Dzisiaj jest: Czwartek, 17.10.2019 Imieniny: Wiktora i Małgorzaty



Ilość przepisów kulinarnych w serwisie: 5849

Forum dyskusyjne


powrót
Wszystkie posty użytkownika eater
eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1



1. Dorosły człowiek nie ma enzymu odpowiedzialnego za trawienie mleka.

2. Mleko które kupujesz jest homogenizowane i pasteryzowane. Jest to już zupełnie inny (zmieniony) produkt niż mleko "od krowy".

3. Zazwyczaj kupujesz mleko w plastiku (butelka, karton wyścielany plastikiem), który wybitnie jest niezdrowy.

4. Mleko na papierze jest dobrym źródłem wapnia, jednak czy komukolwiek na świecie cierpiącemu z powodu osteoporozy pomógł?

Dla mnie  wyżej opisany rodzaj przemysłowego mleka mieści się między neutralnym a szkodliwym. Jeśli miałbym wybierać produkty mleczne to tylko mleczne produkty fermentowane naturalne np. jogurt, kwaśne mleko, kefir. Im bardziej tłuste tym lepiej, z tym, że tłuszcz nie powinien pochodzić z dodatku mleka w proszku. Najlepiej robić takie produkty samemu.

» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1






masseur napisał/a:
nawet ta najdrobniej zmielona może być zdrowa.
Tylko w wypadku, kiedy odpowiedziałeś na pytania nie, tak, tak -) Pamiętaj również, że każda mąka zakwasza.

masseur napisał/a:
'Tylko', czy 'aż'? Bo jeśli to nie ma większego znaczenia czy użyjemy do produktu mąki 500 czy 2000, to po co w takim razie dietetycy kombinują i zamiast zwykłego makaronu, kupują ten z mąki razowej, bawią się w pierogi razowe, które gorzej się lepią, a czasem nawet ciasta pieką na mące wyższego typu, "żeby było zdrowiej"

Lepienie to kwestia zawartości glutenu. Mąka 2000 ma więcej minerałów, ale też więcej kwasu fitynowego - substancji antyodżywczej, jeśli przeprowadzi się fermentację zakwasu to kwas fitynowy zostanie inaktywowany.

 

 


masseur napisał/a:
Czy zatem będzie różnica jeśli do pierogów użyję mąki pszennej 500, 2000, czy orkiszowej 630, czy jeśli nie ma tam zakwasu to pierogi z każdej z tych mąk będą tak samo niezdrowe i będą niszczyły zdrowie?
Kiedy będą niszczyć? Na pewno jeśli odpowiedziałeś na 2 pierwsze pytania inaczej niż nie, tak. W skład niektórych farszów mogą wchodzić składniki, które będą wiązać kwas fitynowy (np. w pierogach z serem). Tak czy inaczej mąka 2000 będzie miała więcej minerałów niż 500 i mniejszy indeks glikemiczny.
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1





masseur napisał/a:
Myślałem, że każda pszenica została zmodyfikowana
Zmodyfikowane to one są ale nie GMO, choć takie też są.

masseur napisał/a:
i na naszej planecie nie występuje już ta zdrowa, którą mieliśmy kiedyś

Zainteresuj się pszenicą kamut, płaskurką, samopszą i w mniejszym stopniu orkiszem. Takie jak kiedyś. Warunek bio.

 




masseur napisał/a:
Skoro mąka pszenna typ 2000 jest zdrowa, a typ 500 niezdrowa

Typ 2000 ma tylko więcej minerałów, a czy jest bardziej zdrowa? Na pewno jest droższa. Na zdrowotność wpływa kilka spraw:

- czy w hodowli zbóż używano środki ochrony roślin (więc bio będzie zdrowsze niż konwencjonalne)
- czy gluten Ci służy
- czy pieczywo zostało zrobione na drodze fermentacji zakwasu a nie z suchym dodatkiem 

Jeśli odpowiesz sobie na powyższe pytania: nie, tak, tak to nawet mąka 500 będzie zdrowa

» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1



Po tym, że nie liczy kalorii -).

Na czym polega Twoja bezradność, złe trafianie i Twój problem dietetyczny? Może wina leży po Twojej stronie?

» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1





masseur napisał/a:
Ale na co to się przekłada w praktyce? Że oliwa pieczona w temperaturze 180 stopni będzie zdrowa/zdrowsza od oliwy smażonej w temperaturze 180 stopni?

180 to 180, jednak w piekarniku gdzie istnieje możliwość regulacji temperatury to masz kontrola, podczas smażenia cienko tą kontrolę widzę.

 


masseur napisał/a:
Zastanawia mnie też jak to jest z miodem. Niby nie powinno się go poddawać wysokim temperaturom, ale mimo to często dietetycy stosują do wypieków lub marynat miód zamiast cukru. Czy to ma sens? Czy miód poddany wysokiej temperaturze, mimo że straci mnóstwo witamin, będzie wciąż zdrowszy od cukru?

Delikatnie ma sens, coś tam jednak w takim miodzie przetrwa, ponadto miód z pasieki jest produktem nieprzetworzonym w przeciwieństwie do cukru, który jest chemicznym arcydziełem.

 


masseur napisał/a:
Z tego co czytałem, to obecna pszenica sama w sobie jest niezdrowa ze względu na modyfikacje jakim została poddana. Wiem, że generalnie im większy typ mąki tym lepiej, ale czy w przypadku mąki pszennej nawet typ 2000 nie jest przypadkiem niezdrowy? Przecież mimo wysokiego typu, to jest wciąż ta zmodyfikowana pszenica.
Jednak nie jest to pszenica GMO, ale też nie jest to też pszenica, którą mieliśmy powiedzmy 20 lat temu. Co zdrowotności pszenicy to na to ma wpływ kilka rzeczy. Jeśli chodzi o minerały to im większy typ mąki tym więcej będzie ona ich miała, jednak nie tylko to ma wpływ na zdrowotność.
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1





rozana napisał/a:
Chciałabym się dowiedzieć jakie produkty z indeksu glikamicznego mogę jeść? 15? 30?
Rozwiń pytanie bo nie za bardzo kumam.
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1





fitmama napisał/a:
lub na oleju rzepakowym
Życzę zdrowia wszystkim smażącym na czymś takim.
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1





aforndah napisał/a:
Tylko ja nie pytam o to co jest lepsze od łososia, ale o to, czy łosoś hodowany jest mimo wszystko zdrowy, tzn czy ma więcej plusów niż minusów

Nie znając jego pochodzenia i faktycznego sposobu hodowli nie opcji stwierdzić, że jest zdrowy i ma więcej plusów. Znając jednak ludzkie dążenie do zysku zakładam, że hodowcy kierują się raczej tym niż zdrowiem konsumenta. Ja omijam wszelkie hodowlane rybki.

 


aforndah napisał/a:
Miód też ma minusy, jest tuczący i ma sporo cukru, ale mimo to jest zdrowy.

Zdrowy to zależy jaki miód - tzn. jego pochodzenie, skład i potencjalne zabiegi przeprowadzone na miodzie.

Z założenia wszystko co jemy jest tuczące. 1 g węglowodanów to 4 kcal, a taki 1 g tłuszczu to 9 kcal. Więc co będzie bardziej tuczące - 100 g miodu czy 100 ml oliwy z oliwy?

 


aforndah napisał/a:
Mówisz "nie warto". Czyli ma więcej minusów niż plusów?

Dla mnie hodowlany - nie warto. Nie poczuję się bardziej luksusowo i dowartościowany jedząc "elitarnego" łososia hodowlanego. Mintaj to tylko przykład - jest wiele ryb niehodowlanych a pysznych i zdrowych.

 


aforndah napisał/a:
I mam jeszcze jedno pytanie. Jak to jest z kwasami omega-3 w tych rybach (nie mówię tylko o łososiu) - czy smażenie/pieczenie ryby nie pozbawia jej kwasów omega-3?

Smażenie - idą w komin, w dodatku mogą powstawać toksyczne związki ich rozkładu. Pieczenie, - może być, choć za długo nie ma co piec.

 

@Franio98 - jeszcze jeden nie mający nic wspólnego z tematem link i ostrzeżenie, następny i ban.

» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1



Nie warto. Czy nawet jeśli pochodziłbym z uczciwej hodowli umiałbyś go rozpoznać? Raczej nie.

 


masseur napisał/a:
Załóżmy, że nie mam możliwości kupowania łososia dzikiego.
To kup sobie np. mintaja oceanicznego lub grenladzkiego. Czy spożywanie łososia jest Ci niezbędne do osiągnięcia szczęścia?
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1



@Daniela - po pierwsze dostajesz ostrzeżenie - wiesz za co, recydywa i konto zostanie zawieszone.

Odpowiadając na pytania


Daniela napisał/a:
Skoro mamy ujemny bilans magnezu to jak powinniśmy go przyjmować najlepiej. Ja piję dużo wody mineralnej bogatej w magnez.

Woda absolutnie przy niedoborze nie zapewni uzupełnienia. Jak uzupełniać? - transdermalnie i suplementując się chlorkiem magnezu - tanio i skutecznie - szczegóły w artykule w wortalu  - http://www.odzywianie.info.pl/przydatne-informacje/artykuly/art,jak-suplementowac-tanio-i-skutecznie-magnez-wszystko-na-temat-magnezu.html

 

» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1





masseur napisał/a:
Ok, dzięki. A mam jeszcze jedno pytanko. Czy płatki owsiane górskie są okej?
Są OK i cały czas zdrowe, ale nie tak bardzo OK jak zwykłe, mają po prostu mniejsze wartości odżywcze.
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1





Adam Slownik napisał/a:
mi się wydawało że magnez trzeba spożywać dla zdrowia właśnie bo i kawa i alkohole wypłukują go z naszego organizmu
Sami się wypłukujemy z magnezu jedząc to co jemy - żywność bez magnezu, a kawa i alkohol to taki mały dodatek do bilansu.
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1





Bodykox napisał/a:
Jak już ktoś odetnie się od slodyczy to po paru tygodniach nawet nie ma się na nie ochoty. Sprawdzone na moim przykładzie :D Tylko trzeba się przemóc a z tym jest największy problem
Potwierdzam. Po około 2-4 tygodniach odwyku ochota na słodycze i zapachy z piekarni i cukierni mija.
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1





masseur napisał/a:
czytałem też, że nie należy pić wody w trakcie jedzenia i bezpośrednio przed/po nim. Należy pić 20-30 min przed jedzeniem i 20-30 min po jedzeniu, żeby nie rozrzedzać enzymów trawiennych.
To dobrze czytałeś, z tym, że po jedzeniu wydłużyłbym do co najmniej 1 godziny.
 
masseur napisał/a:
Zastosowałem się do tego i trochę słabo, bo piję nie kiedy chce mi się pić, ale kiedy jest na to odpowiednia pora. Chce mi się pić, ale patrzę na zegarek i okazuje się, że pora na posiłek, więc nie piję, żeby posiłek się lepiej strawił. Po posiłku chce mi się pić, ale jeszcze nie pora

To się dużo napij 20 minut przed i problem z główki.

 


masseur napisał/a:
Pić częściej w mniejszych ilościach nie przejmując się czy pije się na pusty brzuch, czy na pełny, przed posiłkiem, czy po nim;

Przed

 


masseur napisał/a:
Nie pić przed i po jedzeniu, ale wtedy pić rzadziej w większych ilościach (np 4 podwójne szklanki wody dziennie, zamiast 8 pojedycznych).

Pije się tyle ile się chce (ile woła od nas organizm), a nie aby wypełnić normę, jednak nie należy rozcieńczać soków żołądkowych. Woda jest również zawarta w pokarmach o czy należy pamiętać. Ponadto samą wodą organizmu właściwie się nie nawodni. Najlepiej robi się to za pomocą sporządzonych przez siebie napojów izotonicznych - woda z dodatkiem nieprzetworzonej soli, nieprzetworzonego miodu i cytrusa / innych owoców typu arbuz, kiwi, truskawki.

 


masseur napisał/a:
Bo picie szklanki wody co półtorej godziny i to jeszcze żeby trafić tak, by nie kolidowało z jedzeniem zaczyna być na dłuższą metę męczące. Bynajmniej dla mnie
Jeśli będziesz regularnie pił przed jedzeniem 30-20 minut, po jedzeniu 1 godzinę to się w końcu nauczysz, a organizm się przyzwyczai.
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1





Bodykox napisał/a:
Na fb ostatnio widziałem ciekawe porównanie oleju kokosowego rafinowanego i nierafinowanego. Rafinowany miał bodajże temperaturę dymienia 206 stopni, a nierafinowany +- 186.
To pokrywa się z tym co podaje english wikipedia rafinowany 204 stopni, nierafinowany 177 stopni.
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1



Musisz wiedzieć na pewno a nie chyba. Więc lepiej sprawdź to czy robiłeś, tu liczy się nie sam wynik ale proporcja. Diabeł tkwi w szczegółach. Inna sprawa, że jest to drogie badanie więc powinno zapaść Ci w pamięć.

Pomysł jest taki, że nie powinieneś sobie pozwalać na wyskoki, a konsekwentnie realizować dzienną ilość kalorii i co tydzień zwiększać ilość energii, aż do wejścia na swój poziom dziennego zapotrzebowania. Oczywiście do tego dziennie minimum 30 minut (dla rozpoczęcia spalania tłuszczu) ćwiczeń tlenowych.

Drugi pomysł  wiąże się z tym co pisała @NutriAdvicerka

 

NutriAdvicerka napisał/a:
O tarczycy już dużo napisałam ale to jest jeden z podejrzanych, dochodzi też kwestia słabego zakwaszenia żołądka, źle funkcjonujących jelit

Wiesz, że słabo zakwaszony żołądek to problemy z właściwym trawieniem pokarmu ale też z późniejszym złym wchłanianiem składników, które są pomocne np. w metabolizmie. Zrób sobie test zakwaszenia - co istotne tylko na czczo. Opis:

Należy wypić 3/4 szklanki wody dobrze wymieszaną z płaską łyżeczką sody oczyszczonej spożywczej. Następnie mierzymy czas od wypicia sody z wodą do odbicia się w żołądku. Na drodze reakcji chemicznej sody z kwasem żołądkowym zaczyna reagować,  wydziela się dwutlenek węgla i dochodzi do „beknięcia”. Poniżej zapis chemiczny

NaHCO3 (soda oczyszczona) + HCl (kwas solny z żołądka) = NaCl (sól) + H2O (woda) + CO2 (dwutlenek węgla)

Czasy:
Jeśli do 40 sek po wypiciu: nadkwasota
Jeśli 40-90 sek, oznacza to dobre zakwaszenie żołądka
Jeśli 90 sek - 3 minuty, to słabe
Jeśli powyżej 3 minut to kiepsko

Źle funkcjonujące jelita - eliminacja składników zawierających zwłaszcza gluten (bye bye chlebek i makaron) i też laktozę. Próba musi trwać minimum 1 miesiąc, absolutnie bez żadnych wyskoków. Za to konieczność codziennego spożywania kiszonek ze sprawdzonego źródełka (niekonserwowanych chemicznie, nie termizowanych)

» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1



Kamień. Jednak pamiętaj, że kamień to zawsze większy osad i częstsza pielęgnacja.
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1


Tak jak napisał @Rokl - zawsze możesz ten lekceważony nawet przez endokrynologów parametr zbadać. Poczytaj sobie na forach zagranicznych, że nie jest to wcale rzadka anomalia przy dobrych innych parametrach. Tak czy inaczej masz opisany schemat postępowania dietetycznego i aktywność fizyczną.
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1



Światowym centrum otyłości olbrzymiej są niewątpliwie Stany Zjednoczone. Popatrzcie na statystki spożycia cukru w Stanach na początku XX wieku i w XXI wieku - różnica kolosalna. Na początku XX wieku ludzi z nadwagą wręcz było nie za dużo. Jednak prawdziwy "boom" rozpoczął się w latach 70. XX wieku wraz z wprowadzeniem na rynek japońskiego rewanżu za Hiroshimę i Nagasaki - syropu glukozowo-fruktozowego. Jednak to tłuszcz został wskazany jako winny w opinii wielu oficjalnych i nieoficjalnych instytucji np. American Heart Association (teoretycznie non-profit), oczywiście sponsoring firm farmaceutycznych, producentów itd znacznie "pogłębił" te herezje, a herezje powtarzane wielokrotnie stają się prawdą. Każdemu się opłaca jednym produkować, innym sprzedawać, innym leczy, innym sprzedawać medykamenty.
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1



Bardzo fajny pogląd na temat. Wielu odchudzających tego niestety nie rozróżnia i wcina chlebki typu Wasa, krążki ryżowe i popija colą light.
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1





Goster napisał/a:
Co do pominięcia "Dni lasu" to chyba będzie ciężkie bo święta... więc od nowa po nich:/
Jeny chłopie. Po co ty się katujesz jak zaraz cały wysiłek idzie do kosza i w dodatku zaraz uruchamiasz efekt jo-jo jak przydżezujesz. Albo się coś robi na 100% albo się nie zaczyna.
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1



@aforndah z uporem maniaka próbujesz na siłę sobie wmawiać, że dany produkt nie jest jednak taki szkodliwy lub się jednak nadaje. Kilka razy @Rokl napisał, że oliwa z oliwek i żadne tłuszcze płynne roślinne się nie nadaje do normalnego smażenia a ty swoje, a teraz jeszcze wyjeżdżasz z olejem rzepakowym. Z jednej strony zachwycasz się stroną dietą paleo a w ogóle nie obserwujesz i nie słuchasz natury, więc na zdrowie pij mleko, smaż na płynnych olejach , wcinaj fryty, spożywaj ocet a będziesz zdrowy jak ryba (panga).
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1





malwinamac napisał/a:
To, co do smażenie, opinie są mocno polecane. Mi dietetyczka mówiła, że mogę usmażyć coś na kokosowym... Chyba ile ludzi, tyle teorii
Kto "dzieli" te opinie? Chyba jakieś przekonywujące lobby lub co bardziej prawdopodobne wielka grupa. Twoja dietetyczka dobrze Ci mówi. Teorią to przez te wiele lat było okłamywanie ludzi i przestawienie ludzi do smażenia na płynnych roślinnych olejach i to do tego rafinowanych. Jak takie będziesz miała chwiejne i niezdecydowane poglądy to nie zrobisz lobby dla swojej swojskiej piwniczki.
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1


[quote:5927631f25="classic"]Zrobiłm sobie wyniki cholesterolu i trójglicerydów.[/quote:5927631f25]

Ja również sobie zrobiłem i również potwierdzam dość duże spadki złego cholesterolu LDL i trójglicerydów. HDL natomiast (i tu jestem zdziwiony) też delikatnie spadł, zamiast wzrosnąć.
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1


A zdrowe zwłaszcza niektóre związki (np. kwasy omega 3) podwyższają nie tylko IQ, ale też zdolność uczenia się i koncentracji.
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1


[quote:a85a8ad404="dredoholik"]Jeżeli używa się czegoś z umiarem, jak np. cukru, to wówczas nie szkodzi. Tak mówi promocja zdrowia.[/quote:a85a8ad404]

Cukier szkodzi w każdej ilości, nawet najmniejszej. Nie ma żadnych wartości odżywczych, a wręcz zabiera z organizmu składniki potrzebne do metabolizmu, nie wspomnę o działaniu procukrzycowym i propróchnicowym.

Promocja zdrowia, mówi np., że mleko jest zdrowe, a jak jest w rzeczywistości poczytaj sobie na forum. Trzeba słuchać tego co podpowiada nam natura, jak się mamy żywić. Takie pseudo instytucje lansują takie produkty, za których lansowanie otrzymują gratyfikacje.
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1


[quote:26ed7c1d3c]Znalazłem jeszcze coś innego i bardziej przekonowującego pod wzgledem odzywczym - Olej lniany staropolski Instytutu Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Poznaniu - 240 ml. Przekonuwujące jest to, że produkt pochodzi z Instytutu. Pozostałe dane znalezione na ten temat: [/quote:26ed7c1d3c]

Jest to chyba przekonywujące, chociaż ja z reguły nie dowierzam etykietom. Dzięki za znalezienie tego oleju !
» przejdź do wątku

eater




Dołączył: 27.12.2010
Posty: 28

Przepisy: 4

Pomógł: 1


Witam

Dobry olej lniany tłoczony na zimno powinien zawierać dużą zawartość kwasów tłuszczowych omega 3 (kwas alfa linolenowy) w stosunku do kwasów tłuszczowych omega 6 (najlepiej jeśli proporcja omega 3 do omega 6 jest >1 : 1). Olej tłoczony na zimno z taką zawartoscią omega 3 musi byc przechowywany w niskiej temperaturze (lodówka), w ciemnej butelce, aby nie utleniły się kwasy tłuszczowe, czas od otwarcia butelki do zuzycia to nie więcej niż 3 miesiące. Dobry olej wysoko "omegowy 3" często nosi nazwe Budwigowy. Takie informacje znalazłem w internecie. Na polskim rynku znalazłem oleje lniane tłoczone na zimno nastepujących firm:

1. Olej lniany LenVitol - firmy Oleofarm (0,25 l; 0,5 l; 1 l)
2. Olej lniany - firmy Eurolen (0,25 l; 0,5 l; 0,75 l; 1 l)
3. Olej lniany - firmy Efavit (0,25 l)
4. Olej lniany - firmy Szarłat (0,25 l)

Który z tych olejów są godne polecenia, a które to "ściema" ? Jakie macie informacje i doświadczenia z tymi olejami ?
» przejdź do wątku