Dzisiaj jest: Poniedziałek, 18.11.2019 Imieniny: Anieli i Romana



Ilość przepisów kulinarnych w serwisie: 5849

Forum dyskusyjne


powrót
Wszystkie posty użytkownika ZdrowaZuzanna
ZdrowaZuzanna




Skąd: prawie Bydgoszcz
Dołączyła: 06.03.2015
Posty: 14


A czasami nawet wystarczy jeść lepiej, nasycając się, a nie koniecznie mniej ;) Tak można kiedy bazą diety są tłuszcze nasycone i jest ona bardzo uboga w węglowodany - główną przyczynę tycia. Tabletki to ściema, że siema o tyle mam o takiej chemii do powiedzenia. Warto też odróżnić tabletkacje od przemyślanej suplementacji ;)  

Nawet jeśli efekt zewnętrzny po tabletkach na zewnątrz widać to stan od środka może okazać się bardzo nieciekawy za jakiś czas.. Także gdy myślimy od odchudzaniu, należałoby w pierwszej kolejności pomyśleć o odpowiednim jedzeniu i o tym co chcemy osiągnąć w długim czasie, a nie jedynie na chwilę.

» przejdź do wątku

ZdrowaZuzanna




Skąd: prawie Bydgoszcz
Dołączyła: 06.03.2015
Posty: 14


\tak na oliwie można jeśli jest to szybka obróbka termiczna. no ale ludzie smażą na olejach roślinnych myśląc że jest super a robią sobie krzywdę..

Też ostatnio zachwyciłam się kokosem! Najpierw mleczkiem, potem samym tłuszczem, a teraz wodą kokosową najbardziej. Ona jest podobna elektrolitycznie do ludzkiej krwi, także świetnie nawadnia i daje takie bardzo przyjemne uczucie gdy się ją pije.

A tłuszczem, tj olejem kokosowym robi się przecież nawet kuracje oczyszczające. Ludzi powoli się z nim oswajają i słusznie, bo jak mówi sam tytuł książki to " cud " Nie chcę nadużywać tego słowa, ale kokos jest na prawdę nieporównywalnym środkiem leczniczym, nie jedynie produktem spożywczym.

A co więcej jest smaczny!

Jego słodycz świetnie się  sprawdza się nawet gdy nie można jeść cukru, np podczas wychodzenia z Candidy itp - wtedy tylko nam pomoże! Na prawdę serdecznie polecam zainteresować się tym produktem, a także książką jeśli ktoś pragnie wiedzieć na 100% że warto zainteresować się kokosem :)

» przejdź do wątku

ZdrowaZuzanna




Skąd: prawie Bydgoszcz
Dołączyła: 06.03.2015
Posty: 14

Dokładnie!
Jak napisałaś (NutriAdvicerka) - wszyscy obwiniają tłuszcz, a winne są węglowodany i niewłaściwe łącznie różnych rodzajów żywności (białka + węglowodany). Takich połączeń powinniśmy się wystrzegać a z tłuszczem oswoić, bo jak pisze Jerzy Zięba w książce "Ukryte terapie":

„Organizm człowieka ma ograniczoną prędkość wchłaniania tłuszczu i jeśli nagle spożyjemy bardzo dużo tłuszczu, to najczęściej dostaniemy biegunki i pozbędziemy się jego nadmiaru. W przypadku węglowodanów (...), takiego ograniczenia nie ma. W związku z tym, szczególnie po spożyciu cukrów prostych, a więc pokarmów czy napojów o słodkim smaku, wchłaniamy niemalże wszystkie węglowodany i cukry. Bez ograniczeń.”

Jak dowodzi ten autor w wykładach dostępnych na youtube wspomniany syrop glukozow-fruktozowy dodawany w Ameryce (a więc niebawem wszędzie) do ogromne ilości produktów to niemalże zbrodnia.

O dobroczynnym działaniu tłuszczy nasyconych przekonywał już wiele lat temu dr. Kwaśniewski (choć niepotrzebnie łącząc to z quasi religijnymi wywodami oraz zalecając mieszanie różnych białek, co jak dowodzi Ewa Bednarczyk-Witoszek jest niekorzystne)

Więcej o tym pisze w poście o popularnych błędach żywieniowych i nadwadze, polecam serdecznie bo gdy zrozumiemy pewne procesy możemy po prostu lepiej zadbać o swoje zdrowie.

» przejdź do wątku

ZdrowaZuzanna




Skąd: prawie Bydgoszcz
Dołączyła: 06.03.2015
Posty: 14


Przyda się też nie przeżreć poza granice przyzwoitości ;)
Brzmi smacznie :)
Pieczony czosnek, właśnie w łupinkach lub duszony na patelnie jest bardzo smaczny.
Choć już bardziej słodki niż czosnkowy.
» przejdź do wątku

ZdrowaZuzanna




Skąd: prawie Bydgoszcz
Dołączyła: 06.03.2015
Posty: 14


Biochemicznie miód i cukier to to samo.

Ksylitol zaś jest alkoholem w swojej strukturze i jest różnica między smakiem stewii a ksylitolu, ponadto przypisuje mu się właściwości alkalizujące, polecają go godne zaufania źródła.

 

Fruktoza zaś to trucizna - nie jeśli jemy ją w owocach, ale wyekstahowana już tak. Czemu? Polecam niedługi wykład o cukrze https://www.youtube.com/watch?v=leVEDIvjLUo&index=6&list=PLga-EswGTPCNcgh7dLDKisC2yaDVckzEA

A jak ktoś nie wyobraża sobie bez niego życia - ja swojego czasu też nie wyobrażałam - to choroba raczej gwarantowana.

» przejdź do wątku

ZdrowaZuzanna




Skąd: prawie Bydgoszcz
Dołączyła: 06.03.2015
Posty: 14


Zgoda, jednak mozna po prostu wybrac mięso ekologiczne.
Sama byłam długo wegetarianką, a teraz jem mięso, ale rzadko. Jedzenie go codziennie to oczywiście prosta droga do chroby, ciężko się nie zgodzi.

Jednak
"Co jest przeciwieństwem smalcu. Tłuszcze ze smalcu są odkładane jako tkanka tłuszczowa i są one niezdrowe bo posiadają tłuszcze nasycone. "

to już po prostu brak wiedz w temacie, bo to węglowodany a nie tłuszcze odkładają się w postaci tkanki tłuszczowej, a dokładniej zostają one przeważnie związane z wodą tworząc trudną do usunięcia substancję. I smażyć, a raczej dusić powinno się właśnie na tłuszczach nasyconych, których jest więcej niż smalec - jest to np wymienione masło klarowane, a dla wegan nawet tłuszcz kokosowy jeśli nie chce się jeść produktów pochodzenia zwierzęcego.
Jak udowadnia Jerzy Zięba w wykładach dla PAZ i nie tylko tłuszcze nienasycone do smażenia się nie nadają, oliwa jeszcze ok, ale i tak lepsze nasycone.

» przejdź do wątku

ZdrowaZuzanna




Skąd: prawie Bydgoszcz
Dołączyła: 06.03.2015
Posty: 14

Dużo lepszy niż Colon C, wręcz nieporównywalnie jest błonnik firmy Mitra o nazwie Cofiber dostępny np tutaj http://technologiazdrowia.pl/produkt/cofiber-firmy-mitra/ (choć ie wiem, czy nie wytnie tego linku, ja w każdym razie kupowałam na stronie technologiazdrowia)

Niezależnie gdzie się go kupi, bo nie o to chodzi, jest dużo lepszy od Colon C, który stosowała, osobiście nie odczuwając większych efektów. Używałam też błonnika witalnego i nadal Cofiber Mitry był odkryciem - oprócz błonnika, którego zawiera dwa rodzaje (ważne jest by był i ten rozpuszczalny w wodzie i nie) ma on też szereg ziół które pozytywnie wpływają na trawienie oraz wypróżnianie, ułatwiając tym samym cały proces. W połączeniu z resztą składników ze stworzonego przez nich zestawu działa to na prawdę bomba, a próbowałam już paru innych rzeczy. Mama mojego chłopaka po przejściu ich kuracji oczyszczającej schudła 5 kg. Polecam serdecznie )

» przejdź do wątku

ZdrowaZuzanna




Skąd: prawie Bydgoszcz
Dołączyła: 06.03.2015
Posty: 14

Fajną alternatywą dla kawy, niezależnie czy ktoś ma z nią problem czy nie, jest guarana. Nie powoduje skoków ciśnienia, zaś pobudza w sposób stopniowy. Można użyć też żeń-szenia który również ma właściwości pobudzające.

Osobiście będąc kawoszem zaczęłam z ciekawości używać Activize Fitline i po pewnym czasie po prostu przestałam mieć ochotę na kawę. A ucieszyło to mnie, tym bardziej, że taki produkt jest dużo zdrowszy, bo oprócz guarany ma witaminy z grupy B i kwas foliowy. No i  jest smaczny :) Dla niektórych będzie niestety zbyt drogi, stąd warto zainteresować się też zieloną kawą, która wydaj mi się trochę "lepsza" niż czarna, ale trzeba być na prawdę fanatykiem zdrowia, żeby polubić jej smak ;) 

A jeśli ktoś bez kawy nie wyobraża sobie dnia niech zacznie uzupełniać magnez w organizmie (poprzez stosowanie jego sypkich form, osobiście polecam chlorek magnezu). Może gdy organizm będzie miał już jego wystarczający poziom nasza ochota na kawę zmniejszy się, bo po prostu będziemy lepiej wyspani i wypoczęci :)

» przejdź do wątku

ZdrowaZuzanna




Skąd: prawie Bydgoszcz
Dołączyła: 06.03.2015
Posty: 14

kika1985 " Jestem zdecydowana, proszę o opis, a ile czasu trwa suplementacja? I czy towarzyszą jej jakiekolwiek "nieprzyjemne doznania"? Niestety, mam dość wrażliwy żołądek."

 

Odpowiedź: Wrażliwemu żoładkowi może pomóc magnez w formie chlorku, gdyż ma antyseptyczne właściwości czym sprzyja rozwojowi pozytywnej mikroflory jelit. Jednak może to być też przeszkoda dla spożywania tej substancji. Możesz po prostu metodą testów próbować jak będzie dawka dla Ciebie właściwa, Mówię oczywiście o sypkich postaciach magnezu oraz jego wodnych roztworach. Jak pisałam w temacie dotyczącym kawytabletki warto umieścić w jednym miejscu i jest nim nie nasz żołądek, a śmietnik. Wybierając sypką formę magnezu będziesz mogła sama dobrać właściwą dawkę dla Twoich aktualnych zapotrzebowań.

 

Co do "efektów ubocznych" będzie nimi lekki i niegroźny (a czasem przydatny; ) efekt przeczyszczający. Generalnie jak się już inni tu wypowiadali o nadmiary nie mamy się co w tym wypadku martwić.

Na temat magnezu można powiedzieć wiele, polecam artykuł http://technologiazdrowia.pl/chcesz-miec-wieksza-kontrole-nad-swoim-nastrojem-i-cialem-siegnij-po-magnez/ który na pewno ujmuje tylko część istotnych zagadnień, a i tak jest już długi. Magnez po prostu warunkuje wiele zachodzących w ciele reakcji.

 

Dużo sensownych i właściwych powodów oraz argumentów podał wam edek123. Fajnie że wypowiadają się tu osoby w wielu tematach zorientowane.

klarun słusznie jest się suplementować, rozważyłabym jednak spożywanie bananów jako źródła magnezu. Nie chodzi o zawarty tam jego procent, ale raczej o to że mają tak dużo cukru że nie bardzo nadają się do spożycia w ogóle, ale to moje osobiste zdanie. 

 

Zatem - sypki magnez! )

» przejdź do wątku

ZdrowaZuzanna




Skąd: prawie Bydgoszcz
Dołączyła: 06.03.2015
Posty: 14

Co do pierwszej wypowiedzi NutriAdvicerki to temat magnezu zgłębiłam na tyle, by zdecydowanie odradzać wam suplementowanie się magnezem w postaci tabletek. Magnezem jak najbardziej, obecnie to niemal konieczne, jednak w tabletkach - absolutnie nie. Widzę, że potem jednak zaleca też magnez w formie płynnej - super!


Niestety niewiele osób to wie, ale magnez w takiej postaci (silnie skondensowanej) ma właściwości niemalże żrące i po prostu wypala dziury w delikatnej błonie śluzowej (oczywiście dla nas niewyczuwalne) . Stąd jedyna forma magnezu, którą powinniśmy używać, niezależnie od jego związku (czy będzie to chlorek, czy cytrynian itd.), to jego sypka wersja. Tak - magnez rozcieńczony w wodzie już jest ok. Dzięki temu zwiększa się też jego przyswajalność (jak w przypadku wszystkiego co jest płynne). Nie zagraża on już też naszej śluzówce.

kika1985 napisał/a:
 A może pić kawę i suplementować się magnezem? Nie wyobrażam sobie dnia bez kubka kawy (jestem niskociśnieniowcem) i na pewno z niej nie zrezygnuje na rzecz...innego napoju

Również jestem niskociśnieniowcem i dlatego lubię kawę ) Ale nie czarną, która ma mizerny efekt oraz właściwości lekko zakwaszajace (przetestowane). Od dłuższego czasu używam zielonej, która jest bardzo ok, niektórzy twierdzą też że ma właściwości "odchudzające" (ja jestem chuda i moja waga nie spada więc nie należy się jakby co tego bać). Ostatnio jednak odkryłam bardzo fajne produkty firmy Dr. Jacob's, które dają nam kawę i magnez równocześnie! Pije ją od paru dni i jest całkiem fajnie)

Ponieważ jednak efekt działania kawy polega na szybkim uwolnieniu magnezu do krwi, co przynosi nam efekt pobudzenia, jako że magnez jest odpowiedzialny za "energię" w naszym organizmie (w cudzysłowiu i skrócie) oczywiste jest, że po wypiciu kawy mamy go w naszych zapasach mniej (choć chwilowo w krwi jest go więcej). Wskazanym byłoby zatem jego uzupełnienie (bez magnezu kości nie będą mocne, magnez warunkuje dalsze. A jak dowodzą różne badania - niewielu z nas ma jego nadmiar. Nadmiaru co więcej nie należy się bać, gdyż to co zbędne (a z pewnością nie będzie tego wiele) zostanie wydalone z moczem. Ponadto przedawkowanie wywoła lekko przeczyszczający efekt, więc szybko sami będziemy mogli ustalić właściwą dla naszego organizmu dawkę.

 

co do wypowiedzi Lilijka88 to kakao też jest fajnym źródłem magnezu, tylko wybierzcie surowe albo jakieś naturalne - Nesquick i Wedel zdadzą się na niewiele, ale to większość z was pewnie już wie ;) 

 

Zatem wszystkim "kawoszom" polecam magnez,

(: ja sama piję codziennie i wiem oraz czuję że przynosi to efekt )

 

Dziękuję wam też za inspirację, gdyż właśnie zbierałam się do napisania artykułu omawiającego zależności kawa-magnez. Teraz tym bardziej widzę, że jest to całkiem istotne zagadnienie. Jeśli ktoś miałaby jeszcze jakieś pytania w tym zakresie chętnie spróbuję na nie odpowiedzieć )

 

PS: Jak zaś będziesz chciała zamówić tę kawę od dr. Jacob's (są dwa rodzaje), która na prawdę daje radę zarówno w smaku jak i składzie, to daj znać, bo mam u nich zniżki. Nieznaczne, ale coś zawsze ;)

» przejdź do wątku

ZdrowaZuzanna




Skąd: prawie Bydgoszcz
Dołączyła: 06.03.2015
Posty: 14

 Pytanie więc lubisz w maśle orzechowym orzechy czy cukry ;)

Primavika ma spoko produkty, choć zastanawiam mnie czemu są we wszystkich bio sklepach choć nie mają żadnego bio-znaczka.. Może po prostu warto wypróbować inne rodzaje orzechów, niż orzeszki ziemne w przecietnym maśle określanym jako "orzechowe". Bo przecież są jeszcze (z Primaviki także, która jest z produktów tego typu najtańsza) inne orzechy a więc i inne masła.

masło z orzechów nerkowca, sezamowe tahini, czy masło migdałowe. Jak będziesz chciała to w bio/eko sklepach znajdziesz też masło z orzechów laskowych itd, ale będą już na pewno drogie (30-4ozł za opakowanie).

Polecam wypróbowanie masła migdałowego, bo jest słodkie samo w sobie, mimo braku dodatkowego cukru. Unikałabym za to wszelkich dodatkowych olei. Możesz sobie zawsze dodać już sama jakiś lubiany olej roślinny do takiego masła jeśli będziesz chciała by jego konsystencja była bardziej płynna (i łatwiej przyswajalna). Wtedy też będziesz mieć pewność, że wybrany olej jest ok, tj. zimnotłoczony i przechowywany w lodówce.

Wypróbuj więc inne masła by znaleźć to co Ci odpowiada :) Smacznego powodzenia!

» przejdź do wątku

ZdrowaZuzanna




Skąd: prawie Bydgoszcz
Dołączyła: 06.03.2015
Posty: 14


Moim zdaniem najważniejsze jest to by w takim urządzeniu nie było metalu (w tych miejscach, które stykają się z owocami). Nie jestem sprzedawcą ani producentem wyciskarek jak by co ;) W tej poleconej zdaje się że są jakieś a la metalowe sitka, ale nie wgłębiałam się w opis tego produktu, bo na razie takiego czegoś sama nie szukam. Inne modele tego typu, które widziałam, zawsze kosztowały około tys zł albo więcej. Zdaje mi się wiec, że by kupić dobry sprzęt trzeba szykować się na wydatek w tym przedziale.

Drugim zaś zagadnieniem jest sens spożywania wyciskanych owoców i warzyw codziennie, gdyż są to znacznie większe ilości tych pokarmów które spożyłoby się w formie stałej. Jednak jak piszę jest to osobne zagadnienie;)

» przejdź do wątku

ZdrowaZuzanna




Skąd: prawie Bydgoszcz
Dołączyła: 06.03.2015
Posty: 14

wedle prośby ;)

Pozdrawiam, Zuzanna 

» przejdź do wątku

ZdrowaZuzanna




Skąd: prawie Bydgoszcz
Dołączyła: 06.03.2015
Posty: 14


To dawne pytanie, ale jako że wyświetliło się na szczycie google zainteresowało mnie i chciałabym skrótowo odpowiedzieć.

Strona firmy LeenLife istnieje, jedynie teraz jej domena to leenlife.com Jest dostępna po polsku a także w innych językach, gdyż proponowany przez nią produkt - Omega 3 + 6  to produkt unikalny na skalę światową.

Podczas gdy inne tego typu zawierają jedynie pochodne niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) jak EPA i DHA, czy GLA produkt LeenLife zawiera kwasy Omega 3 i Omega 6 w postaci ALA i LA. Są one dużo najważniejsze dla człowieka, gdyż z nich organizm może już sam wytworzyć ich pochodne jak EPA i DHA.

Często zaś w tego typu preparatach występują jedynie ich pochodne, choć nadal należą one do grupy Omega 3 i Omega 6, stąd ich producenci nie kłamią w ten sposób reklamując swój produkt. Naciągają nas już jednak, licząc na nieświadomość konsumentów, wmawiając iż np. EPA i DHA są nam niezbędne, gdyż tak nie jest.

Tylko i wyłącznie ALA (NNKT z grupy Omega 3) i LA (NNKT z grupy Omega 6) są nam niezbędne. Mając je organizm wszystkie ich pochodne (EPA, DHA, GLA itd.) wytworzy sobie samodzielnie.

Poza tym sam używam preparatu Omega 3 6 LeenLife i cenie go najbardziej jako skondensowane źródło tych składników (odnosząc się do wypowiedz powyżej do współczesnych ryb z zatrutych wód oraz rzepaku jest tyle zastrzeżeń, że ciężko polecać je jako dobre źródło pełnowartościowych związków odżywczych...).

Jeśli zaś ktoś chciałby się dowiedzieć co z tymi tłuszczami nienasyconymi, dlaczego, jak itd. to polecam lekturę drobnej i śmiesznie taniej, acz znaczącej pozycji Arkadiusza Woźniaka " Oleje kluczem do zdrowia".

Pozdrawiam. 

» przejdź do wątku