawowej Przemiany Materii (PPM) - czyli zapotrzebowanie kaloryczne na funkcje życiowe, jeśli wraca się do normalnego odżywiania to przy obniżonym PPM waga szybko wraca do normy z dodatkowymi kilogramami.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Glutaminian sodu nie ma żadnego powinowactwa do otyłości, jedynie do alergii. Glutaminian jest wzmacniaczem smaku i zapachu i przez to potrawy są bardziej apetyczne. Przyczyną otyłości są węglowodany proste (np. polecane kartonikowe i butelkowane soczki, słodycze, produkty zawierające cukier i syrop glukozowo fruktozowy, produkty opeirające się na białej mące) oraz połączenia tłuszczy i węglowodanów (np. chipsy, pączki, frytki).

Jaka książka kucharska ? - najlepiej w wyszukiwarce Google wpisać - zdrowe przepisy kulinarne - jednocześnie weryfikując czy rzeczywiście są to zdrowe przepisy. Na tym forum jest również dział Zdrowe i smaczne przepisy kulinarne z którego zawsze coś można wybrać.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:0506453d33]a co na mala ilosc zelaza???[/quote:0506453d33]

Aby żelazo z pokarmów lepiej się przyswajało jako "wspomagacz" potrzebna jest naturalna witamina C. Suplementowanie sztucznego żelaza jest niebezpieczne
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:609bb31586]Z reguły nasz organizm jest zakwaszany nadmiernie i taka kuracja (która nota bene poleca mój lekarz) na bazie soku z cytryny reguluje nasz metabolizm, odkwasza (tak nie pomyliłam się ) [/quote:609bb31586]

Zgadza się. Może to brzmi niedorzecznie, ale cytryny mają jeden z największych potencjałów odkwaszających (czyli działają zasadotwórczo) - [URL=http://www.odzywianie.info.pl/Rownowaga-kwasowo-zasadowa.html]Równowaga kwasowo zasadowa[/URL]
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Czy każdy kulturysta rozpoczynał trening na siłowni bo to aby schudnąć, a tak przy okazji wyrobic sobie trochę mięsni ? Nie. Mięśnie mogą rosnąć z dostarczanego pozywienia (głównie pochodzenia białkowego - odżywki) lub masa mięsniowa przy pewnych okolicznościach "rośnie" z tłuszczu przy udziale pewnych katalizatorów.
Mięśnie "wywalą" Ci sie jeszcze bardziej. Dobry kulturysta (zawodowiec) praktycznie nie ma tłuszczyku, jest to praktycznie tkanka mięśniowa.
Jak uda Ci sie znaleźć biografię niektórych kulturystów to wynika z nich, że właśnie rozpoczynali przygode z kulturystyką dlatego, że byli chudzinkami i chcieli lepiej wyglądać.

P.S. W wieku ok. 25-30 lat metabolizm zaczyna delikatnie zwalniać, ale niestety nie u wszystkich :cry:
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Prawdy i mity o modelowaniu sylwetki ćwiczeniami

1.Trening na siłowni lepiej rzeźbi ciało niż aerobik.
Prawda. Aerobik to superspalacz kalorii. Poprawia kondycję i samopoczucie. Ale do ukształtowania proporcjonalnej sylwetki niezbędny jest trening budujący mięśnie. Może nawet poprawić genetyczne braki w naszej sylwetce. Wystarczy spojrzeć na Jennifer Aniston: kiedyś pączuszek, dziś seksowna 30-latka z wciętą talią. Ważny jest dobór odpowiednich ćwiczeń. U kobiet najczęściej sprawdza się trening body building (polega on na wielokrotnym wykonywaniu ćwiczeń na poszczególne partie mięśniowe). Jeszcze lepsze rezultaty daje połączenie go z treningiem cardio: na rowerku stacjonarnym, bieżni, steperze.

2.Aby mieć ramiona jak Madonna, trzeba ćwiczyć codziennie po kilka godzin.
Nieprawda. Ręce Madonny wyglądają rewelacyjnie, ponieważ nie ma na nich ani grama tłuszczu. W tym celu wystarczy ćwiczyć 3 razy w tygodniu po 1,5 godziny (w tym 30-60 min cardio). To najbardziej efektywny harmonogram. Po 6 tygodniach zaczniesz chudnąć, po 3 miesiącach Twoje ramiona, nogi, brzuch nabiorą ładnych kształtów. Oczywiście, trzeba mieć świadomość, że nad wyglądem gwiazd pracuje cały sztab ludzi. Dlatego szukając klubu dla siebie, pytaj, czy zapewnia instruktorów.

3.Po osiągnięciu wymarzonej sylwetki można przestać ćwiczyć.
Nieprawda. W ten sposób cały Twój wcześniejszy wysiłek z pewnością pójdzie na marne. Nigdy nie nastawiaj się na krótkofalowe działanie: "Ostro haruję przez 3 miesiące, a potem luz", bo bardzo szybko wrócisz do stanu wyjściowego. Aby utrzymać efekty, trzeba ćwiczyć nadal, co najmniej raz w tygodniu. Wszystkich namawiam do takiego prosportowego stylu życia. Osoby aktywne fizycznie zgrabniej się poruszają, są pewne siebie, seksowne i bardziej towarzyskie.

4.Są skuteczne domowe sposoby na piękne ciało.
Prawda. Nie wierz jednak do końca w cudowne urządzenia stymulujące pracę mięśni podczas wygodnego leżenia na kanapie. Pomocne będą natomiast urządzenia cardio: rowerek, bieżnia, ergometr (wiosła). Możesz też biegać, szybko maszerować, jeździć na rowerze. Jedyny warunek? Odpowiednie tętno i częstotliwość ćwiczeń (czyli 3 razy w tygodniu).

5.Można dużo jeździć na rowerze i nie chudnąć.
Prawda. To skutek ćwiczeń w nieodpowiednim tempie, a raczej... tętnie. Aby tracić centymetry, trzeba podczas wysiłku fizycznego utrzymywać puls na poziomie 60-70 proc. Twojego tętna maksymalnego (obliczysz je, odejmując swój wiek od 220). Osoby bardziej wytrenowane powinny zbliżać się do górnej granicy (dla 20-latek wynosi ona 140, dla 30-latek: 133), a mniej zaprawione - do dolnej (odpowiednio: 120, 114). Brzmi to jak zadanie matematyczne? Na szczęście nie jest trudne do rozwiązania. Pomoże Ci w tym specjalny tętnomierz.

6.Można chudnąć i ciągle ważyć tyle samo.
Prawda. Języczek wagi ani drgnie, a sukienka robi się luźniejsza. To dość częste zjawisko w czasie treningu budującego mięśnie. Przecież one też mają swoją wagę. Dlatego oceniaj efekty swojej pracy w lustrze: oglądaj się, kupuj nowe ciuchy, wyrzucaj za duże.

7.Na siłowni trzeba pić napoje izotoniczne.
Nieprawda. Napoje te uzupełniają niedobór elektrolitów i węglowodanów podczas bardzo intensywnego wysiłku fizycznego przy wysokim tętnie (np. podczas biegu w maratonie). Przy umiarkowanym wysiłku są niewskazane, bo mogą wręcz powodować... tycie. Na siłowni bardziej przyda Ci się niegazowana woda.

8.Pływanie doskonale modeluje sylwetkę.
Prawda. Ale i tutaj musisz pamiętać o zasadach efektywności ćwiczeń. Polecam pływanie żabką, która rozwija wszystkie grupy mięśni. Poruszaj się w niezbyt szybkim tempie, aby utrzymać odpowiedni poziom tętna. Intensywny kraul zawyża puls, choć doskonale poprawia kondycję. I jeszcze jedno: nie obawiaj się, że pływając kraulem, wyrobisz sobie muskularne ramiona.

9.Dzięki siłowni da się schudnąć bez diety.
Nieprawda. Musisz zmienić nawyki żywieniowe. Podstawowa zasada to jeść mniej, ale częściej (co 3 godziny, 5 razy dziennie). Idealne proporcje spożywanych posiłków powinny wynosić: 60 proc. węglowodanów, 30 proc. białka i 10 proc. tłuszczów (wybieraj te najzdrowsze, np. oleje z pestek winogron, dyni, lnu). Masz problemy z ustaleniem idealnej diety dla siebie? Pomyśl o skonsultowaniu się z dietetykiem (zapewni Ci to dobry fitness klub).



źródło:zdrowie.onet.pl
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Zajrzyj tutaj - [URL=http://www.odzywianie.info.pl/Dieta-dla-szczuplych.html]Dieta na przytycie[/URL] może coś Ci to pomoże.

Ponadto właśnie teraz, aby nabrać masy musisz zacząć chodzić na siłownię. Nie ma innej rady. Podejrzewam, że masz tak szybki metabolizm i taki skład flory bakteryjnej, że wszelkie próby zwiekszenia masy za pomocą dużej ilości kalorii się nie powiodą. Nie ma sensu wybierać do tego celu niezdrowych weglowodanowo tłuszczowych niezdrowych fastfoodów np frytek, pączków, hamburgerów itd. Może to faktycznie spowodować krótkotrwały wzrost masy, ale straty dla organizmu moga być duże, poprzez niedostarczanie do organizmu składników odżywczych takich jak witaminy i składników mineralnych a to w perspektywie czasu może doprowadzić do schorzeń i chorób. Myślę też, że przy próbie powrotu do normalnego odżywiania mógłyby się spotkac tak jak w przypadku ludzi odchudzających się ... efekt jo jo, czyli powrót do starej wagi. Dlatego tez uważam, że możesz spróbować diety do której link podałam i zacząć właśnie już teraz chodzić na siłownię. Proces budowania masy mięśniowej oczywiście nie jest procesem szybkim. Odżywki potrzebne do wspomagania budowania masy opierają się na związkach białkowych. Szczegóły zaczerpnij na specjalistycznych forach kulturystycznych lub dowiedz się na siłowni od instruktora lub trenera jaka odzywka w danym czasie będzie Tobie potrzebna i jakie ćwiczenia w danym terminie będą Ci pomocne w procesie budowania masy.

Jeszcze jedno
[quote:02151ddea5]Po prostu co zjem, to po jakimś czasie ląduje w toalecie. [/quote:02151ddea5]

Czy są to normalne wypróżniania czy też coś w rodzaju biegunek / rozwolnienia ? Jeśli to drugie to koniecznie skontaktuj się z lekarzem.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Da się to teoretycznie policzyć, ale tylko teoretycznie i jest to pracochłonne. Z wiekiem zmienia się tempo metabolizmu, zmieniają się przyzwyczajenia żywieniowe, tempo dnia, stres, czynniki środowiskowe, temperatura, wysiłek fizyczny związany z pracą i ewentualnie z uprawianiem sportu.

Proponuję policzyć to tak:
1. Wejdź na stronę [URL=www.odzywianie.info.pl/Kalkulator-CPM.html]Kalkulatora Całkowitej Przemiany Materii[/URL]
2. Dla każdego roku (np. 22 lata, 23 lata itd), zakładając określoną aktywność fizyczną określ ile potrzeba Ci kalorii. Dla każdego roku pomnóż razy 365 dni.
3. Zsumuj wszystkie 15 lat i odejmij od tego zakładane dla każdego roku (czyli 15 lat) kalorie. Jeśli wyjdzie wynik ujemny to znaczy, że teoretycznie. kilogramów powinno Ci przybyć. 1 kg nadwagi przyjmuje się, że jest to 6000 do 7000 kcal, czyli np. wyjdzie Ci na minusie 9500 kcal to teoretycznie przytyjesz 1,5 kg.

Życzę wytrwałego liczenia ;-) i napisz o swoim wyniku.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:05f9514131="Piggy"]Moja znajoma zrobiła sobie niedawno analizę pierwiastkową włosa. Wyszło trochę nonsensownie, bo poziom wapnia + 121% normy, poziom magnezu - 5% normy, poziom fosforu + 118% normy, a jednak cierpi na osteoporozę. Dodam, że badanie odbywa się z włosa, a taka metoda uznawana jest na najdokładniejszą metodę oznaczania. [/quote:05f9514131]

Wracam do tematu. Wydaje się to niemożliwe, że może być wysoki poziom wapnia i osteoporoza. Przyczyną może być zakwaszenie organizmu albo dieta wysokowęglowodanowa. pH spada i organizm w celu obrony pobiera wapń z kości, co skutkuje właśnie dużym poziomem wapnia w badaniu, a kości zostają ogołacane z wapnia. Oprócz zakwaszenia dużą rolę odgrywa bor, poprzez wpływ na poziom estrogenu może pogłębiać ucieczkę wapnia.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Co do "równości" kalorii jest jeszcze jeden temat tzw. Równoważnik energetyczny fizjologiczny. Najważniejsze ze stosowanych to: równoważnik Atwatera - który dotyczy energii netto, czyli energii przyswajalnej, uzyskiwanej z żywności po uwzględnieniu strawności i przyswajalności oraz równoważnik Rubnera, który dotyczy energii brutto.

Dla równoważnika Atwatera wartości dla składników odżywczych wynoszą:
dla 1 g białka - 4,0 kcal
dla 1 g tłuszczu - 9,0 kcal
dla 1 g węglowodanów - 4,0 kcal

Dla równoważnika Rubnera wartości dla składników odżywczych wynoszą:
dla 1 g białka - 4,1 kcal
dla 1 g tłuszczu - 9,3 kcal
dla 1 g węglowodanów - 4,1 kcal

Równoważnik Atwatera jest stosowany w obliczeniach wartości odżywczych
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Szampony zwalczają przyczynę, a nie skutek. Najważniejsze jest odżywianie od wewnątrzn

Suplementacja mająca na celu poprawienie stan skóry i włosów według mojej wiedzy powinna zawierać:
- witamina A. Według mnie ma mniejsze znaczenie
- witamina E. Mniejsze znaczenie
- kompleks witamin B (B1, B2, PP, B6, B9, B12, kwas foliowy, kwas pantotenowy, biotyna). Duże znaczenie, ale koniecznie jako kompleks, najważniejsze według mnie w kompleksie są B6, kwas pantotenowy i biotyna.
- krzem. Duże znaczenie
- kwasy omega 3. Duże znaczenie
- siarka organiczna. Duże znaczenie
- witamina C. Mniejsze znaczenie
- cynk. Duże znaczenie
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


jak każdy minerał najlepiej przyjmować w postaci chelatowanej, czyli jest to jakby "oszukanie" organizmu. Taka forma minerału pozwala na wysoki poziom przyswajalności. Przyjmuje się, że dorosły mężczyzna potrzebuje ok. 11 mg dziennie, nie ma co przesadzać ponieważ poziom Bezpiecznej maksymalnej dawki nie powodującej ryzyka efektów ubocznych dla dorosłych mężczyzn to 40 mg. Przeciętny człowiek ma niedobory cynku, ale w preparatach lepiej nie przyjmować chelatów (które mają wysoki poziom przyswajalności) o zawartości powyżej 30 mg cynku w tabletce. Takim dobrym cynkiem wydaje się być chela cynk firmy Olimp labs. Z moich informacji najlepiej cynk się przyswaja wieczorem, więc jedna tabletka na wieczór, po posiłku najlepiej 1 do 2 godzin po posiłku (przed snem), popijać wodą.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Jeśli kanapki to problem to proponuję w zależności od dnia :) albo owoce albo jakąś sałatkę warzywną gotowca lub kawał mięsa

Co do Powerade musiałabym znać skład, na stronie producenta nie ma
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:9680235424="cichy"]posiadam spory problem, od dłuższego czasu. Chyba już to kilka lat mam problemy z odżywianiem, nie mogę normalnie się odżywiać, niemalże wszystko powoduje u mnie gazy i zaburzenia wypróżniania, czy to spaghetti czy to risotto czy lasagna. Ale własnie głownie kuchnia włoska, przeróżne makarony sosy... Owoce również, no i nabiał.. szczerze mówiąc trudno powiedzieć czym mogę się odżywiać żeby funkcjonować normalnie. Uprawiam sport ale dieta przynosi mi wiele trudności. Nie zależy mi na zrzucaniu na wadze mam 185 cm wzrostu i około 82-85 kg ważyłem trochę więcej ale przez tryb pracy zrzuciłem sporo (sadziłem ze to już załatwi problem ale wcale nie) Czy znacie jakiś sposób albo leki żeby pozbyć się tego problemu? albo go trochę zmniejszyć?[/quote:9680235424]

Witaj

Postaw sobie pytanie czy w codziennym menu spożywasz dużo węglowodanów zwłaszcza oligosacharydów i produktów zawierających związki gazotwórcze (owoce, soki owocowe, biały chleb, biały ryż, warzywa strączkowe, słodycze, cebula, kalafior, kapusta, brukselka) ? Zazwyczaj to węglowodany z grupy tych prostszych są przyczyną, również błonnik, picie w trakcie posiłków, produkty mleczne zawierające laktozę (można wręcz cierpieć na nietolerancję laktozy). Pokarmy należy dokładnie rzuć. Proponuję powoli eliminować wspomniane produkty i przestrzegać wspomnianych zasad. Pomocne w zwalczaniu gazów są: kminek, mięta pieprzowa, imbir.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Soki wyciskane w taki sposób jeśli bez dodatku cukru / słodzików to OK.


Jako II śniadanie, podwieczorek proponuję "schrupać" owoce, lub mieszankę bakali do wyboru można łączyć lub osobno: orzechy, pestki dynii, migdały, śliwki suszone, inne suszone owoce

Przykłady posiłków głównych (I śniadanie, obiad, kolacja)

jajecznica na parze (oczywiście bez chleba, mozna posolić i popieprzyć)

domowe gołąbki + warzywa

gotowane parówki z ogórkiem(ami) lub pomidorem(ami)

sałatka ze świeżych pomidorów, ogórka, rzodkiewki, sałaty, majonezu, ziół (bazylia, oregano)

domowe kotlety mielone + soczewica + szpinak + oliwa z oliwek

ugotowany brokuł i / lub kalafior (moga byc mrozone) z masełkiem

chleb razowy (na zakwasie, ewentualnie chleb graham) z masłem, sałatą i pomidorem

ryba pieczona w folii lub pierś kurczaka z rusztu z ziołami i solą

fasola szparagowa na parze + jajka sadzone + ryż brązowy
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


- pięć albo sześć posiłków dziennie, pierwsze śniadanie obowiązkowe
- starać się nie łączyć produktów białkowych i węglowodanowych
- ostatni posiłek nie obfity, ale spożyty w okolicach godziny 20, nie można iść spać głodnym
- wybierać produkty jak najmniej przetworzone, czyli nie gotowane, smażone, pieczone lub mało gotowane, smażone, pieczone
- jako płyny nie pić tzw. soków, pić najlepiej wodę lub zieloną herbatę lub też herbaty owocowe, oczywiście nie słodzone
- starać się nie pić w trakcie jedzenia, najlepiej w przerwach między posiłkami
- nie jeść szybko, w pośpiechu
- czytać etykiety i ograniczać spożywanie produktów bogatych w cukier, białą mąkę, sól, syrop glukozowo fruktozowy

Więcej zasad

[URL=http://www.odzywianie.info.pl/Zasady-zdrowego-odzywiania.html]tutaj[/URL]
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Podejrzewam, że u Ciebie to nie jest kwestia apetytu, po prostu taki metabolizm i taki typ flory bakteryjnej. Moja rada - zacznij uprawiać sport wysiłkowy, to pobudzi apetyt. Nastepnie zacznij uprawiać kulturystykę, to spowoduje budowę masy mięśniowej, a w nastepstwie przyrost wagi.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:ed378c6cab="anna_mistrz"]Ona zażywała "Złoty Oliwin"[/quote:ed378c6cab]

Według deklaracji składu wydaje się byc dobrym olejem. Jest jednym z kilku olejów lnianych wysokolinolenowych dostępnych na rynku.

Apel
Drodzy forumowicze. bardzo proszę o niestosowanie "marketingu szeptanego" w przypadku kobiet w ciąży.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Wszystko zależy jaki weźmiemy pod uwagę ryż - czy biały czy też brązowy, makaron czy z mąki pszennej czy z semoliny. Ryż brązowy lub makaron z semoliny gotowane w odpowiednio krótkim czasie zawierają więcej skrobii (cukru złożonego) niż ich "oczyszczone" odpowiedniki czyli ryż biały i makaron z mąki pszennej, przez zawartość cukru złożonego organizm musi więcej włożyć, aby "pociąć" złożone wiązania i strawić pokarm, przez to należy je uznać jako ciężej strawne. Porównując ugotowany ryz brązowy i makaron z semoliny al dente więcej skrobi powinien zachować makaron.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Strasznie drogo jak za 500 ml, są tańsze o 50% sprawdzone oleje lniane, o optymalnym składzie. Jakby miała butelka kosztować 120 zł to producent musiałby chyba dodać do niego listki złota, żeby kupić za taka cenę.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Artykuł zaczerpnięty ze strony www.zdrowewyszczuplanie.pl

Czego nie wiesz o cukrze?

Cukier krzepi! Cukier to czysta energia. Jesteś zmęczony, źle się czujesz to zjedz coś słodkiego, a od razu poczujesz się lepiej! Czy aby na pewno powinniśmy ulegać takim sugestiom? Olbrzymie lobby producentów i decydentów nie daje nam cienia wątpliwości, że tak, jednak coraz więcej naukowców alarmuje, że cukier nam szkodzi. Pierwsze sygnały złowieszczego działania cukru zaobserwowano już kilkaset lat temu.

W 1793 roku podczas gwałtownego sztormu rozbił się statek przewożący ładunek cukru. Ocalało pięciu marynarzy i pokaźny zapas przewożonego ładunku. Po dziewięciu dniach odnaleziono rozbitków, którzy byli w stanie totalnego wycieńczenia. Mimo tego, iż uratowany cukier i rum dostarczały im kalorie znacznie przewyższające dzienne zapotrzebowanie kaloryczne znajdowali się na granicy śmierci głodowej.

Ten incydent zainspirował francuskiego fizjologa Francois Magendie, który przeprowadził szereg doświadczeń na zwierzętach karmiąc je pokarmami opartymi na cukrze lub oleju z oliwek i wodzie. Wszystkie badane psy zdechły. To, co prawda skrajne przypadki, które jednak dobitnie świadczą, że cukier jako stała dieta jest nawet gorszy od braku pokarmu. Czysta woda może utrzymać człowieka przy życiu przez jakiś czas, cukier i woda – zabija!

No tak, ale przecież nikt o zdrowych zmysłach nie będzie żywił się samym cukrem, a słodka kawa czy czekoladowy batonik na pewno nikogo nie zabije. Można było by w to wierzyć gdyby nie kilka faktów. Bardzo łatwo przyzwyczaić się do cukru, który doskonale poprawia smak potraw. Przemysłowa produkcja cukru sprawia, że jest on bardzo tani. Wykorzystują to wszyscy producenci żywności, dla których, znacznie łatwiej jest dodać do produktu trochę bardzo taniego cukru niż zatroszczyć się o lepszej jakości surowce, które zagwarantują dobry smak. To wszystko sprawia, że rafinowany cukier znajdziemy nawet w konserwie mięsnej. To już nie tylko kawa i batonik – rafinowany cukier możemy znaleźć praktycznie w każdym posiłku, który zjadamy!

To już w roku 1957 dr William Coda Martin zaklasyfikował cukier rafinowany jako truciznę. Argumentował wówczas, że cukier biały to substancja pozbawiona swoich sił witalnych, witamin i minerałów. Cukier to tylko czyste węglowodany. W naturze taka forma węglowodanów nigdy nie występuje. Pozbawione białek, witamin i substancji mineralnych są praktycznie nie do wykorzystania przez nasze ciało.

Każdy już chyba wie, że cukier to najszybsza droga do otyłości. Kiedy spożywamy rafinowany cukier nie jest on trawiony tak jak inne produkty w ustach i żołądku, ale błyskawicznie przechodzi do jelit, a z stamtąd z dużą łatwością przenika do krwiobiegu. To powoduje gwałtowny wzrost poziomu cukru we krwi, co jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia. Organizm radzi sobie z tym poprzez masową produkcję insuliny, która przekazuje cukier bezpośrednio do komórek. Ma ona jednak ograniczone możliwości i nadmiar cukru zamieniana jest w tłuszcz, który już bez ograniczeń może być przechowywany w okolicach bioder, pośladków i ud. Gdy jednak te miejsca stają się za ciasne nadmiar kwasów tłuszczowych przenoszony jest do narządów takich jak serce czy nerki. Ich funkcje ulęgają osłabieniu i degeneracji, co prowadzi do wielu poważnych schorzeń.

To jednak nie wszystkie zagrożenia. Czysty cukier nie zawiera naturalnych substancji mineralnych, które obecne są w korzeniu buraka cukrowego. Brak tych składników zakłóca metabolizm węglowodanów, co powoduje tworzenie metabolitów toksycznych takich jak kwas pirogronowy, który akumuluje się w mózgu i systemie nerwowym. Te toksyczne metabolity zakłócają funkcjonowanie komórek, co może spowodować ich przyspieszone obumieranie. Organizm dąży jednak do zachowania równowagi i gromadzi substancje mineralne takie jak sód, potas, magnez i wapń, które próbują przywrócić równowagę kwasowo-zasadową krwi po spożyciu cukru. Nagminne spożywanie cukru powoduje nadmierne zakwaszenie i wzmożone pobieranie coraz większej ilości pierwiastków z głębi ciała. Prowadzi to do sytuacji gdzie wapń pobierany jest także z kości i zębów, co prowadzi do próchnicy i ogólnego osłabienia. Z powodu wymagań procesu trawienia i detoksykacji cukier wypłukuje z organizmu cenne substancje, co wpływa na osłabienie całego organizmu.

Nadmiar cukru wpływa negatywnie na funkcjonowanie mózgu. Ciągła obecność cukru w naszym układzie pokarmowym zaburza prace pożądanych bakterii w naszych jelitach, które produkują witaminę B odpowiedzialną za funkcjonowanie kwas glutaminowego – kluczowego czynnika prawidłowego działania mózgu. Odczuwamy to jako senność, rozdrażnienie czy spadek zdolności do koncentracji i zapamiętywania.

Wystarczy odrobina rafinowanego cukru w posiłku, aby zakłócić naturalne procesy metaboliczne. Cukier zarówno ten rafinowany jak i naturalny trawiony jest bezpośrednio w jelitach. Kiedy spożywamy go z innymi składnikami zatrzymuje się w żołądku i czeka aż zostanie wszystko strawione. Nawet mała ilość cukru w żołądku powoduje proces fermentacji. Jedna łyżeczka cukru w kawie, czy przemysłowo dodany cukier do płatków Fitness zamieni Twój żołądek w komorę fermentacyjną. Pokarm gnije i nie może być należycie wykorzystany a dodatkowo wydzielają się substancje zatruwające cały organizm.

Rafinowany cukier to po prostu nienaturalna substancja, której nasz organizm nie potrafi prawidłowo przetworzyć. Nasz układ pokarmowy nie jest przystosowany do trawienia takiej substancji, dlatego zakłóca on równowagę metaboliczna i zamiast energii dostarcza nam dodatkowych kilogramów.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Artykuł zaczerpnięty ze strony www.zdrowewyszczuplanie.pl

Czego nie wiesz o cukrze?

Cukier krzepi! Cukier to czysta energia. Jesteś zmęczony, źle się czujesz to zjedz coś słodkiego, a od razu poczujesz się lepiej! Czy aby na pewno powinniśmy ulegać takim sugestiom? Olbrzymie lobby producentów i decydentów nie daje nam cienia wątpliwości, że tak, jednak coraz więcej naukowców alarmuje, że cukier nam szkodzi. Pierwsze sygnały złowieszczego działania cukru zaobserwowano już kilkaset lat temu.

W 1793 roku podczas gwałtownego sztormu rozbił się statek przewożący ładunek cukru. Ocalało pięciu marynarzy i pokaźny zapas przewożonego ładunku. Po dziewięciu dniach odnaleziono rozbitków, którzy byli w stanie totalnego wycieńczenia. Mimo tego, iż uratowany cukier i rum dostarczały im kalorie znacznie przewyższające dzienne zapotrzebowanie kaloryczne znajdowali się na granicy śmierci głodowej.

Ten incydent zainspirował francuskiego fizjologa Francois Magendie, który przeprowadził szereg doświadczeń na zwierzętach karmiąc je pokarmami opartymi na cukrze lub oleju z oliwek i wodzie. Wszystkie badane psy zdechły. To, co prawda skrajne przypadki, które jednak dobitnie świadczą, że cukier jako stała dieta jest nawet gorszy od braku pokarmu. Czysta woda może utrzymać człowieka przy życiu przez jakiś czas, cukier i woda – zabija!

No tak, ale przecież nikt o zdrowych zmysłach nie będzie żywił się samym cukrem, a słodka kawa czy czekoladowy batonik na pewno nikogo nie zabije. Można było by w to wierzyć gdyby nie kilka faktów. Bardzo łatwo przyzwyczaić się do cukru, który doskonale poprawia smak potraw. Przemysłowa produkcja cukru sprawia, że jest on bardzo tani. Wykorzystują to wszyscy producenci żywności, dla których, znacznie łatwiej jest dodać do produktu trochę bardzo taniego cukru niż zatroszczyć się o lepszej jakości surowce, które zagwarantują dobry smak. To wszystko sprawia, że rafinowany cukier znajdziemy nawet w konserwie mięsnej. To już nie tylko kawa i batonik – rafinowany cukier możemy znaleźć praktycznie w każdym posiłku, który zjadamy!

To już w roku 1957 dr William Coda Martin zaklasyfikował cukier rafinowany jako truciznę. Argumentował wówczas, że cukier biały to substancja pozbawiona swoich sił witalnych, witamin i minerałów. Cukier to tylko czyste węglowodany. W naturze taka forma węglowodanów nigdy nie występuje. Pozbawione białek, witamin i substancji mineralnych są praktycznie nie do wykorzystania przez nasze ciało.

Każdy już chyba wie, że cukier to najszybsza droga do otyłości. Kiedy spożywamy rafinowany cukier nie jest on trawiony tak jak inne produkty w ustach i żołądku, ale błyskawicznie przechodzi do jelit, a z stamtąd z dużą łatwością przenika do krwiobiegu. To powoduje gwałtowny wzrost poziomu cukru we krwi, co jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia. Organizm radzi sobie z tym poprzez masową produkcję insuliny, która przekazuje cukier bezpośrednio do komórek. Ma ona jednak ograniczone możliwości i nadmiar cukru zamieniana jest w tłuszcz, który już bez ograniczeń może być przechowywany w okolicach bioder, pośladków i ud. Gdy jednak te miejsca stają się za ciasne nadmiar kwasów tłuszczowych przenoszony jest do narządów takich jak serce czy nerki. Ich funkcje ulęgają osłabieniu i degeneracji, co prowadzi do wielu poważnych schorzeń.

To jednak nie wszystkie zagrożenia. Czysty cukier nie zawiera naturalnych substancji mineralnych, które obecne są w korzeniu buraka cukrowego. Brak tych składników zakłóca metabolizm węglowodanów, co powoduje tworzenie metabolitów toksycznych takich jak kwas pirogronowy, który akumuluje się w mózgu i systemie nerwowym. Te toksyczne metabolity zakłócają funkcjonowanie komórek, co może spowodować ich przyspieszone obumieranie. Organizm dąży jednak do zachowania równowagi i gromadzi substancje mineralne takie jak sód, potas, magnez i wapń, które próbują przywrócić równowagę kwasowo-zasadową krwi po spożyciu cukru. Nagminne spożywanie cukru powoduje nadmierne zakwaszenie i wzmożone pobieranie coraz większej ilości pierwiastków z głębi ciała. Prowadzi to do sytuacji gdzie wapń pobierany jest także z kości i zębów, co prowadzi do próchnicy i ogólnego osłabienia. Z powodu wymagań procesu trawienia i detoksykacji cukier wypłukuje z organizmu cenne substancje, co wpływa na osłabienie całego organizmu.

Nadmiar cukru wpływa negatywnie na funkcjonowanie mózgu. Ciągła obecność cukru w naszym układzie pokarmowym zaburza prace pożądanych bakterii w naszych jelitach, które produkują witaminę B odpowiedzialną za funkcjonowanie kwas glutaminowego – kluczowego czynnika prawidłowego działania mózgu. Odczuwamy to jako senność, rozdrażnienie czy spadek zdolności do koncentracji i zapamiętywania.

Wystarczy odrobina rafinowanego cukru w posiłku, aby zakłócić naturalne procesy metaboliczne. Cukier zarówno ten rafinowany jak i naturalny trawiony jest bezpośrednio w jelitach. Kiedy spożywamy go z innymi składnikami zatrzymuje się w żołądku i czeka aż zostanie wszystko strawione. Nawet mała ilość cukru w żołądku powoduje proces fermentacji. Jedna łyżeczka cukru w kawie, czy przemysłowo dodany cukier do płatków Fitness zamieni Twój żołądek w komorę fermentacyjną. Pokarm gnije i nie może być należycie wykorzystany a dodatkowo wydzielają się substancje zatruwające cały organizm.

Rafinowany cukier to po prostu nienaturalna substancja, której nasz organizm nie potrafi prawidłowo przetworzyć. Nasz układ pokarmowy nie jest przystosowany do trawienia takiej substancji, dlatego zakłóca on równowagę metaboliczna i zamiast energii dostarcza nam dodatkowych kilogramów.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:2e96d0e719="Celine"] zdaje mi się, że fosforan odpowiedzialny jest (tak jak w coca coli) za uposledzenie wchłaniania tak ważnych dla kobiet minrałów jak wapń i magnez ![/quote:2e96d0e719]

W pewnym stopniu jest odpowiedzialny. Takich związków jest dużo w popularnych szynkach :-/ W coca coli jest zawarty kwas fosforowy (ortofosforowy), który "przyłącza" do siebie wapń, magnez, cynki inne i "zabiera" je z organizmu tworząc sole - fosforany tych pierwiastków.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Proszę bardzo
» przejdź do wątku

6weidera.jpg




NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Odkryto źródło zakażenia

"Władze niemieckie poinformowały, że szczep bakterii EHEC odpowiedzialny za falę zachorowań odkryto w paczce kiełków fasoli pochodzących z uprawy ekologicznej w Dolnej Saksonii. Według naszej obecnej wiedzy, kiełki fasoli pochodziły z uprawy w Bienenbuettel - podała agencja ochrony konsumentów z landu Nadrenia Północna-Westfalia, gdzie znaleziono paczkę. To odkrycie potwierdza słuszność obowiązującego ostrzeżenia przed konsumpcją kiełków fasoli. Jest zatem coraz bardziej prawdopodobne, że to właśnie kiełki fasoli są źródłem zakażeń bakterii E. coli - powiedział minister ds. ochrony konsumentów w Nadrenii Północnej-Westfalii Johannes Remmel. "

Biedni hiszpańscy rolnicy. Jeden oficjalny komunikat ze strony niemieckich władz sanitarnych po prostu ich zrujnował.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Tłuszcze niestety mają złą sławę, w wyniku kampanii, że to właśnie tłuszcze są winne epidemii otyłości w USA i Europie Zachodniej i podnoszą poziom cholesterolu i trójglicerydów, co oczywiście mija się z prawdą, ponieważ za epidemie otyłości odpowiedzialne są węglowodany proste, a dopiero na drugim miejscu połaczenie węglowodanów prostych z tłuszczami.
Tłuszcze mają dużą wartość sytną, mają też więcej kalorii (9 kcal) niż węglowodany (4 kcal), ale w przypadku tłuszczów występuję jakgdyby lepsza ich jakość. Po tłuszczach następuję uczucie sytości oraz nie ma po nich glikemii, czyli wychylenia krzywej glikemicznej i ataków głodu. Inna sprawa to witaminy wystepujące w tłuszczach - A i D występujące przede wszystkim w tłuszczach pochodzenia zwierzęcego i E w tłuszczach pochodzenia roślinnego. Nie wolno mylic jednak tłuszczy naturalnych takich jak np. masło od sztucznych takich jak np. margaryny, gdzie witaminy są sztucznie dodawane.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:6ebb5d1a65="olyeah"]ie wiem jak schudnac z brzucha! juz nie raz probowalam, a chodzilo o to, zeby jesc jak najmniej po kazdym posilku spalac to co zjadlam brzuszkami, lecz bardzo mnie to meczy i po jakism czasie glosu po prostu nie wytrzymuje i jem slodkie :( pomocy![/quote:6ebb5d1a65]

Tak jak napisała Barbarella najlepsze ćwiczenie (ale ciężkie, tylko dla wytrwałych :) ) na brzuch to szóstka Weidera - nie tylko "rzeźbi" ale pozwala zamieniać tkankę tłuszczową w mięśniową, a tkanka mięśniowa nawet w stanie spoczynku dla podtrzymania podstawowej przemiany materii (a więc nawet w czasie snu) spala dużo więcej kalorii niz tkanka tłuszczowa.
Inna sprawa to jak powsrtzymać apetyt na słodycze. Po pierwsze zwiększenie ilości posiłków do 5-6. Odpowiedzialne za ataki "ochoty" na słodycze jest insulina, w wyniku tego, że przed atakiem ochoty na słodycze musiałaś zjeść posiłek glikemiczny, po jakimś czasie od zjedzenia nastąpiło gwałtowne wychylenie krzywej glikemicznej w dół, co skutkuje właśnie głodem / ochotą na słodycze.
W chwili ataku głodu na słodkie, skutecznie działa "ucieczka" w wysiłek fizyczny, nawet lekki - czyli wyście na spacer, na rower, lekki bieg
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Najnowsze informacje:

Ze wstępnych ustaleń Komisji Europejskiej wynika, że to prawdopodobnie wcale nie warzywa i owoce są źródłem bakterii coli (EHEC).

"Nadal nie wiemy, co jest źródłem zakażenia ponad półtora tysiąca osób. Jednocześnie mamy coraz więcej wiedzy, że źródłem zakażenia nie są produkty roślinne - powiedział, podczas konferencji prasowej kończącej nadzwyczajne spotkanie ministrów rolnictwa UE w Luksemburgu minister Marek Sawicki.Według ministra, Komisja Europejska wciąż bada i będzie badać przyczyny wybuchu epidemii wywołanej przez nieznaną dotąd mutację bakterii coli (EHEC)."
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:e45ef4a812="bartasys"]Co sadzicie?[/quote:e45ef4a812]

Ja sądzę to samo zimna Zośka. Beznadziejna i nic nie wnosząca strona. Takimi radami dotyczącymi leczenia naprawdę nic nie wnosisz do tematu.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Parówki są dobre przede wszystkim dlatego, że są tłuste ! Obecnie dla potanienia dodaje się sporo dodatków funkcjonalnych - dla polepszenia wrażenia smaku i dodatku większej ilości wody oraz konserwacji i ochrony barwy. Parówki należą do wędlin drobnorozdrobnionych. Podczas produkcji takich wędlin tworzy się tzw emulsję białkowo-tłuszczowo-wodną. Tłuszcz jest jakgdyby związany przez białko i przez to jest niewidoczny. Generalnie przy takiej chemii uważam, że nie należy z nimi przesadzać. Lepsze jest np. przygotowania we własnym zakresie kawałka mięsa z dodatkiem ziół i przypraw i wypieczenie w piekarniku. Na pewno jest dużo zdrowsze i pewniejsze.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Wszystko zaczęło się od takiej informacji:
"Mikrobiolodzy z Hamburskiego Instytutu Higieny wykryli EHEC (ang. EnteroHemorrhagic Escherichia Coli), czyli jeden ze szczepów pałeczki okrężnicy, Escherichia coli, w trzech próbkach hiszpańskich ogórków. - Ogórki te są wycofywane ze sprzedaży - poinformowała hamburska senator ds. zdrowia Cornelia Pruefer-Storcks. Nie można wykluczyć, że także inne artykuły spożywcze mogą być źródłem zakażenia - zastrzegła senator. W środę berliński Instytut im. Roberta Kocha ostrzegł przed spożywaniem na surowo sałaty, pomidorów i ogórków z północy Niemiec, gdzie liczba zatruć, spowodowanych bakterią EHEC jest największa."

Po czasie niemiecki Sanepid przyznał, że zrzucanie winy za zakażenie warzyw na Hiszpanów było nieuzasadnione, a źródło choroby prawdopodobnie znajduje się w Niemczech.

Warto dodać, że przed zakażeniami z maja 2011, tylko w jednym przypadku zakażenie zostało udokumentowane w literaturze, a tym przypadku była to kobieta w Korei w 2005.

Problem jednak jest dość duży w chwili obecnej, ponieważ dochodzi do zakażeń i zachorowań.


Zbiór podstawowych infomacji na temat Escherichii coli O104:H4 (EHEC)

1. Co to jest Escherichia coli
Escherichia coli to bakteria, która normalnie żyje w jelicie grubym człowieka, i jest pożyteczna: produkuje witaminy K i B, broni organizm przed infekcjami. W jelitach jest niezbędna, ale jeśli dostanie się do innych tkanek, jest bardzo niebezpieczna – wywołuje zapalenie nerek i układu moczowego, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i otrzewnej, zakażenie ran, sepsę.

2. Co wykryto na ogórkach
Jest kilka rodzajów bakterii coli. Bardzo niebezpieczne to EHEC, powodujące u ludzi krwawe biegunki i krwotoczne zapalenie jelita grubego. EHEC żyją w przewodzie pokarmowym bydła. Jak podało Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób w Sztokholmie, Niemcy jako przyczynę zachorowań zidentyfikowali bardzo rzadki szczep EHEC: bakterię O104:H4.

3. Objawy zatrucia bakterią Escherichii coli O104:H4 (EHEC)
Objawy występują już po 12 - 72 godzinach od zakażenia. Bakterie EHEC „przylepiają się” do ścian jelita i produkują bardzo groźną toksynę. Ten trujący związek niszczy drobne naczynia krwionośne, uszkadzając jelita, nerki, a także inne narządy: serce i mózg. Narządy przestają pracować, zakażenie może prowadzić do śmierci.
Pierwsze objawy zatrucia bakterią to bóle brzucha, wymioty, krwawe biegunki. Później, w ciężkich przypadkach, bezmocz – będący objawem niewydolności nerek.

4. Co jest źródłem zakażenia?
Bakteria EHEC wraz z odchodami bydła może przeniknąć do wód gruntowych. Jeśli zanieczyszczoną wodą zraszane są warzywa lub owoce, to one mogą stać się źródłem zakażenia. Bakteria może znajdować się w mięsie, a także w surowym, niepasteryzowanym mleku. Można się zarazić, pijąc nieprzegotowaną wodę. Niemcy podejrzewają, że u nich źródłem zakażenia mogą być ogórki, pomidory lub sałata.

5. Jak bronić się przed groźną bakterią?
Bakteria ginie po 20 minutach w 60 stopniach Celsjusza, więc warzywa trzeba dokładnie myć. Jeśli się da, np. pomidory, najlepiej sparzyć. Dokładnie myć ręce. Zmywać także deski czy naczynia, na których kładliśmy je przed obróbką – na EHEC zabójczo działają wszelkie środki czystości. Mrożenie ich sprawi jedynie, że bakteria coli dobrze się przechowa.

Uczeni przyznają, że szczep ECHC jest częściowo odporny na działanie antybiotyków. Pozytywną informacją jest, że lekarstwo, które opracowano na Uniwersytecie Medycznym w Hanowerze - preparat Ekulizumab - znany i stosowany od 2007 roku - informuje tagesschau.de. Jest to lek, który jest przeciwciałem. Zdaniem lekarzy nie można na razie mówić o "cudownym panaceum", mimo to pierwsze efekty stosowania Ekulizumabu są bardzo obiecujące, zwłaszcza u pacjentów z ciężką niewydolnością nerek i problemami neurologicznymi - informuje dziennik "Die Welt". - Dopiero po 3-4 tygodniach, od chwili zastosowania terapii, będzie można z całą pewnością powiedzieć, że lek jest skuteczny - uważa profesor Franz Schaefer z Kliniki Uniwersyteckiej w Heidelbergu, który od lat prowadzi badania nad Ekulizumabem.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:f73a3d3c28="Hamer1"]Ta ciesz w butelkach wyrządz więcej złego niż dobrego i jest przepełniona cukrem.[/quote:f73a3d3c28] :ok:

Ta właśnie na pozór mała, ale istotna róznica stawia te dwa produkty na przeciwległych biegunach.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:4052fa365c="kaska85"]Możesz podać więcej szczegółów??[/quote:4052fa365c]

Jeśli "doświadczenia" chociaż w małym stopniu się powiodą na pewno poinformuję o tym na forum. Na razie nie ma co zapeszać i rozpisywać się, jeśli nie ma wyników
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Tak naprawdę bowiem to nie samo grillowanie jest niezdrowe, ale sposób w jaki grillujemy. Tu masz [URL=http://www.odzywianie.info.pl/Zasady-prawidlowego-grilowania.html]zasady prawidłowego grillowania[/URL]
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Dieta sokowa Tombaka według mnie jest skuteczna i przynosi wiele korzyści dla organizmu, nawet w tak młodym wieku. Moim zdaniem w takim wieku nie zaszkodzi i może byc nawet wskazana, aby oczyścic organizm z toksyn za młodu.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Bieganie, pływanie, wiosłowanie + naprzemienne prysznice z zimnej i gorącej wody. Buty do biegania mają z tym tyle wspólnego co zima z latem.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


[quote:33ed93f51a="kaska85"]ja tam nie wierzę w takie cuda - od czasu, kiedy tabletki, które miały hamować apetyt, sprawiały, że jadłam za dwóch. [/quote:33ed93f51a]
:super: Dobrze opisałaś. Nie ma środka, który spaliłby samodzielnie chociaż gram tłuszczu. Można mówić jedynie o wspomagaczach procesu, ale tylko wtedy kiedy organizm jest "rozruszony" przez bardzo intensywny wysiłek fizyczny.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 395

Przepisy: 30

Pomogła: 21


Dieta śródziemnomorska to właściwie styl odżywiania a nie typowa dieta odchudzająca. Jest ona i pyszna i prozdrowotna. Jest ona w zasadzie kompletna, zawiera dużo prozdrowotnych elementów. właściwie do pełni szczęścia włączyłabym do niej olej lniany tłoczony na zimno wysokolinolenowy, mnóstwo ziół i byłaby kompletna ! Ma tylko jedną wadę. składniki są droższe w przeliczeniu na typowo polską dietę, ale trzeba pamiętać, że zdrowie jest najważniejsze. Polecam !
» przejdź do wątku

  | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |