Dzisiaj jest: Piątek, 24.05.2019 Imieniny: Joanny i Zuzanny



Ilość przepisów kulinarnych w serwisie: 5844

Forum dyskusyjne

«   | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |  

powrót
Wszystkie posty użytkownika NutriAdvicerka
NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Informacje na temat beta glukanu z wortalu - http://www.odzywianie.info.pl/przydatne-informacje/artykuly/art,betaglukan-polisacharyd-na-choroby-cywilizacyjne.html

Pewne informacje znajdziesz też na Wikipedii. Dodawanie linków z innych stron jest niedozwolone.

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21





stempi napisał/a:
Wy też stosujecie siemię lniane? Jaką macie opinie na jego temat?
Jeden z najzdrowszych produktów spożywczych, jednak dwa konieczne warunki - mielenie tuż przed spożyciem (nie wolno go przegrzać podczas mielenia w młynku) i siemię tzw. budwigowe - czyli wysokolinolenowe z przewagą kwasów omega-3 względem omega-6.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21





KasiaD napisał/a:
Ja już od jakiegoś czasu używam ksylitol. Jego cena też niestety jest wysoka.
Za zdrowe alternatywy cukru niestety trzeba płacić ;-) Pamiętajmy jednak wybieramy ksylitol fiński, nie chiński!
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21





KasiaD napisał/a:
Ja do smażenia używam głównie oleju rzepakowego i kokosowego.
Przeczytaj cały temat. Niestety olej rzepakowy absolutnie nie nadaje się do smażenia (jak prawie wszystkie płynne oleje).
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Woda niestety nie uzupełni podstawowych minerałów nawet te najbardziej zmineralizowane. Trzeba też wspomnieć, że wody butelkowane są drogie i niestety woda jest w szkodliwym plastiku. Ponadto taki np. magnez czy wapń w wodzie występują w postaci węglanów - przyswajalność bardzo niska.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Każdy z wymienionych przez Ciebie zamienników ma swoje pozytywy, generalnie wszystkie trzy zaliczają się do najlepszych zamienników. Erytrytol zawiera najmniej kalorii. Ksylitol i erytrytol są alkoholami cukrowymi (alkoholami wielowodorotlenowymi), mogą być z powodzeniem stosowany przez osoby cierpiące na cukrzycę i osoby obawiające się o swoje zęby (nie powodują próchnicy). Jedyne negatywy to możliwy efekt przeczyszczający przy większych dawkach (ksylitol ok. 25 g dziennie, erytrytol 50 g). Miód naturalny niepasteryzowany to bogactwo składników odżywczych, jednak nie powinno się go stosować do ciepłych i gorących napojów i dań bo traci wiele cennych składników. Miód wśród całej trójki jest najbardziej kaloryczny i może powodować próchnicę.

Podsumowując - stosowałabym zamiennie, przy czym na pierwszym miejscu erytrytol.

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Są poddawane inaczej zaraz by się popsuły. Rybę trzeba zakonserwować albo chemicznie albo termicznie (ciepłem albo zimnem), ewentualnie włożyć do modyfikowanej atmosfery, ale to tyczy się bardziej samych ryb, a nie przetworów - innych rozwiązań nie ma.

Nie wiem jaki jest skład, ale podejrzewam, że mogą być marynowane w occie, w przypadku oleju zapewne jest dodany rafinowany olej rzepakowy . Szkło oczywiście jest najlepszym opakowaniem (neutralnym). Wyroby w słoikach co najmniej się pasteryzuje a więc poddaje obróbce termicznej.

Zawsze pewniejszym i zdrowszym  rozwiązaniem będzie zakup i samodzielne przygotowanie świeżej niehodowlanej ryby z czystych akwenów i mało inwazyjna obróbka termiczna - to gwarantuje wyciągnięcie z ryby największej ilości wartości odżywczych - przede wszystkim kwasów omega-3 ale też witamin z grupy B. 

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Z fosforem, wapniem, cynkiem. Można "przeprowadzić" reakcję pomiędzy kwasem fitynowym a produktami mlecznymi (np. jogurtem naturalnym) i powstaną wtedy fityniany.

Z otrębów stawiam na otręby owsiane, ale oczywiście inne też.

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Pojęcie zdrowia jest w tym wypadku bardzo względne. To że w składzie produktu jest ryba, to nie jest to gwarancja, że jest on zdrowy. Trzeba na to popatrzeć przez pryzmat kilku rzeczy. Zazwyczaj są to produkty dość wysoko przetworzone - ryba często jest z dodatkiem octu, bywa też smażona, z dodatkiem środków konserwujących. Produkty w puszce są sterylizowane a więc poddane działaniu wysokiej temperatury. Teraz kwestia opakowań. Przemysłowe opakowania plastikowe niestety nie są zdrowe (BPA), opakowania metalowe (puszki) są wyścielane żywicą epoksydową i także zawiera szkodliwy BPA. BPA migruje do produktu.

Zdrowe ryby to na pewno ryby niehodowlane zwłaszcza tłuste morskie (z czystych akwenów oceanicznych) ale nie smażone, ponieważ niszczone są kwasy omega-3. Ryby powinny być przygotowywane na ruszcie, na grillu, pieczone - obróbka do momentu ścięcia białka ryb. Niestety produkty rybne, o których piszesz ja ze swojego punktu widzenia nie mogę zaliczyć do zdrowych. Zdrowe na pewno będzie zakup ryb i ich samodzielne przygotowanie wg tego co  opisałam.

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



1. Ma, ponieważ transdermalnie organizm za każdym razem i nie musi to być systematycznie "zaciągnie" dużo magnezu. To trzeba traktować jako dodatek.

2. Jeśli się wetrze to szybciej wyschnie, ręce lepiej umyć, bo oliwa daje tłustość.

Ta neutralizacja jest tylko chwilowa, potem efekt jest słaby, bo bakterie odpowiedzialne za zapach robią swoją. Chlorek magnezu oprócz suplementacji :) jest antybakteryjny i suma sumarum spełnia lepiej rolę niż kosmetyki. O chemii występującej w niej nie wspomnę.

3. Tak oczywiście. Tylko abyś nie pomyliłem dawek, bo efekt przeczyszczenia może być dość mocny. Chlorek jest gorzkawy i nie dobry, więc lepiej dodać go do wody gazowanej (jak to jest spotykane w wodach mineralnych w krajach post radzieckich lub pić z ciepłą wodą.

4.  Tak. Jak najwięcej takich produktów. Otręby oczywiście mają kwas fitynowy ale są dobrym źródłem. Tak czy inaczej trzeba urozmaicać produkty będące dobrym źródłem magnezu.

5. Bilans będzie na korzyść magnezu, więc jest sens. Ponadto nie wolno patrzeć tylko na magnez. Jeśli sięgasz po chleb razowy na zakwasie (nie z zakwasem), czyli chleb, który jest pachnący kwasem, przez wiele dni zachowuje świeżość i jest relatywnie ciężki to kwas fitynowy jest w nim w bardzo dużym stopniu inaktywowany.

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Przy tak dużym wyjściowym BMI spadek wagi na początku jest zazwyczaj dość znaczny, więc jeśli się nie głodzisz to nie jest to problem. Kilka tipów:

- zamiast cukru ksylitol (produkcji fińskiej)
- ziemniaków możesz jeść więcej jeśli ugotujesz je w mundurkach
- wbrew obiegowej opinii dobry tłuszcz pomaga w odchudzaniu (jeśli nie jest przyjmowany z węglowodanami prostymi). Nie chodzi tu o smażeniu na tłuszczu ale o spożywanie wartościowych tłuszczów - np. tłustych ryb morskich (z rusztu / z grilla / pieczonych - do ścięcia białka, czyli do uzyskania w centrum ok. 75 stopni). Obfite polewanie surówek wartościowymi tłuszczami np. zimnotłoczonymi olejem lnianym czy oliwą z oliwą. Proszę też rozważyć spożywanie 2 razy dziennie 1 łyżki nierafinowanego oleju kokosowego między posiłkami - ten "zabieg" wbrew ogólno przyjętym regułom pomaga w odchudzaniu. To że 1 g tłuszczów dostarcza 9 kcal a 1 g węgli i białka po 4 kcal to nie świadczy o tym, że wyeliminowanie ich z diety da korzyści - a niestety nie da. Większość diet niskokalorycznych polega na prawie całkowitej eliminacji tłuszczu z diety, co przynosi efekty w postaci utraty wagi, jednak potem prawie zawsze takie osoby dopada efekt jo-jo oraz złe samopoczucie wynikające też z braku dostarczanych w wartościowych tłuszczach witamin i składników rozpuszczalnych w tłuszczach
- piwo to niestety wróg odchudzania, jak każde źródło węglowodanów prostych, które są głównym winowajcą nadwagi i otyłości

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Jak już kupiłeś to bierz. Zarówno jeden i drugi suplement zawiera kilka składników, które nie mają dobrego PR. Generalnie większość ludzi ma niedobór lub spory niedobór magnezu. Magnez jest pierwiastkiem bardzo trudnym do suplementacji i potrzeba dużo czasu i dużych dawek aby przywrócić właściwy poziom - więc "zabawę" z opisanymi przez Ciebie suplementami uważam za drogą, nie do końca czystą chemicznie i nie wystarczającą do uzupełnieniu poziomu. Poczytaj sobie na naszym wortalu Jak suplementować tanio i skutecznie magnez
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Z punktu widzenia zawartości omega-3, a zwłaszcza proporcji pomiędzy omega-3 a omega-6 lepsze są orzechy włoskie, jednak z punktu widzenia pozostałych wartości odżywczych lepiej prezentują się orzechy laskowe. Tu masz porównanie wartości odżywczych orzechów.  W jednych i drugich orzechach jest ALA, których faktycznie konwersja zwłaszcza u mężczyzn nawet przy dobrym odżywianiu jest słaba.

Ja bym powiedziała, że orzechy są zdrowe (nie tylko włoskie i laskowe, tutaj nie wskazuję zwycięzcy) i powinno się je spożywać, bo mają ogrom wartości odżywczych. Trzeba pamiętać, że orzechy są kwasotwórcze, więc trzeba w codziennej diecie spożywać warzywa i owoce, które są zasadotwórcze. Do pełnego szczęścia potrzebne są tłuste ryby morskie (też są kwasotwórcze), które dostarczają odpowiednio dużo omega-3 w formie EPA i DHA.

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21




W diagnostyce frakcji cholesterolu LDL jak się okazuje ważna jest jego podfrakcja - sdLDL - małe gęste LDL (small dense LDL). Jeśli ma się głównie małe gęste LDL, ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca jest większe, niż ryzyko związane z całkowitym stężeniem LDL. Natomiast obecność głównie dużych lekkich LDL nie zwiększa ryzyka.

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Witaj

1. Generalnie większość ludzi ma niedobory w postaci magnezu, kwasów omega-3, witaminy D (tutaj trzeba sobie zrobić badanie), witaminy K2, B kompleks. Ewentualnie można pomyśleć o koenzym Q10, kwas alfa liponowy, jod, MSM razem z askorbinianem sodu, spirulina, jeszcze można pomyśleć o liposomalnym glutationie. Co uznasz za stosowne to już Twoja sprawa.

2. Linkowanie jest zabronione, więc co najwyżej będę operować nazwami. 

Generalnie nie powinno łykać się combo witamin i minerałów, są tam sprzeczne "interesy" np. jeśli chodzi o wchłanialność, ponadto taka mieszanina to zazwyczaj tanie formy. Jeśli jest mieszanina to powinna to tylko taka, gdzie jest "symbioza" np. kompleks witamin B. Skład suplementu powinien być jak najkrótszy, trzeba starać unikać się niepotrzebnych substancji dodatkowych typu stearynian magnezu lub sole magnezowe, czy dodatków które mogą być GMO lub sojowe, otoczka najlepiej gliceryna. W przypadku witamin rozpuszczalnych w tłuszczach i kwasów omega-3 absolutnie witamina lub kwasy muszą pływać w dobrym tłuszczu. Teraz może po kolei o tym napisałam w pkt. 1

Magnez - żadnych drogich tabletek, tylko chlorek magnezu farmaceutyczny lub CZDA, Magnez to najważniejszy minerał, których większości ludzi po 30 brakuje. Jak tanio i skutecznie suplementować - masz art na wortalu -  http://www.odzywianie.info.pl/przydatne-informacje/artykuly/art,jak-suplementowac-tanio-i-skutecznie-magnez-wszystko-na-temat-magnezu.html Taka suplementacja jest tania i skuteczna

Kwasy omega-3. Jeśli co 2 dni jesz tłuste ryby morskie nie hodowlane i z akwenów oceanicznych (ale nie smażone tylko np. pieczone, na ruszcie) to o omegę-3 nie ma co się martwić, jeśli nie to rozglądnij się na iherbie za firmą Minami lub zobacz u Jurka Zięby w formie płynnej estryfikowanej coś co się nazywa tranol. Generalnie omega-3 powinna kategorycznie u mężczyzn pochodzić z ryb, mieć przewagę kwasów EPA nad DHA, a dziennie powinniśmy spożywać ponad 1 g omega-3. W suplementach omega-3 nie powinno być syntetycznej witaminy A, może być syntetyczna D, jeśli chodzi o witaminę E to tylko mix tokoferoli a najlepiej tokotrienoli. Można się wspomóc (dodając do zimnych potraw) zimnotłoczonym olejem lnianym wysokolinolenowym (budwigowym), konopnym oraz siemieniem lnianym (wysokolinolenowym, budwigowym). Siemię musi być mielone tuż przed spożycie. Spożywać w trakcie dużego posiłku. Suplementacja dobrymi suplementami omega-3 jest droga.

Witamina D. Trzeba zbadać swój poziom. Generalnie uważam, że w okresie od września do maja to można spożywać dziennie 5000 jm. Dobra witamina D musi pływać w oleju i dobrze byłoby aby pochodziła z lanoliny. Nie jest to droga suplementacja.

Witamina K2. MK-7. Wrażliwa na światło  i tlen musi być dobrze chroniona i oczywiście pływać w tłuszczu. Tutaj widzę dobrą tylko od Jurka Zięby. Ilość 100-200 mikro gramów, przyjmowana razem z D podczas obiadu. Suplementacja dobrymi suplementami droga.

B -kompleks. Bez sterarynianów i niepotrzebnych  substancji. B9 i B12 koniecznie metylowane. Kompleks B1, B2, B3, B5, B6, B9, B12, biotyna, cholina, PABA. Popatrz na iherb. Droga suplementacja.

Q10. Tylko formuła Kaneka. Popatrz na iherb, 100-200 mg dziennie. Droga suplementacja.

Jod. Z płynu Lugola, do picia (kropelka do szklanki wody) lub trandermalnie. Poczytaj w necie. Tania suplementacja.

MSM. Siarka razem askorbinianem sodu. Oba dodawane razem do np. wody z bio cytryną lub świeżo wyciskanego soku. Oba forma farmaceutyczna lub CZDA. 1/4 łyżeczki MSM + 1/2 askrobinianu dwa razy dziennie, jak jest OK to można jednorazową dawkę podnieść o 50%.  Tania suplementacja.

Spirulina. Tylko bio spirulina. 1-2 tabletki dziennie z wyciskanymi sokami. Dość droga suplementacja.

Liposomalny glutation. 5 ml dziennie ze szklanką wody lub soku. Droga suplementacja.

 

Żywy błonnik masz w warzywach, owocach, orzechach, nie widzę sensu suplementacji.

Ostropest kup bio, suszony, sprawdzć czy kiełkuje jak rzeżucha, jeśli tak to jest żywy. Podobnie jak siemię świeżo miel i syp do zimnych potraw 2 łyżeczki dziennie 

 

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Na śniadanie zamiast typowego śniadania wypij smoothie - posiłek szybki i łatwo go można zrobić. Śniadanie trzeba spożywać bez dwóch zdań najpóźniej 2 godziny od pobudki. Możesz też zamiast smoothie w blenderze sporządzać koktajle na bazie jogurtu naturalnego, owoców (np. banan + jakiś inny owoc np. truskawka - można ją teraz kupić w formie mrożonej), można dodać kakao. Generalnie mnóstwo możliwości. 

 

Zdrowe odżywki to pojęcie względne, potencjalnie zdrowe składniki na papierze nie muszą być już takie zdrowe, bo uległy przetworzeniu (czym np. jest olej słonecznikowy w proszku? de facto ze względu na dużą zawartość kwasów omega-6 potencjalnie prozapalny, a drugie pytanie, czy pozyskano ten proszek z oleju rafinowanego czy zimnotłoczonego - a to ogromna różnica).  Warto mieć kontrolę nad tym co się spożywa i "wrzuca do gara". Zdrowe odżywianie zawsze wymaga czasu na przygotowanie posiłku i dobór składników.

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21


Reklama nie jest dozwolona ale wystarczy, że wejdziesz na wyszukiwanie w DOZ albo tym bardziej na iherb to znajdziesz wiele takich suplementów. Alternatywnie też od Pana Zięby choć tam jest drogo -P
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Tran nie będzie dobrą opcją. Dobra witamina D powinna pochodzić z lanoliny, być zawieszona w dobrym oleju - np. oliwie z oliwek i zawierać minimum 2000 j.m. Przy dawce od 5000 j.m. dobrze byłoby ją przyjmować z witaminą K2 również zawieszoną w dobrym tłuszczu,
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21





Bodykox napisał/a:
Wiadomo, nie znam osoby która wyżyłaby na samych owocach :D
A ja znam kilku frutarian -)

karinatkaczyk napisał/a:
ja bym skoncentrowala sie na zdrowym odzywianiu, a nie chorobliwym liczeniem kalorii nawet w salacie...
A szczególnie na jakości spożywanych produktów, tak aby w menu było jak najmniej pseudo zdrowych produktów i niezdrowych produktów.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21





rozana napisał/a:
Witajcie, ja juz od dłuższego czasu borykam się z problemem nawracających bóli migrenowych, które czasem trwają nawet kilka dni. Każdy kto doświadczył migreny, wie że ból uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Ostatnio przeczytałam właśnie artykuł na temat magnezu i jak się okazało niedobór magnezu może być odpowiedzialny za migreny. Odkąd zaczęłam jeść magnez regularnie, problem ustąpił..
Magnez ma duże powinowactwo do migreny. Weź też na "tapetę" odpowiednie nawadnianie organizmu oraz suplementację dobrej jakości (formuła Kaneka) koenzymem Q10 i dobrej jakości (formy metylowane B9 i B12) kompleksem witamin B.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21





masseur napisał/a:
Jakie np? )
Oczywiście niehodowlane - pstrąg, troć, łosoś, śledzie niebałtyckie, sardynki, halibut, czarniaki, dorsze, mirunę, makrelę

masseur napisał/a:
Czyli smażenie całkowicie likwiduje omega-3? ;o I taka rybka przestaje być wtedy zdrowa?

Ryby z dużą ilością wielonienasyconych kwasów tłuszczowych nie powinno się smażyć - jest ona mniej lub bardziej niezdrowa. Wielonienasycone kwasy tłuszczowe nie są odporne termicznie. Rodzaj tłuszczu jest tylko dopełnieniem.

 


masseur napisał/a:
Co do pieczenia. Zastanawia mnie od dawna jedna rzecz, ale zawsze zapomnę o nią spytać. P Jeśli zamarynuję mięcho w oliwie z oliwek i włożę je do piekarnika na 180 stopni, to czy oliwa będzie dymiła i wytwarzała te niebezpieczne związki, czy tak jest tylko przy smażeniu?

Pieczenie jest zupełnie innym rodzajem obróbki termicznej. Wędrówka ciepła w takiej obróbce termicznej jest inna niż w smażeniu zwłaszcza zanurzeniowym. Wystarczy, że piekarnik nastawisz na 150 stopni i wiele problemów odpadnie.

 


masseur napisał/a:
Czytałem, że codzienne spożywanie płatków owsianych jest bardzo korzystne dla zdrowia.

Dobrze czytałeś.

 


masseur napisał/a:
Czytałem też, że dzienne zapotrzebowanie na mangan to 2,3 mg dla dorosłego mężczyzny. Czytałem jeszcze, że nadużywacie manganu może wywoływać odwrotne skutki do tych zdrowych, czyli np. gorsze samopoczucie, sen, większa nerwowość, impotencja, czy nawet depresja. No i teraz... już sama dawka owsianki zawiera ok. 5 mg manganu, a więc dwukrotnie więcej niż wynosi dzienne zapotrzebowanie. Jeśli do tego w ciągu dnia spożyjemy takie produkty jak chleb żytni razowy, ryż, orzechy, zielona herbata, czyli produkty, które są często używane w zdrowych dietach, to przekroczymy tę dawkę jeszcze bardziej.

Nie przekroczysz. Pod uwagę trzeba brać kilka czynników wchodzących na wchłanialność. Poza tym tyle manganu w owsiance nie ma, ponadto dziennie bezpiecznie można przyjmować nawet 11 mg. Zagrożeniem są suplementy zawierające mangan.

 


masseur napisał/a:
Jeszcze jedno pytanie. Często widzę, że na zdrowych dietach ludzie jedzą chleb z pszenicy razowej. Czy pszenica razowa jest zdrowa? Na pewno jest mniej przetworzona od tej zwykłej białej, ale wciąż jest to pszenica, a ta jakiś czas została kompletnie zmodyfikowana. Czy więc chleb pszenny razowy można uznać jako zdrowy? Oczywiście na zakwasie. Proszę o uzasadnienie. PS Zaraz pewnie pojawi się jakaś wypowiedź, że zdrowszy jest żytni razowy, ale ja tutaj pytam o właściwości pszennego razowego, a nie który jest najlepszy. :)
Jeśli służy ci gluten to mąka razowa niezależnie czy pochodzi z pszenicy czy żyta na papierze jest zdrowa.  Nie wiem natomiast, czy wiesz czym jest prawdziwy chleb razowy na zakwasie - taki jest praktycznie nieosiągalny w normalnych kanałach sprzedaży, bo to czyni przeogromną różnicę - powtarzam przeogromną. W typowych sklepach mamy do czynienia z chlebem z mąki razowej, z mąki razowej z zakwasem. Przeczytaj sobie artykuł z naszego wortalu - Chleb razowy a chleb razowy na zakwasie - różnice
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21





masseur napisał/a:
Będę piekł w temperaturze 170-180 stopni, więc punkt dymienia masła przekroczę. Czy mimo to lepiej zastosować je zamiast margaryny? Chodzi mi o to, czy różnica będzie znacząca, bo jeśli różnica będzie minimalna, to wolę użyć margarynę ze względu na trochę lepszy smak, ale jeśli różnica jest znacząca, to mogę użyć masła. Jaki w ogóle margaryna ma punkt dymienia?

Jeśli użyjesz masła klarowanego to nie przekroczysz punktu dymienia. Margaryny ze względu, że nie ma określonego składu (w przeciwieństwie np. do masła) i może ona się składać z różnych składników  nie ma określonego punktu dymienia, jednak podejrzewam, że w margarynach piekarniczych będzie on dość duży, jednak tak jak pisałam jest to produkt sztuczny, wysokoprzetworzony i niezdrowy.

 


masseur napisał/a:
Gdzieś czytałem, że różnica między nierafinowanym olejem kokosowym a rafinowanym jest dużo mniejsza (jeśli chodzi o jakość) niż między nierafinowanym a rafinowanym olejem rzepakowym

Też taką mam wiedzę.

 


masseur napisał/a:
rafinowany wciąż jest zdrowym tłuszczem i warto na nim smażyć. Jak to ktoś określił "olejowi kokosowemu mało co jest w stanie zaszkodzić" - tak odnośnie jego rafinacji. Zgadzasz się z tym?
Czy zdrowym w pełnym tego słowa znaczeniu nie, jednak wśród wszystkich tłuszczów uważam, że różnica jest najmniejsza. Rafinacja to proces gdzie zawsze mamy do czynienia z metodami fizycznymi i/lub chemicznymi więc pierwotna struktura i właściwości są zniszczone.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21





masseur napisał/a:
W składzie jest margaryna, ale zastanawiam się czy nie zamienić jej na masło. Czy z masłem wyjdzie zdrowsze ciasto, czy raczej nie robi to różnicy czy dam masło czy margarynę?

Margaryna jest produktem sztucznym, jednak dzięki temu ma ciekawy zapach, dobrze się nią smaruje, jest też tania no i reklamowana dlatego też wielu ludzi nabiera się na nią. Oczywiście jeśli dasz masło będzie to zdrowsze rozwiązanie, pamiętaj jednak, że masło ma punkt dymienia ok. 150 stopni.

 


masseur napisał/a:
Czy mogę więc zamiennie z wymienionymi produktami stosować olej kokosowy rafinowany? Bo rzepakowy, czy oliwa raczej odpadają, nie? A jak wypada rafinowany olej kokosowy?
Tak. Będzie on na pewno dużo lepszy niż rzepakowy i lepszy niż oliwa jeśli jest to długie smażenie.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21





Goster napisał/a:
Badania też odpadły.

Przecież nie zrobiłeś tego badania.

 


Goster napisał/a:
No tak ale skoro przyczyna nie tkwi w kaloriach to czy sens ma to co napisałaś? Ja ci pisałam, że masz rozpocząć od 1700 kcal przez pierwszy tydzień, nie od razu wskakiwać na poziom zapotrzebowania zgodnego z Twoim wiekiem, wzrostem i wagą. Następnie o 100 kcal zwiększasz w następnym tygodniu i dopiero po kilku tygodniach dochodzisz do swojego zapotrzebowania! a poza tym... już to przerobiłem i nic nie dało

Zaczynając od 1700 kcal kończąc na 2400 kcal zajęłoby Ci to 8 tygodni ...

 


Goster napisał/a:
No tak ale skoro przyczyna nie tkwi w kaloriach to czy sens ma to co napisałaś?
My podejrzewamy, że przyczyna nie tkwi w kaloriach jako ogółu energii, ty jednak usilnie próbujesz bronić wątku kalorycznego bez skupiania się na jakości i pochodzeniu dostarczanych kalorii i pokarmów, dlatego napisałam taką rozpiskę.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21





Goster napisał/a:
Co do badania to nie zwracałem uwagi bo chyba wtedy kiedy to robiłem nie było drogie
Jeśli robiłeś to kiedyś, to przeciwnie - badanie to było bardzo drogie. Z tego co się orientuję badanie to jest wykonywane w Polsce nie dłużej niż 3 lata.

Goster napisał/a:
Na poziom zapotrzebowania stopniowo już wszedłem przez święta. Ćwiczenia są, ale i waga poszybowała. Tyję średnio 1kg na 3 dni. Kiedy mam to zakończyć?

Ja ci pisałam, że masz rozpocząć od 1700 kcal przez pierwszy tydzień, nie od razu wskakiwać na poziom zapotrzebowania zgodnego z Twoim wiekiem, wzrostem i wagą. Następnie o 100 kcal zwiększasz w następnym tygodniu i dopiero po kilku tygodniach dochodzisz do swojego zapotrzebowania!

Z jednej strony piszesz

 Goster napisał/a:

Jakieś jeszcze pomysły które moge wykorzystać?

A za chwilę

Goster napisał/a:
Nie chcę się po prostu bezcelowo czepiać coraz to nowych głębszych pomysłów bo może rozwiązanie leży bliżej.
Zdecyduj się w końcu. Sam widzisz, że przyczyna nie tkwi w ilości dostarczanych kalorii, jest ona inna. Dostałeś pomysły ode mnie, Rokla i Eatera, co z tym zrobisz to już od Ciebie zależy
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Hmm. Spróbuj zacząć od 1700 kcal i co tydzień zwiększaj o 100 kcal, aż do dojścia do 2400 kcal. W tym czasie nie pozwalaj sobie na "dni lasu" bo cała robota może iść na marne. Tak czy inaczej Twój przypadek jest dziwny i nie wiem czy po wkroczeniu na poziom np. 2000 kcal nie będziesz przybierał na wadze. O tarczycy już dużo napisałam ale to jest jeden z podejrzanych, dochodzi też kwestia słabego zakwaszenia żołądka, źle funkcjonujących jelit, za pewne należysz też do grona 90% Polaków ze zbyt niskim poziomem witaminy D - to też warto zbadać. Organizm to jeden wielki mechanizm połączony i nie można dzielić go na poszczególne części, zapominając o innych. Im bardziej się starzejemy tym bardziej prawdopodobne na drodze różnych czynników czasami niezależnych staje się rozregulowanie którejś z "części" i na zasadzie mechanizmu połączonego następują "luzy", które różnie mogą się manifestować. O badaniach jakie powinieneś zrobić (oprócz tarczycy i przysadki) już Ci pisałam. 

Nie potrzebnie ważysz się codziennie, wiem to kusi, pomiar jednak powinien być dokonywany raz na tydzień, zawsze w takich samych porównywalnych warunkach - rano, na czczo, po całkowitym wypróżnieniu. Odrzuć chleb i kanapki - to na 100%, stosuj zdecydowanie więcej produktów nieprzetworzonych bądź nisko przetworzonych i zastosuj się do tipów, które Ci podałam. Pamiętaj, że na diecie odchudzającej nie powinno rezygnować się z wartościowego tłuszczu - zimnotłoczonych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych - np. do sałatek (oleje: lniane, konopny, oliwa z oliwek), nierafinowany bio olej kokosowy jako osobna przekąska między posiłkami, ryby morskie - oczywiście nie smażone, pamiętaj też, że nie wolno chodzić spać głodnym. Ćwiczenia ale tylko wspomniane we wcześniejszym poście tlenowe -> dieta to gramy a sport to kilogramy. Bez właściwej aktywności fizycznej dużych efektów nie należy się spodziewać.

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Jeśli HDL jest podwyższony to zazwyczaj cholesterol całkowity też jest podwyższony. W takim wypadku absolutnie nie należy się przejmować, bo jest temat przereklamowany przez wiadome lobby .  Znacznie ważniejszym czynnikiem w diagnostyce chorób sercowo-naczyniowych są trójglicerydy. Tak jak napisałaś ważne są proporcje, możesz obliczyć swoje proporcje i zinterpretować kalkulatorem cholesterolu i trójglicerydów.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Zachowaj taką dawkę dzienną kalorii aby nie wywoływało to frustracji z przybierania na wadze, a jednocześnie nie możesz absolutnie się głodzić, bo zawsze kończy się to efektem jo-jo.

Sam widzisz, że coś jest nie tak jeśli Twoje całkowite niepowodujące przybieranie na wadze dzienne zapotrzebowanie kaloryczne jest blisko 1/4 większe. Wesprzyj się tipami, które Ci poleciłam.

 


Goster napisał/a:
Jeśli tak jak piszesz popsułem sobie metabolizm to znów podobne pytanie - jak jeść by go naprawić? Jakiś kres tycia? (Bo przy spozywaniu 2500 kcal za chwle nie będę mógł sie ruszać
Nie używaj określenia "popsułem sobie metabolizm" bo wiele czynników wpływających na coś takiego jest od Ciebie niezależne, czasami to może być impuls środowiskowy. Jak go naprawić? Najpierw zrób sobie badania, bo trzeba znać przyczynę niedomagania, dopiero wtedy można coś robić.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21





Goster napisał/a:
Czyli co to de facto oznacza? Więcej kcal? Bo jesli tak to przez miesiąc utyję o ok 6-7 kg!
To znaczy że spożywając dziennie 2474 kcal Twoja waga powinna się nie zmieniać, przy 1800 kcal dziennie powinieneś dość wyraźnie tracić na wadze.

Goster napisał/a:
Chodziło mi o efekt jojo. Czy odchudzaniem opartym na małej ilości kcal można popsuć sobie tarczycę?

Nie, ale obniżasz sobie na jakiś czas poziom podstawowej przemiany materii, to skutkuje tym, że po powrocie do normalnego żywienia przykładowe 2474 kcal będzie powodować przybieranie na wadze.

 


Goster napisał/a:
To w takim razie skąd brak efektów przy spacerach a w zasadzie zawsze na drugi dzień po większej ilości przebytej drogi dodatkowe kg?

Tak jak napisałam przyczyna wg mnie raczej tkwi w zakłóconym jakimś czynnikiem tempem metabolizmu, a więc wskazuję Ci jako pierwszego podejrzanego hormony tarczycy + TSH.

Godzinny spacer dla Twojej wagi i wzrostu umiarkowanym tempem to spalenie około 280 kcal, więc nie jest to dużo, ale każda aktywność czy spalamy podczas niej mało czy dużo kcal to dla naszego organizmu a zwłaszcza limfy dobroczynna gimnastyka.

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Dobrze wpływają na spalanie tłuszczu, zwłaszcza jeśli trwają co najmniej 1 godzinę. Jest to trening tlenowy, a "spalanie" tkanki tłuszczowej rozpoczyna się już po ok. 30 minutach.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21





Goster napisał/a:
Na 1700-1800 kcal byłem przez około rok. Waga w miarę utrzymywała się ale na poziomie ok 75kg a wszystko co powyżej szybko dodawało kilogramów. (Ostatnio byłem na ponad 2000 kcal i mam efekt 81 kg)

Według kalkulatora całkowitej przemiany materii dla mężczyzny 37 letniego, przy wzroście 180 cm, dla wagi powiedzmy 75 kg przy uwaga! siedzącym trybie życia wartość wynosi aż 2474 kcal. Do 1800 kcal gdzie miałeś tylko efekt utrzymania wagi to bardzo dużo, więc widzisz, że coś jest nie tak z Twoją przemianą materii.

 


Goster napisał/a:
Krew robiłem nie tak dawno - wszystko w porządku. TSH nie ale czy to możliwe by popsuć tarczycę jojem? Wszystko dzialało jeszcze 1,5 roku temu odchudzając sie w taki sam sposób.

Morfologia krwi nie powie Ci o zwolnionej przemianie materii. TSH - hormon przysadki mózgowej reguluje pracę tarczycy - jest on pierwszym hormonem do diagnozy pracy tarczycy - tak jak Ci napisałam wcześniej są też hormony tarczycy, które pokazują pracę tarczycy, w tym nie doceniany w diagnostyce odwrotna trójjodotyroksyna (rT3) - tak jak napisałam - poziom TSH, fT3 i fT4 może być OK, a rT3 jest za duży i przemiana materii leży.

 


Goster napisał/a:
czy to możliwe by popsuć tarczycę jojem?

Rozwiń tą odpowiedź bo nie rozumiem co chciałeś wyrazić. Czy się suplementujesz jod?

 


Goster napisał/a:
Wszystko dzialało jeszcze 1,5 roku temu odchudzając sie w taki sam sposób.

Już rok temu powinieneś mieć bardziej spektakularne sukcesy w odchudzaniu trzymając się takich wartości dziennego spożycia kalorii. Od tego czasu metabolizm mógł jeszcze bardziej zwolnić na wskutek np. niedoczynności tarczycy. Czy li podsumowując na dzień dobry TSH, jeśli będzie OK, to w drugiej kolejności fT3, fT4, rT3. Dodatkowe tipy, które Ci opisałam we wcześniejszym poście są tylko pomocne. Bez badań nie będę mogła Ci już więcej nic doradzić.

 


Goster napisał/a:
Myślę poważnie od odstawieniu spacerów - Podobno cardio to kondycja a nie pomoc w odchudzaniu. (Odchudzając się kilka lat temu nie spacerowałem prawie w ogóle i chudłem ok 1kg na tydzień)
Błędne myślenie. Spacery to trening tlenowy czyli kardio. Trening tlenowy (aerobowy) to trening, mający na celu spalenie tkanki tłuszczowej z udziałem przemian tlenowych zachodzących w organizmie. Energia potrzebna na wysiłek jest pozyskiwania w procesie spalania tlenowego. W trakcie aktywności ruchowej krew nadąża z bieżącym dostarczaniem tlenu do mięśni, zaś sam organizm pozyskuje energię ze spalania tłuszczów oraz białek. Tętno u dorosłych 60%- 85% HRmax (tętna maksymalnego). HRmax = 220 - wiek podany w latach. Oprócz marszu inne przykłady treningu tlenowego to nordic walking, trucht, jazda na rowerze, pływanie, bieżnia, stepper. Dla wyzwolenia spalania tłuszczu trening tlenowy musi trwać minimum 30 minut inaczej nie dojdzie do rozpoczęcia spalania. Natomiast treningi beztlenowe (anaerobowy) to tętno zbliżone do 100% HRmax. Spalają się węglowodany, krew natomiast nie jest w stanie dostarczyć wystarczającej ilości tlenu na czas, aby spalać tłuszcz. Do takich ćwiczeń nie są potrzebne dostawy tlenu, tłuszcz zostaje po prostu nietknięty. Takie ćwiczenia powodują głównie rozwój masy mięśniowej.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Z odstawianiem spacerów nie mają racji, z  tym pierwszym mogą mieć. Uważam, że nie powinieneś schodzić poniżej 1700 kcal, bo obniżasz sobie podstawową przemianę materii. Weź spróbuj używać kosztem kanapek więcej sałatek i surówek warzywnych (bez ograniczeń ilości, jako drugie czy trzecie śniadanie, czy podwieczorek, oczywiście bez dodatków takich jak cukier czy majonez). Dodawaj do nich koniecznie olejów zimnotłoczonych -> tłuszczem w tłuszcz. Używaj też uwaga! oleju kokosowego (bio koniecznie!) nierafinowanego  (inny absolutnie nie wchodzi w grę!) - 2-3 łyżki dziennie między posiłkami. Używaj też przypraw przyspieszających trawienie (nie spalających tkankę tłuszczową) takich jak pieprz kajeński, chili, imbir, kurkuma. Być może też słabo zakwaszony żołądek, dlatego posiłki dokładnie gryź, jedz długo, nie popijaj w trakcie posiłków.Proponowałabym włączenie jako I śniadanie świeżo wyciskanych soków (jeśli masz wyciskarkę) - warzywnych lub warzywno-owocowych (z owoców możesz używać grejpfrutów, jabłek), polecam zwłaszcza mono soki z naci selera (bez żadnych dodatków!) to na pewno pobudzi soki żołądkowe. Pomyśl też o dorzucaniu do swoich posiłków (nie tylko surówek) siemienia lnianego, ale sam musiałbyś go mielić przed spożyciem w młynku do kawy

Być może masz też delikatnie stłuszczoną wątrobę, przez to nie pracuje ona wydajnie.  Radziłabym zrobić badanie takich parametrów krwi: glukoza, aspat i alat (enzymy wątrobowe), lipidogram (przede wszystkim trójglicerydy) i koniecznie wspomianych wcześniej TSH, fT3, fT4 oraz rT3 (odwrotna trójjodotyronina) - jest to drogie badanie, ale bywa tak, że TSH oraz fT3 i fT4 są OK i lekarz nie stwierdza niedoczynności tarczycy, jednak nie zleca badania rT3, który bardzo zaburza konwersję T4 do T3 i to może być przyczyną słabego metabolizmu.

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21


Nierafinowany to gwarancja, że w strukturze tłuszczu nie nastąpiły zmiany, które w jakiś sposób mogłyby źle wpłynąć na zdrowie. Rafinacja to ingerencja w strukturę również za pomocą środków chemicznych i temperatury. Niemniej jednak w przypadku rafinacji tłuszczów nasyconych nie następują tak masakryczne zmiany jak w przypadku tłuszczów nienasyconych. Ja jednak mimo wszystko wybieram nierafinowane tłuszcze.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Nie wygląda Twój jadłospis najgorzej, dodając do tego aktywność fizyczną, dużo snu zastanawiający jest brak efektu. Czy miałem robione badania hormonów tarczycy (fT3, fT4, rT3) i przysadki (TSH)?
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Za mało szczegółów aby cokolwiek powiedzieć gdzie tkwi błąd / błędy.

Rozpisz przynajmniej 1 dzień a najlepiej 3 dni swojego jadłospisu w których nie zaobserwowałeś satysfakcjonujących Ciebie wyników (bardziej co jesz, w jakiej formie, ilości też) łącznie z podaniem godzin, tego co pijesz, kiedy się budzisz, kiedy idziesz spać, ile śpisz.  Być może problem tkwi w zaburzeniach hormonalnych. Efekt jojo prawie murowany jak obniża się swoją nominalną wartość podstawowej przemiany materii a następnie wraca się do starego zapotrzebowania energetycznego. Inna sprawa, że kalorie to nie wszystko.....

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Co do czasów to nie mam takiej wiedzy. Jeśli miałabym coś postawić to max 30 sekund na dużym ogniu, na średnim max 1 minuta. Dla mnie nie nadaje się do smażenia i całą pełnię jej wartości odżywczym niszczymy.

 

Smażenie jest inwazyjną obróbką termiczną i jest niezależnie od stosowanego tłuszczu mniej czy bardziej niezdrowe. Szacowanie procentowanie mija się z celem ponieważ jest wiele zmiennych w tym temacie. Po pierwsze możesz smażyć w temperaturze 150 stopni, ale możesz też w 200 stopni (dla przykładu gotowanie to nie mniej, nie więcej niż 100 stopni) więc jest to zupełnie inna dynamika zmian. Inne ważne kwestie: czas smażenia, rodzaj zastosowanego tłuszczu do smażenia, czy smażenie zanurzeniowe czy płytkie, rodzaj patelni, co jest smażone (produkt węglowodanowy, produkt białkowy) . Czy dodatek sałatki, brokuła minimalizuje zagrożenia? Na pewno zmniejsza. Te wszystkie zmienne parametry smażenia o której pisałam decydują o tym, czy przekraczamy granicę i produkt z tylko niezdrowego staje się już rakotwórczy.

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Nie napisałeś ile chciałbyś schudnąć i w jakim okresie czasu. Na początek najlepsze dla Ciebie będzie pływanie i rowerek, siłownia też nie najgorszy pomysł - ale jest to bardziej beztlenowe ćwiczenie, więc spalanie tłuszczu nie będzie tak efektywne. Poniżej 90 kg włącz bieganie. Każda aktywność fizyczna powinna trwać powyżej 30 minut. Darmowych dostosowanych pod Ciebie i pod Twój gust diet to ciężko będzie ze znalezieniem - poszukaj w necie. Z płatnych programów możemy polecić diety Vitalii - baner powyżej mojego postu po prawej stronie jeśli korzystasz z wersji na komputerze.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Niezależnie, czy rafinowany czy nie w temperaturze ponad 180 stopni zaczynają zachodzić  niekorzystne zmiany, więc co z tego, że dany olej ma punkt dymienia powyżej 200 stopni. Smażenie to proces, który przebiega w temperaturze już powyżej 150 stopni, w temperaturze 170 stopni to jest w pełni zaawansowany. Tak nawiasem olej kokosowy rafinowany ma punkt dymienia 204 stopni (za angielską wikipedią). Podsumowując, z dwójki rafinowany i nierafinowany olej kokosowy do smażenia zawsze wybieram olej nierafinowany.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Temperatura dymienia to parametr "techniczny" - przekroczenie go niezależnie czy rafinowany, czy nie kończy się takimi samymi konsekwencjami. Rafinowane mają zmienioną naturalną strukturę, są więc produktem wysokoprzetworzonym.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21





brette napisał/a:
Szczególnie jeśli jestesm posiadaczami typu sylwetki jabłko, w którym największy jest wlasnie brzuch ( sama mam taki typ sylwetki i pomiimo, ze nie jestem jakaś tam gruba to brzuch mam spory).
Uważaj na węglowodany zwłaszcza tez proste, nawet te z surowych owoców. Przy takim typie sylwetki to właśnie węgle strasznie dają brzuszkowi pożywkę.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Smażenie nie jest zdrowym procesem więc potrawa po typowym smażeniu nie może być zdrowa, co najwyżej mniej szkodliwa. Dobry tłuszcz do smażenia powinien:

- posiadać wysoką proporcję kwasów nasyconych do jedno i wielonienasyconych
- posiadać wysoki punkt dymienia (wyższą niż temperatura smażenia)
- posiadać niski stopień przetworzenia
- być odpornym na utlenianie

A więc klasyfikacja wygląda tak:

1. olej kokosowy nierafinowany
2. masło klarowane (ghee)
3. tłuszcz gęsi / smalec

Oliwa z oliwek extra vergine tylko do króciutkiego podsmażenia. Oleje rafinowane to produkty wysoko przetworzone, a więc stanowczo nie polecam, olej zimnotłoczone tylko na zimno, z tym, że te z dużą  omega-6 nie przesadzać bo są prozapalne. Tutaj masz artykuł z naszego wortalu - Na czym najlepiej smażyć? - jest to dość dokładna analiza

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Witaj. Przede wszystkim żadne suplementy nie rozwiążą problemu - nie ma suplementów spalających tkankę tłuszczową, są tylko takie, które delikatnie mogą podkręcić metabolizm lub takie, które wspomagają organizm w efektywnym metabolizmie białek, tłuszczów i węglowodanów.

Musisz sobie zadać pytanie, jak wygląda Twoja codzienna dieta, czy nie popełniasz kardynalnych błędów typu: niejedzenie śniadania, głodzenie się wieczorem, bardzo obfity posiłek wieczorem, złe rozłożenie posiłków, popijanie w trakcie posiłku, szybkie jedzenie, nieumiejętne żucie pokarmu. Dalsza kwestia: czy Twój żołądek pracuje efektywnie - czy wytwarza odpowiednią ilość kwasów, no i temat niezwykle ważny - ile i jakie spożywasz węglowodany.

No i ostatnia sprawa, czy problem nie wiąże się ze złą pracą hormonów i nie chodzi tylko o hormony tarczycy ale też hormony kory nadnerczy.

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21


Jeśli masz niedobory magnezu to pokarmowo ich nie nadrobisz, co gorsza popularnymi suplementami w tabletkach też długo to Ci zajmie. Magnez po prostu jest bardzo trudny do wysycenia. Poniżej masz zawartości magnezu w topowych magnezowych produktach:

 - otręby pszenne (500-610 mg/100 g)
- pestki dyni (540 mg/100 g)
- gorzkie kakao (420 mg/100 g)
- zarodki pszenne (314 mg/100 g)
- migdały (270 mg/100g)
- kasza gryczana (218 mg/100 g)
- nasiona soi (216 mg/100 g)
- fasola biała (169 mg/100 g)
- gorzka czekolada (160 mg/100 g)
- pistacje (160 mg/100 g)
- orzechy laskowe (140 mg/100 g)
- płatki owsiane (130 mg/100 g)
- groch (124 mg/100 g)
- brązowy ryż (110 mg/100 g)
- kasza jaglana (100 mg/100 g)

Poczytaj sobie artykuł z naszego wortalu -  Jak suplementować tanio i skutecznie magnez

 

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Aktywność fizyczna, kwasy omega 3, eliminacja, a przynajmniej duże ograniczenie węglowodanów. Składników pomagających w zbiciu cholesterolu jest dużo. Poczytaj sobie ten artykuł

Ze zbijaniem nie należy przesadzać i na pewno nie robić tego za pomocą statyn, trzeba też poznać proporcje między lipoproteinami i trójglicerydami

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Na miękko, ekologiczne, bez chlebka i nie ma co się obawiać cholesterolu w jajkach
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Ksylitol to nie jest węglowodan, jest on pięciowęglowym alkoholem polihydroksylowym o słodkim smaku. Jak najbardziej możesz go stosować zmagając się z Helicobacter - co ważne dla Ciebie ksylitol pomaga walczyć z Helicobacter, podobnie pomaga zwalczać np. bakterie odpowiedzialne za próchnicę, czy drożdże Candida.
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21


Poczytaj sobie na wortalu o diecie wątrobowej - http://www.odzywianie.info.pl/diety-i-odchudzanie/artykuly/art,dieta-dla-zdrowej-watroby-zasady-i-przykladowy-jadlospis.html
» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Bromelaina w największej koncentracji występuje właśnie w rdzeniu. Bromelaina to grupa 5 enzymów proteolitycznych zbiorczo nazywanych właśnie bromelainą lub bromeliną. Posiada ona oprócz właściwości trawiących białka szereg innych właściwości łącznie z działaniem antynowotworowym.

Rdzeń, czyli część ananasa, która stanowi odcinek od góry do dołu w środku owocu jest jak najbardziej jadalna. Pogłoski o jego niejadalności prawdopodobnie pochodzą od tego, że jego spożycie jego osobno lub z małą ilością pozostałej części ananasa ma działanie ściągąjące / szczypiące na język właśnie ze względu na enzymy proteolityczny - język jest właśnie w dużej mierze zbudowany z białka  . Ze względu na swoje właściwości spożywanie rdzenia jest wskazane. Pamiętajmy, że bromeliny nie ma w ananasach w puszce - enzym pod wpływem temperatury powyżej 60 stopni jest inaktywowany.

Sposobem na złagodzenie działania ściągającego jest np. zblendowanie pokrojonego owocu z wodą i spożycie go w formie soku.

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21


Dodaj do tego produkty z polskiej listy superfoods, dodatkowo pomyśl jeszcze o wszystkich orzechach i migdałach, pestkach, siemieniu lnianym, nasionach chia, kaszy gryczanej niepalonej, komosie ryżowej, trawie pszenicznej, wszystkich warzywach zielonolistnych, rybach morskich ze sprawdzonych źródeł, sokach wyciskanych ze wszystkich warzyw (nie tylko zielonolistnych ale np. z buraków, marchewki) z dodatkiem owoców (np. jabłek, grejpfrutów, pomarańczy itd).

Teraz powinno Ci wystarczyć ;-)

» przejdź do wątku

NutriAdvicerka




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 16.03.2009
Posty: 393

Przepisy: 28

Pomogła: 21



Zwykłe powszechnie dostępne pieczywo to niestety nie uzupełni Ci poziomu witamin z grupy B, aby uzupełnić to trzeba wziąć dobry suplement i jednocześnie wprowadzić do diety produkty bogate w witaminy z grupy B, czyli orzechy, migdały, warzywa, kasze (jaglana, gryczana niepalona), spirulinę, podroby zwierzęce, dobrej jakości pasztety, jajka z wolnego chowu, jeśli pieczywo to na zakwasie z mąk grubomielonych, bogate w witaminę B2 (na zajady) są też ryby typu: makrela, łosoś, śledź.
» przejdź do wątku

«   | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |