Dzisiaj jest: Piątek, 13.12.2019 Imieniny: Łucji i Otylii



Ilość przepisów kulinarnych w serwisie: 5850

Forum dyskusyjne


powrót
Wszystkie posty użytkownika ekofan
ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

Witaminy sztuczne i "mixy" cuda różnych witamin i minerałów typu Centrum odradzam. Polecam witaminy naturalne (wyciągi, susze, ekstrakty z roślin bądź propuktów pochodzenia zwierzęcego). Organizm nie jest głupi i nie można go oszukać praktycznie żadną sztuczną witaminą. Sztuczne witaminy mają ten sam wzór chemiczny, ale coś ich odróżnia od tych naturalnych, być może izomeria i brak obecności "współtowarzyszy" potrzebnych do wchłaniania. Najlepiej spożywać oczywiście jak najmniej przetworzone produkty które mają w sobie naturalne witaminy i tych współtowarzyszy.
Krasnowłosa - nie ma co powoływać się na tzw. wyniki badań, są one z reguły sponsorowane, o czym się nie mówi, trzeba natomiast analizować prawdziwe fakty z życia wzięte, czy faktycznie takie sztuczne witaminy pomagają ?
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

Proponuję na pobudzenie jelit na czczo 1 tabletkę naturalnej witaminy C najlepiej z aceroli - 20 minut przed pierwszym posiłkiem przez kilka dni. Naturalna to nie syntetyczna, czyli raczej nie apteczna. Za naturalne uważa się witaminy produkowane np. przez Puritan's Pride, Nutrilite, CaliVita.
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

Raczej nie pomaga, poza stawianiem na nogi. Nie ma jednak w sobie praktycznie żadnych wartości odżywczych. Odżywczym sposobem stawiania na nogi jest kakao lub zielona herbata. One przynajmniej mają jakieś wartości.
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

Człowiek podobnie jak większość zwierząt jest istotą stadną :P W grupie raźniej i więcej otuchy w razie niepowodzeń.
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

[quote:5b4ee6e4fb="kaska85"]to straszne, ze jeszcze nie wiadomo[/quote:5b4ee6e4fb]

To jak szukanie igły w stogu siana. Myślę, że jeszcze będzie kilka zakażeń i niestety kilka śmiertelnych zejść, ale wkrótce ognisko choroby umrze śmiercią naturalną.
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

[quote:ab0def25b7="Gutek"]Ja już nie mam się w co ubrać. A jeszcze nie warto mi nic kupować.
Zostały mi tylko dresy na sznurkach. :-)[/quote:ab0def25b7]

Gratuluję chłopie. Lepiej tak, niż w drugą stronę. Z założenia powinieneś juz kupić sobie rzeczy jeszcze o 1 rozmiar mniejszy :-D , tak na dobrą wróżbę.

[quote:ab0def25b7]Może gdy schudnę 100 kg ktoś na nią zwróci uwagę i też spróbuje. [/quote:ab0def25b7]

Myślę, że poprzez forum już zwrócili. Dane na których się oparłeś a przede wszystkim wnioski, które wysnułeś są całkiem interesujące, co daje wynik w cyklicznych pomiarach wagi.
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

[quote:04f7aaabc4]ale po co suplementować wita C? [/quote:04f7aaabc4]

Bo ma ona więcej pozytywnych funkcji niż nam się wydaje i właśnie zwiększone dawki pozwalają na ujawnianie się tych funkcji.

[quote:04f7aaabc4="nwo"]ekofan, jeśli kupujesz jakąś witaminę c to jaką możesz polecić?[/quote:04f7aaabc4]

Gdybym widział cykl produkcji od zbioru owoców do produkcji tabletek to mógłbym wtedy na 100% coś polecić. Mogę polecić na 50% :-)

Acerola firmy Nutrilite
Acerola Plus firmy PURITAN`S PRIDE
byc może Acerola firmy Sanbios
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

[quote:74780b2efa="nwo"]Co powiecie o tym produkcie: Sanbios - Acerola - naturalna witamina C [/quote:74780b2efa]

Na pewno jest zdecydowanie lepsza niż wspomniany rutinoscorbin. Pytania zasadnicze dla wyrażenia pełnej opinii:

- jak jest pozyskiwana (w jakich temperaturach, czy pod zmniejszonym ciśnieniem, jak obchodzono się z owocami aceroli po ich zerwaniu - czy np były przerabiane pod wpływem wysokich procesów termicznych np. na pulpę, czy też np od razu liofilizowane, czy też zamrażane, a może dla przedłużenia świeżości były czymś konserwowane ?)

- jaki jest skład 1 tabletki, ile witaminy C i innych bioflawonoidów.
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

[quote:1cbef93127="Joonas"]Dorzucę do tematu bardzo wartościowe wypracowanie, które mnie bardzo pomogło. Pochodzi ono ze strony http://www.nerwica.vegie.pl/niedobor_magnezu.html[/quote:1cbef93127]

Świetne opracowanie !!! Dawka dzienna grubo ponad dzienne zapotrzebowanie, dobry preparat magnezowy i naturalne źródło magnezu i współtowarzyszy w przyswajaniu z żywności to podstawa. 2 miesiące takiej diety i niedobór może być zlikwidowany
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

[quote:b473b73828="TylkoZdrowie"]Wg mnie najlepiej jest spożywać cukier w naturalnej postaci jako fruktozę. Czyli prościej mówiąc jeść wiecej owoców.[/quote:b473b73828]

Nie do końca to prawda. Poczytaj sobie [URL=http://www.forum.odzywianie.info.pl/viewtopic.php?t=267#714]temat o fruktozie[/URL]
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

[quote:dffc771d34="konrado5"]Podejrzewam, że tran jest najlepiej przyswajalny, gdy się nim poleje chleb. Inaczej wchodzi do organizmu plama tłuszczu. Tłuszcze w naturze występują w takiej postaci, że trzeba je pogryźć.[/quote:dffc771d34]

Doprawdy nie wiem skąd czerpiesz takie genialne pomysły. Przeczytałeś zapewnie tyle informacji, tylu postów na różnych forach, że z powodzeniem powinieneś napisać doktorat, ale jednak wciąż po przeczytaniu Twoich postów człowiekowi ręce opadają :( .

Od kiedy szlak metaboliczny tłuszczy i węglowodanów jest taki sam ? Dwie zupełnie inne drogi. Nie wspominając o tym, że węglowodany proste (np. z chleba) są obwiniane za otyłość i cały zastęp chorób.

Plama tłuszczu, którą trzeba pogryźć :super: - fantazja dobra dla dwunastolatka, nie dla dorosłego chłopa ! Poczytaj sobie o [URL=http://www.odzywianie.info.pl/Uklad-pokarmowy-jak-trawiony-jest-pokarm.html]trawieniu pokarmu[/URL].

Ty ciągle nie "kumasz bazy", nie umiesz wyciągać wniosków i upierasz się w każdej dyskusji, że najlepszą wiedzę na świecie posiadają 2 czy 3 osoby, są nieomylne i wszystko wiedzące. Po co więc pytasz się innych i za chwilkę piszesz, że jest tak, a nie inaczej bo tak twierdzi osoba ..... ?
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

[quote:ae93b75cb9="konrado5"]Wszelka zwierzęca witamina A jest szkodliwa[/quote:ae93b75cb9]

Jeśli tak by było to np. wspomnieni już w tym temacie rdzenni Eskimosi spożywający duże ilości pokarmów zwierzęcych bogatych w naturalny retinol chorowaliby na potęgę. A odznaczają się bardzo dobrym zdrowiem (brak chorób cywilizacyjnych) i świetnym wzrokiem i stanem skóry (wpływ naturalnej witaminy A). Czy cierpią oni na raka wątroby ?

[b:ae93b75cb9]Każda witamina syntetyczna ma mniejsze lub większe działanie uboczne ![/b:ae93b75cb9] (nawet, a zwłaszcza powszechna witamina C !) A wiesz dlaczego Konrado ? Bo nie da się oszukać niestety natury. Wzór chemiczny sztucznej witaminy może być idealnie taki sam jak naturalnej, ale są inne ważne szczegóły odrózniające syntetyki i naturalne witaminy nie znane zwykłym zjadaczom chleba, o których się nie mówi (są to konfiguracje przestrzenne, skręcalności, izomerie, obecność nie znanych dla nauki "współtowarzyszy" potrzebnych w przyswajaniu). Sądzę, że nie jesteś chemikiem i nie wiesz jak łatwo i tanio pozyskuje się sztuczne witaminy, a właściwie strąca, z naturą nie mają one nic wspólnego.

[b:ae93b75cb9]A teraz ważna instrukcja BHP dotycząca witamin.[/b:ae93b75cb9] Jeśli chce się stosować witaminy nie pochodzące ze źródeł pokarmowych, to [b:ae93b75cb9]należy wybierać takie, które są ekstraktami z roślin [/b:ae93b75cb9]bądź jak w przypadku witamin A, D i również trochę E i K ekstraktami z produktów pochodzenia zwierzęcego, czy w przypadku niektórych witamin z grupy B z drożdży. Dla pozostawienia pierwotnych cech takich witamin i właściwości ekstrahuje się takie witaminy pod zmniejszonym ciśnieniem i temperaturą. Z wiadomych względów takie witaminy muszą być drogie, ale dają gwarancję działania i są całkowicie bezpieczne.

Na koniec artykuł o "sztucznościach" i jej wpływie na ludzi

[quote:ae93b75cb9]Przełom w tej dziedzinie nastąpił stosunkowo niedawno, tj. w 1994 roku, kiedy to Amerykański Instytut Badań nad Rakiem zakończył badanie znane w świecie medycyny pod nazwą ATBK. Polegało ono na podaniu grupie mężczyzn po 49 roku życia sztucznego beta-karotenu, innym- sztucznej witaminy E, zaś pozostałym nie podano nic. Pierwsza grupa to grupa palaczy, u których spodziewano się w wyniku podania syntetycznych antyoksydantów zmniejszenia ilości różnych chorób, w tym nowotworów. Wynik tego doświadczenia był zaskakujący. Wśród grupy palaczy zachorowalność na raka płuc wzrosła o 18 %, zaś w grupie, której podano sztuczną witaminę E rzadziej zdarzały się nowotwory prostaty, jelita grubego i zawały serca, ale za to częściej występował rak pęcherza moczowego oraz inne nowotwory. W grupie, której podano sztuczny beta-karoten śmiertelność wzrosła o 8 %.

Następne badanie zakończono 2 lata później. Nosiło ono w skrócie nazwę CARET ( od nazwy beta-karotenu: Retinol). Badanie przeprowadzono na grupie osób ( 18 300), które palą, paliły lub pracują przy azbeście. Osoby te podzielono na grupę, której podano beta-karoten i witaminę E oraz na grupę, której podano tzw. placebo.

Badania miały trwać 6 lat ( do 1998r.), niestety zakończono je w 1996r., gdyż w grupie, która przyjmowała sztuczny beta-karoten rak płuc wzrósł o 28 %, zaś śmiertelność wzrosła ogólnie o 17 %. Naukowcy amerykańscy podali również, że sztuczny beta-karoten spowodował wzrost zawałów serca o 26 %.

W lutym 2000r. Opublikowano kolejne badanie dotyczące syntetycznej witaminy C ( 573 ochotników). Podawano 500 mg witaminy C przez okres 12-18 miesięcy grupie kobiet i mężczyzn w średnim wieku. Zauważono wtedy u tych osób zwiększoną szybkość zwężania się tętnic szyjnych. U palaczy proces ten przebiegał 5 razy szybciej. Szybkość zwężania tętnic to szybkość zmian miażdżycowych.

Dwa największe autorytety w zakresie badań naukowych, tj. Amerykański Instytut Badań nad Rakiem oraz Instytut Badań nad Chorobami Serca wydały na jednej z konferencji prasowych opinię, że nikt nie powinien przyjmować sztucznego beta- karotenu oraz nie powinno się przyjmowac sztucznej witaminy C w nadziei na profilaktykę przeciwmiazdzycowa.

Większość z nas nie wie nic na temat złych skutków przyjmowania syntetycznych antyoksydantów. Najczęściej z braku wiedzy wszyscy sięgamy po witaminy, które mamy właściwie w zasięgu ręki, tj. w aptekach. Dlaczego nie mówi się o tych badaniach, dlaczego nawet fachowe czasopisma dla lekarzy nie obejmują takich informacji ? Odpowiedź jest bardzo prosta: witaminy syntetyczne stanowią ogromny, dochodowy przemysł dla firm farmaceutycznych. Gdyby większość ludzi poznała te informacje w oczywisty sposób dochody tych firm znacznie by się obniżyły, inną sprawą jest fakt, że czasopisma fachowe dla lekarzy sponsorowane są właśnie przez firmy farmaceutyczne ( mnóstwo jest tam reklam przeróżnych leków).

Należy więc poznać różnicę pomiędzy witaminą syntetyczną a naturalną. Stało się to w ten sposób, że wyizolowano z owoców i warzyw daną witaminę, następnie zbadano jej skład i budowę chemiczną i stwierdzono, że można ją przecież w sposób tani, na skalę przemysłową wyprodukować w sposób sztuczny w warunkach laboratoryjnych. Witaminy sztuczne są produktem rafinowanym obcym dla organizmu ludzkiego.[/quote:ae93b75cb9]
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

[quote:60fe7e6f70="konrado5"]Czy to możliwe, żeby tak przekonująco gadał ktoś takie bzdury?[/quote:60fe7e6f70]

Nikt nie napisał, że to bzdury, co najwyżej przesada. A tak propos. Nikomu nie znany człowiek z Peru Stanisław Tymiński nie tak dawno prawie wygrał wybory z Lechem Wałęsą. On na pewno gadał przekonująco bzdury :mrgreen:

Nie można wykluczyć jednak, że Tomakin ma w jakimś stopniu rację (czyli, że np. 30% populacji w Polsce cierpi na niedobór witaminy D). Wymagałoby to jednak pewnych oczywiście skomplikowanych i długo trwających badań, dla licznej populacji (minimum 1000 osób) i dla osób żyjących na różnych szerokościach geograficznych (ważne dla badania wpływu nasłonecznienia), o różnych preferencjach w odzywianiu. Nie mniej jednak podpisuję się pod tym co napisał Dr House, że [quote:60fe7e6f70]Dorosły człowiek odżywiający się w sposób tradycyjny z udziałem żywności pochodzenia zwierzęcego, będący każdego dnia na dworze, bez defektów wchłaniania nie ma prawa mieć niedoborów witaminy D.[/quote:60fe7e6f70] Tak zadbała o nas opatrzność (Bóg), abyśmy nie mieli problemów z substancjami odzywczymi.
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

[quote:1b082b5e85="mirka"]Jakoś w Polsce przyjęło się nazywać wodą mineralną każdą wodę butelkowaną. Czytajmy etykiety! :ok:[/quote:1b082b5e85]

Zgadza się. Popularnie nazywamy wszystko co jest w butelce wodą mineralną. Trzeba zwrócić uwagę na etykiety i to koniecznie ! Trzeba wybierać wody w których jest proporcja wapnia do magnezu co najwyżej 2 : 1, im więcej magnezu (np. proporcja 2 : 1,5) tym lepiej. Właśnie magnezu nam najczęściej brakuje. Poniżej bardzo przydatna "ściąga" z Wprost o mineralizacji.
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

[quote:5940a5fed1="konrado5"]A ja bym chciał tran bez witamin A i E, ale za to z witaminą D, ponieważ witaminy D mamy prędzej niedobór niż nadmiar.
http://vegie.pl/topics80/2204.htm[/quote:5940a5fed1]

a chwilę przed tym postem napisałeś, że [quote:5940a5fed1]tran zawiera szkodliwy retinol (witamina A rozpuszczalna w tłuszczach), który może uszkodzić wątrobę i jest rakotwórczy. [/quote:5940a5fed1].

A przecież witamina D w takich tranach jest zazwyczaj również syntetyczna.

Wracając do tego co chciałem napisać. Na odżywianie nie można patrzeć wyłacznie przez pryzmat jednego składnika z takim naciskiem, zapominając o innych, bo powoduje to zazwyczaj zaburzenia w organizmie. Trzeba pamietać, że witamina D ma również synergenty (czyli pierwiastki i witaminy, które pomagają w wchłanianiu), ale również ma sporo antagonistów, które jakby "niszczą" się wzajemnie, konkurują ze sobą przy wchłanianiu, albo nie powodują właściwego wchłaniania, albo też nadmiar jednego z nich wpływa na niedobór drugiego (czyli ważna jest ich proporcja). Do antagonistów witaminy D należą: cynk, potas, magnez, fosfor i witamina A (zła proporcja pomiędzy witaminą A i D powoduje antagonizm, dobra - synergię). Żelazo, chrom, witamina K również źle się wchłaniają przy nadmiarze witaminy D. Więc najważniejsze jest racjonalne zdrowe i skoordynowane odżywianie, a nie np. akcja "suplementacja witaminą D". Można oczywiście stosować pewne kruczki dla unikania działań antagonistycznych. Mam nadzieję Konrado, że wreszcie zrozumiesz dlaczego lepiej tran przyjmować rano, na czczo, 30 minut przed pierwszym posiłkiem, jakie ma korzyści dla uniknięcia "konkurencji" w wchłanianiu.


Napisałeś również, cytując Tomakina [quote:5940a5fed1]Żeby uzyskać rozsądną dawkę witaminy D z produktów które wymieniłeś, taką powiedzmy 4000 IU, musiałbyś wypić 260 surowych jajek w ciągu dnia (gotowane tracą ową cudowną witaminę, którą mają w tak gigantycznych ilościach). Z mlekiem prościej, 10 litrów świeżego, pełnotłustego mleka, nie pasteryzowanego i prosto od krowy powinno dać radę.[/quote:5940a5fed1]

Pierwsze słyszę, że witamina D jest wrażliwa gotowanie ! Witamina D wrażliwa jest na tlen (czyli się utlenia jak jest dostęp powietrza), kwasy, alkohol, środki przeczyszczające, kortykosterydy. Nie niszczy ją gotowanie i konserwowanie.
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

[quote:86fc05c071="konrado5"][quote:86fc05c071="ewelinka81"][quote:86fc05c071="Hania"]Obecność w tranie witamin i kwasów tłuszczowych n-3 i n-6 nie wymaga jakichś specjalnych zaleceń co do stosowania, może być jedynie zalecany w pewnych odstępach czasowych od posiłków, by nie mieszał się z masą pokarmową zmniejszając tym samym wchłanianie składników odżywczych. [/quote:86fc05c071]
Ja jednak wolałabym przyswoić 100% kwasów z tranu i w związku z tym przyjmować tran na czczo :-P[/quote:86fc05c071]
Chyba nie masz racji, kwasy omega 3 przyswajają się najlepiej z białkiem. W tej postaci występują w naturze (w rybach, w orzechach, w ziarnach lnu). Dr Budwig zaleca miksować olej lniany z twarożkiem, chyba z tego powodu, że omega 3 najlepiej się przyswaja razem z białkiem.[/quote:86fc05c071]

Chyba nie do konca zrozumiałeś intencje osoby piszącej. Białko rzeczywiście może nie szkodzi w przyswajaniu, natomiast kwasy tłuszczowe (tłuszcz) inne niż omega-3 szkodzą (pogarszają przyswajalność). Omega-3 nie lubią "konkurencji". Nie ma generalnie produktów które mają białko i kwasy tłuszczowe tylko omega-3, zawsze w produkcie znajdą się inne kwasy tłuszczowe. Ryby morskie akurat może nie mają takiego multi składu, natomiast orzechy i inne produkty mają. Co do diety Dr. Budwig to czy katował byś się samym olejem lnianym? Po paru dniach miałbyś serdecznie dosyć takiej niesmacznej diety, więc muszą byc w niej stosowane kompromisowe "półśrodki", aby można dietę było uznać za strawną. Trzeba pamiętać, że białko i tłuszcz to są zupełnie inne tory metaboliczne i inne enzymy trawiące (podobnie jak dla węglowodanów).
Podsumowując. 5 ml tranu (nie jest to duża ilość prawda ?, da się przeżyć łykając taką ilość tego "świństwa" :-P ) dziennie na czczo, 30 minut przed jedzeniem i gwarancja przyswojenia kwasów omega-3 w dużym procencie. Przyjmowanie omega-3 w produktach mieszanych - % przyswojenia - jedna wielka zagadka.
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

[quote:d14fcf52d2="Melissa"]Jest już na rynku taki środek który ogranicza wchłanianie złego tłuszczu do organizmu.
Nazywa się Chitinin Extra.[/quote:d14fcf52d2]

A skąd takie fantastyczne dane ? Pachnie reklamą. Proszę o źródło.

[quote:d14fcf52d2="Melissa"]Trafił mi przypadkiem w ręce bo moja koleżanka z pracy go od niedawna zaczęła stosować.
Ale muszę przyznać że chyba działa bo moja koleżanka która waży ok80 już gołym okiem widać że zrzuciła już parę kilo[/quote:d14fcf52d2]

A jakie jest powinowactwo w wchłanianiu izomerów trans i spadku wagi ?
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

[quote:c7689c2bcc="konrado5"]Masz jakieś dowody na szkodliwość witamin w tabletkach tzn. badanie przeprowadzone na co najmniej 10000 ludzi z uwzględnieniem ślepej próby?[/quote:c7689c2bcc]

Czy masz jakieś dowody, że światło ze zwykłej żarówki jest gorsze od światła słonecznego ?

Jesteś niemożliwy. Doszukujesz się co chwila nowych chorób i schorzeń - jesteś hipochondrykiem. Zacznij się zdrowo odżywiać, jak najmniej przetworzoną żywnością, nie oglądaj reklam produktów spożywczych i tzw. suplementów diety
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

Zdecydowanie jak największa komplementarność witamin z grupy B a więc: B1, B2, B3, B6, kwas foliowy, B12 oraz kwas pantotenowy. Takie kompleksy są konieczne, gdyż poszczególne z nich potrzebują wspomagania się wzajemnie. Stosowanie oddzielnie poszczególnych witamin z grupy B jest oczywiście także celowe i uzasadnione, ale w przypadkach określonych chorób i dolegliwości.
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

Łykanie kiepskich jakościowo witamin, źle zestawionych z minerałami i bez opamiętania nic nie daje a wręcz może zaszkodzić. Konrado przeczytaj sobie ten [URL=http://www.forum.odzywianie.info.pl/viewtopic.php?t=209]temat[/URL] .
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

[quote:f4cc00e635="Hania"]"Cynk, który nie bierze bezpośrednio udziału w budowie kości odgrywa istotną rolę w wydzielaniu niektórych czynników wzrostowych dla kości." (http://mediweb.pl/diseases/wyswietl_vad.php?id=554) [/quote:f4cc00e635]

Niedobory cynku są odpowiedzialne za spowolnienie procesów wzrostu u dzieci, nie mówiąc już o wpływie na osteoporozę. Ciężko jest spożywać zalecaną dawkę dzienną cynku, ze względu na obecność w bogatych źrodłach cynku pochodzenia roślinnego kwasu fitynowego. Dlatego najlepiej cynk dostarczać z ostrygami, żółtkami jaj i wątróbką.
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

Tran a tran to jest jednak różnica. Zwróciłbym uwagę przy zakupie tranu na następujące sprawy:

- tran powinien pochodzić z ryb odławianych w zimnych wodach oceanicznych
- proporcja kwasów EPA do DHA w tranie powinna wynosić 2 do 3
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

Jak uzupełniać minerały? Skoro już wiemy, że normalne odżywianie nie zaspokaja zapotrzebowania na mikroelementy, to musimy je podawać jako tzw. suplementację…..
Jest sporo preparatów zawierających zespół mikroelementów, witamin i innych składników odżywczych. Są dostępne w naszych aptekach, w sklepach zielarskich czy np. rozprowadzane przez jedną z firm z USA, gdzie naturalne produkty roślinne służące do wyodrębniania w/w składników uprawia się na ekologicznych farmach, oddalonych co najmniej o 50 km od terenów przemysłowych i gdzie nie stosuje się żadnych nawozów chemicznych.
Oczywiście optymalnie byłoby spożywać w naturze wszystkie te minerały, gdyż zespalanie ich w jednym preparacie pociąga za sobą pewne niedogodności – jak chociażby te, że obecność w pożywieniu jednych pierwiastków hamuje wchłanianie w przewodzie pokarmowym innych. Niektóre po prostu ze sobą konkurują. Gdy w tabletce (proszku rozpuszczalnym, soku) mamy większość składników to nie unikniemy problemu z trudniejszym ich wchłanianiem. Jednak lepiej jest spożywać mniej doskonałe preparaty niż narażać się na deficyt minerałów, który w konsekwencji prowadzi do zaburzenia różnorakich procesów metabolicznych w komórkach naszego organizmu.
Możemy stosować preparaty witaminowo-mikroelementowe (np. Vigor czy Centrum) pamiętajmy jednak, że najlepiej wchłaniają się mikroelementy znajdujące się w wodzie. Tu mamy cały szereg wód mineralnych o różnej zawartości pierwiastków. Ich zawartość w 1 litrze jest podawana na etykietce.
Biorąc pod uwagę, że np. dobowe zapotrzebowanie na magnez wynosi ok. 400 mg, zwróćmy uwagę, ile tego pierwiastka jest w różnych rodzajach wód mineralnych. Stosunkowo najwięcej ma go Słotwinka (ok. 259 mg w litrze), mniej Muszynianka (134,7 mg/l), Perła Swoszowic (106 mg/l) i jeszcze trochę mniej Piwniczanka (ok. 92 mg/l). W innych wodach jest magnezu bardzo mało. Są takie wody, gdzie ilość Mg wynosi kilka lub kilkanaście mg/l. Pijąc te wody nie uzupełnimy niedoborów magnezu, bo musielibyśmy wypijać np. 10 litrów dziennie.
Zwróćmy jeszcze uwagę na preparaty magnezowe. Stosunkowo tani preparat Magnezin 500 – nie zawiera 500 mg magnezu, tylko węglanu magnezu a samego jonu magnezowego jest w jednej tabletce 130 mg. Na etykiecie każdego preparatu magnezowego należy odczytać nie ilość związku magnezowego tylko samego jonu magnezowego.
Magnez jest najbardziej potrzebnym pierwiastkiem do ochrony naszego układu krążenia, zabezpieczającym przed miażdżycą i zaburzeniami rytmu, a także zmniejszającym lepkość krwi (a więc ułatwiającym krążenie w sieci naczyń włosowatych). Przy niedoborach magnezu krwinki czerwone, które przy przechodzeniu właśnie przez sieć naczyń włosowatych odkształcają się, aby „móc się przecisnąć” – przy niedoborze magnezu stają się mniej elastyczne co utrudnia prawidłowe krążenie krwi.
Jest jeszcze jedna ważna rzecz, na którą rzadko zwraca się uwagę. Prawie każda osoba w starszym wieku, otrzymuje od lekarza receptę na potas. Zwłaszcza jeśli wskutek nadciśnienia czy niewydolności krążenia ma ordynowane leki moczopędne, powodujące ucieczkę potasu z moczem. Ale coraz więcej pacjentów, niestosujących leków moczopędnych również zauważa przy okazji badań, że ma za mało potasu – nie wiadomo dlaczego. Otóż w przypadku tkankowych niedoborów magnezu (nie mylić z poziomem we krwi!) – dochodzi do wzmożonej utraty potasu. Innymi słowy: niedobór magnezu jest jakby „dziurą” ułatwiającą ucieczkę potasu z organizmu. Stąd niedobór potasu u wielu ludzi. A jeśli pacjent do tego stosuje środki moczopędne (np. Furosemid) wypłukujące potas to trzeba wiedzieć, że one także wypłukują magnez. Przy czym pacjent wie, że ma uzupełniać potas przy lekach moczopędnych a nie wie, że musi także uzupełniać magnez. Obserwowano u pacjentów niejednokrotnie niski poziom potasu, który pomimo podawania przez kilka dni jonu potasowego bardzo szybko obniżał się znowu. Natomiast jeśli podawano przez kilka dni magnez w większych dawkach, to potasu przestało ubywać. Gdy Państwo jesteście leczeni środkami moczopędnymi i wymagacie uzupełniania potasu to nie zapomnijcie kupować sobie sami dodatkowo magnez (najlepiej pijąc Słotwinkę lub Muszyniankę).
I ostatnia myśl: skąd tak powszechny niedobór magnezu? Braki w glebie, wodzie, przy stresach dochodzi do szybszego wypłukiwania magnezu (ucieka z moczem). Niedobór magnezu sprzyja stresom i… błędne koło się zamyka. Im mniej mamy magnezu, tym łatwiej ulegamy stresom, im bardziej się stresujemy – tym łatwiej ucieka magnez z naszego organizmu. Ciekawostką jest to, że przy dużych niedoborach magnezu nawet leki uspokajające dużo słabiej działają. Przy podawaniu długotrwałym magnezu (w dawce 200 – 300 mg jonu magnezowego na dobę), najpierw zauważamy większą skuteczność leków uspokajających a następnie okazuje się, że leki te są coraz mniej potrzebne.
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

[quote:59609735c5="luke"]Ekofan - a co ty uważasz o preparatach Herbalife i Nutrilite ? Czy to jest właśnie to ? Wyjaśniłeś co powinny zawierać i czego powinny być zrobione takie preparaty, ale nie napisałeś z jakich firm.[/quote:59609735c5]

Tak. Gdybym miał wybierać pomiędzy suplementami aptecznymi a pozaptecznymi (Herbalife, Nutrilite) wybrałbym zdecydowanie te drugie.
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

[quote:51e1bb0724="Jellybelly"]Co to chelat aminokwasowy? :-)[/quote:51e1bb0724]

Trochę definicji

[b:51e1bb0724]Aminokwas[/b:51e1bb0724] - jest związkiem chemicznym, zawierający grupę aminową oraz grupę karboksylową. Aminokwasy są rozpuszczalne w wodzie. Szczególne znaczenie mają aminokwasy ze względu to, że białka i polipeptydy są zbudowane z aminokwasów.W skład białek i polipeptydów wszystkich organizmów żywych wchodzi 20 "podstawowych" aminokwasów.

[b:51e1bb0724]Chelat (związek chelatowy)[/b:51e1bb0724] - związek kompleksowy w którym cząsteczka organiczna (w tym wypadku aminokwas), za pomocą najczęściej dwóch lub trzech grup organicznych łączy się z jonem centralnym, którym najczęściej jest dwu- lub trójwartościowy kation metalu (w tym wypadku magnez Mg+2).

Czyli podsumowując chelat magnezu, to kapsułka magnezu otoczona aminokwasem.

Jeżeli do organizmu dostają się preparaty mineralne w postaci innej niż chelatowana, muszą one być w procesach trawiennych zamienione tak czy inaczej na chelaty. Jest to jednak proces o niskiej efektywności, a więc przyswajalność takich składników jest niska.
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

Magnez wchłania się wyłącznie rano. Najlepiej przyjmować (suplementować) magnez w formie chelatu aminokwasowego, wtedy wchłanialność jest najlepsza.
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

[quote:bf96d378fb="luke"]Co powinien zawierać dobry preparat wielowitaminowy, aby można go było uznać za dobry jakościowo ?[/quote:bf96d378fb]

Jednym z ważniejszych czynników określających jakość preparatów witaminowych jest tzw. czas dezintegracji, czyli czas, w którym dojdzie do uwolnienia substancji czynnej z pastylki.

Dobry preparat powinien mieć taką formułę, aby jego rozpad nie nastąpił zanim przejdzie do żołądka, natomiast jak najszybciej po dotarciu do fizjologicznych soków żołądkowych.

Dobre preparaty mają czas dezintegracji 30 minut i mniej, co zależy m.in. od wielkości tabletki. Można sobie przeprowadzić prosty test konsumencki, wrzucając pastylkę do wody. Dobre preparaty rozpuszczają się w wodzie w ciągu 15-30 minut. Pół godziny należy uznać za wartość do przyjęcia. Jeśli w ciągu godziny preparat nie rozpuści się, oznacza to, że jego absorpcja w układzie pokarmowym człowieka również jest minimalna lub wręcz żadna. Test ma sens tylko w przypadku tabletek, a nie kapsułek żelowych czy preparatów z założenia przewidzianych do rozpuszczania w wodzie.

To było na temat wchłaniania. Teraz na temat z czego składają się preparaty.

Minerały syntetyczne zawarte w większości preparatów, włączając w to preparaty lecznicze, a także tzw. napoje energetyzujące, są lewoskrętne, czyli skręcają płaszczyznę polaryzowanego światła w kierunku odwrotnym do kierunku ruchu wskazówek zegara. Na czym polega pułapka faktu, że wielu dystrybutorów i producentów twierdzi, iż ich preparaty są bardzo dobrze przyswajalne? Ano na tym, że to prawda, ale... owo przyswajanie jest często niekorzystne, a wręcz szkodliwe dla organizmu. Lewoskrętne minerały praktycznie w 100% przechodzą z jelita do krwi. Stamtąd trafiają do tkanki łącznej i do limfy, ale nie do komórek, bowiem komórki nie pobierają lewoskrętnych minerałów. Ponieważ minerały nieorganiczne nie są powiązane z białkami transportowymi, nie mogą przeniknąć przez błonę komórkową. Zalegają więc w tkance łącznej i wytwarzając ciśnienie osmotyczne wyciągają wodę z komórek, co jest szkodliwe dla przemiany materii. Minerały takie są więc dla organizmu bez żadnej wartości, a wręcz szkodliwe i muszą być usuwane, co dodatkowo obciąża nerki. Tak więc kupowanie preparatów nieorganicznych, zwykle dość tanich w produkcji, lecz niekoniecznie tanich dla klienta, nie tylko zwykle nie pomaga, lecz jest szkodliwe dla organizmu. Podobnie rzecz ma się z witaminami. Syntetyczne witaminy powszechne w praparatach to zwykle krystaliczna nieorganiczna substancja obca dla organizmu. Wchłaniana jest przez organizm z trudnością lub też nie jest w ogóle przyswajana, a szczególnie jeśli mają miejsce zaburzenia jelitowe.

Synergizm i antagonizm
Nie wszystko można ze sobą łączyć. Nie można sobie dowolnie ustalać, ile poszczególnych pierwiastków ma być w preparacie witaminowo-mineralnym. Na poziomie wchłaniania i na poziomie procesów metabolicznych poszczególne pierwiastki i witaminy mają swoich antagonistów (przeciwników, neutralizujących wzajemnie swoje działanie) oraz synergistów (współdziałających z danym pierwiastkiem/witaminą). Odsyłam do artykułu [URL=http://www.odzywianie.info.pl/Co-poprawia-a-co-pogarsza-wchlanianie-witamin-i-mineralow.html]Co pogarsza, a co polepsza wchłanianie witamin i minerałów[/URL]. Najlepiej więc przyjmować tylko brakujące w organizmie witaminy i minerały w kompleksie w synergentami. Np. nie przyjmować samej witaminy B1, tylko kompleks: B1, B2, B3, B6, B12, kwas foliowy, oczywiście z suplementów naturalnych. Ważne też jest oczywiście pora przyjmowania suplementu, popijanie lub nie, przyjmowanie przed / w trakcie / lub po jedzeniu. Dla największej wchłanialności minerały i witaminy muszą być zestawione ze sobą w odpowiedniej ilości i w odpowiedniej proporcji pomiędzy nimi.

Suplementy naturalne i sztuczne
Najlepszy, w sensie odpowiedniego składu, preparat witaminowo-mineralny to mieszanka odpowiednich koncentratów roślinnych, najlepiej pochodzących z własnych upraw producenta, z ewentualnymi dodatkami innych niezbędnych składników. Z takich preparatów organizm potrafi „wziąć" sobie to, co mu potrzebne, a resztę po prostu bezproblemowo wydalić. Tylko w takim przypadku, przy zachowaniu odpowiednich proporcji przez producenta, poszczególne pierwiastki znajdujące się w koncentratach umieszczone tam przez naturę, są bioaktywne, występują w odpowiednim związku i nie kolidują ze sobą na poziomie wchłaniania przez organizm (brak działania antagonistycznego). Mieszanka wielu, często nieorganicznych, związków chemicznych i upchnięcie ich w jednej tabletce to suplement, który raczej należałoby nazywać zbiorem związków chemicznych, a nie multiwitaminą. W dodatku producenci wytwarzają tabletki powlekane sztucznymi barwnikami, lepiszczami i syntetycznymi glazurami, które stanowią dodatkowe obciążenie dla organizmu, a szczególnie wątroby.

Podsumuwując dobrej jakości suplementy witaminowo - mineralne muszą składać się z świetnie dobranych naturalnych koncentratów roślinnych, a poszczególne tabletki to odpowiednio kompleks witamin, składników mineralnych i fitoskładników (np. polifenole, likopen, bioflawonoidy).
» przejdź do wątku

ekofan




Skąd: Kraków
Dołączył: 05.11.2009
Posty: 28

Naturalnie występujące formy glutaminianu w żywności są bezpieczne, nie powodują niepożądanych efektów, dopiero sztucznie dodawany do żywności glutaminian sodu powoduje niepożądane efekty. Czyli jest jak w naturze. Co naturalne :up: , co sztuczne :down:.
» przejdź do wątku