Dzisiaj jest: Piątek, 23.08.2019 Imieniny: Filipa i Apolinarego



Ilość przepisów kulinarnych w serwisie: 5847

Forum dyskusyjne


powrót
Wszystkie posty użytkownika Goster
Goster




Skąd: Łódź
Dołączył: 22.03.2018
Posty: 15

 


No tak ale skoro przyczyna nie tkwi w kaloriach to czy sens ma to co napisałaś? 

Ja ci pisałam, że masz rozpocząć od 1700 kcal przez pierwszy tydzień, nie od razu wskakiwać na poziom zapotrzebowania zgodnego z Twoim wiekiem, wzrostem i wagą. Następnie o 100 kcal zwiększasz w następnym tygodniu i dopiero po kilku tygodniach dochodzisz do swojego zapotrzebowania!

a poza tym... już to przerobiłem i nic nie dało. Badania też odpadły. 

» przejdź do wątku
GoSter

Goster




Skąd: Łódź
Dołączył: 22.03.2018
Posty: 15


Co do badania to nie zwracałem uwagi bo chyba wtedy kiedy to robiłem nie było drogie a zawsze wyniki miałem idealne, nawet wtedy gdy podejrzewano mnie o przesadzanie z dietą itp. Pilnowałem sie podwójnie, badałem - było ok. Nie chcę się po prostu bezcelowo czepiać coraz to nowych głębszych pomysłów bo może rozwiązanie leży bliżej. 

Co do:  Pomysł jest taki, że nie powinieneś sobie pozwalać na wyskoki, a konsekwentnie realizować dzienną ilość kalorii i co tydzień zwiększać ilość energii, aż do wejścia na swój poziom dziennego zapotrzebowania. Oczywiście do tego dziennie minimum 30 minut (dla rozpoczęcia spalania tłuszczu) ćwiczeń tlenowych.

 Na poziom zapotrzebowania stopniowo już wszedłem przez święta. Ćwiczenia są, ale i waga poszybowała. Tyję średnio 1kg na 3 dni. Kiedy mam to zakończyć?

» przejdź do wątku
GoSter

Goster




Skąd: Łódź
Dołączył: 22.03.2018
Posty: 15


Kiedyś coś chyba takiego robiłem, nie było z tym niczego podejrzanego. Od tamtej pory nie zawracam sobie głowy - teraz tym bardziej gdy nie wiem co jest nie tak a waga szaleje. 

 Jakieś jeszcze pomysły które moge wykorzystać? 

» przejdź do wątku
GoSter

Goster




Skąd: Łódź
Dołączył: 22.03.2018
Posty: 15


Jeśli to co zrobiłem jest ok a wiem że zawsze było to nie ma sensu i trzeba dzialać jakoś inaczej.
» przejdź do wątku
GoSter

Goster




Skąd: Łódź
Dołączył: 22.03.2018
Posty: 15


TSH - 1, FT4 - 0,8, FT3 - 3
» przejdź do wątku
GoSter

Goster




Skąd: Łódź
Dołączył: 22.03.2018
Posty: 15


Eater: Masz rację tyle że spróbuj nie jeść wraz z otoczeniem przez święta i nie zdenerwować się gdy przy 1800 kcal na dzień w czwartek utyłem przez noc na piątek 1 kg!

 Pon – 82,3 kg, ćwiczenia major, 1200 kcal, spacer 450 kcal

Wtr – 81,5 kg, ćwiczenia minor, 1400 kcal, spacer 900 kcal (Spacer ok 13 km w tempie stosunkowo szybkim)

Śrd – 80,7 kg, ćwiczenia major, 1600 kcal (Waga z soboty)

Czw - 80,5 kg, ćwiczenia minor, 1800 kcal

Ptk - 81,5 kg...

 

Zatem nawet delikatny ruch kalorii dziennych w górę (W tym wypadku o ok 200 kcal) daje 1 kg dodatkowej wagi. Kosmos!!! Zejście w dół też powoduje tycie.

 

Co do badań tarczycy - wszystko ok więc co jest nie tak? 

 

» przejdź do wątku
GoSter

Goster




Skąd: Łódź
Dołączył: 22.03.2018
Posty: 15


Wiem że codzienne ważenie to taka trochę choroba natręctw, ale kontroluje przez to z grubsza jak ma się ilość spaceru, ćwiczeń przy określonej ilości kcal do poziomu wagi następnego dnia i także w odniesieniu do poprzedniego tygodnia. Jeden czy dwa pomiary rzeczywiście mogą nie dać reprezentatywnego wyniku ale już pół roku coś mi mówi. (Poza tym mam się czym Wam chwalić jeśli coś idzie lub nie)

I tak spróbowałem wchodzić co 200 kcal na dzień od 1200 kcal w poniedziałek. (Dziś środa więc 1600) i wygląda to już lepiej choć to dopiero dwa dni a za tydzień wszystko może sie wywalić. Mimo to jest jako tako i wygląda to tak:

Pon – 82,3 kg, ćwiczenia major, 1200 kcal, spacer 450 kcal

Wtr – 81,5 kg, ćwiczenia minor, 1400 kcal, spacer 900 kcal (Spacer ok 13 km w tempie stosunkowo szybkim)

Śrd – 80,7 kg, ćwiczenia major, 1600 kcal (Waga z soboty)

 Co do pominięcia "Dni lasu" to chyba będzie ciężkie bo święta... więc od nowa po nich :/

 

 

» przejdź do wątku
GoSter

Goster




Skąd: Łódź
Dołączył: 22.03.2018
Posty: 15

Dokładnie notuję od kilku dobrych lat dzienną kaloryczność i aktywność. Oto ostatnie dwa tygodnie:

 Od 18.03 

 Nie – 80,5 kg, bez ćwiczeń, 2200 kcal

Pon – 81,5 kg, ćwiczenia major, 1200 kcal

Wtr – 81,2 kg, ćwiczenia minor, 1200 kcal, spacer 676 kcal

Śrd – 81 kg, ćwiczenia major, 1200 kcal, spacer 640 kcal

Czw – 80,5 kg, ćwiczenia minor, 1200 kcal

Ptk – 81 kg, ćwiczenia major, 1200 kcal, spacer 327 kcal

Sob – 80,7 kg, ćwiczenia minor, weekend, spacer 331 kcal

 Od 11.03 

 Nie – 77,5 kg, bez ćwiczeń, 1600 kcal, bieganie 325 kcal

Pon – 80,5 kg, ćwiczenia major, 1500 kcal, spacer 760 kcal

Wtr – 80 kg, ćwiczenia minor, 2000 kcal

Śrd – 79,5 kg, ćwiczenia major, 1500 kcal, spacer 546 kcal

Czw – 80 kg, ćwiczenia minor, 1700 kcal, spacer 770 kcal

Ptk – 79 kg, ćwiczenia major, 1500 kcal

Sob – 79 kg, ćwiczenia minor, weekend, spacer 570 kcal

(Ważenie codziennie o tej samej porze, na tej samej wadze, w tym samym miejscu, na czczo, przed ćwiczeniami porannymi. Ćwiczenia major to szersze ćwiczenia rozciągające, minor - mniejsze. Przemienność dla regeneracji określonych mięśni)

Wklejam to bo napisałaś że mam spożywać tyle kcal by nie wywoływało to frustracji. Porównaj zatem poprzedni tydzień i ostatni - jadłem wyraźnie mniej i utyłem. Frustracją nie jest walka o nie zjedzenie czegoś ale o zdobycie dobrej metody by kg tracić. Dlatego więc pytałem ile kcal dla mnie byłoby dobrym testem? (Odkładając nadal badania - one swoją drogą!) 2500 kcal? Jeśli tak to dochodzić do tego stopniowo? Jak długo tyle spożywać? Na ile potem zejść?

Dodam do tego że nie odczuwam głodu, jedynie apetyt ale tez nie wilczy. To nie początek odchudzania. Nie mam problemów z silną wolą. Chętnie poddam się każdemu rozsądnemu testowi.

» przejdź do wątku
GoSter

Goster




Skąd: Łódź
Dołączył: 22.03.2018
Posty: 15


No dobrze, ale w takim razie co radzisz. (Poza badaniami) Ile mam jeść i dokąd tyć by potem móc redukować wagę?

 Jeśli tak jak piszesz popsułem sobie metabolizm to znów podobne pytanie - jak jeść by go naprawić? Jakiś kres tycia? (Bo przy spozywaniu 2500 kcal za chwle nie będę mógł sie ruszać:)

 

 

» przejdź do wątku
GoSter

Goster




Skąd: Łódź
Dołączył: 22.03.2018
Posty: 15

jw. Dzieki
» przejdź do wątku
GoSter

Goster




Skąd: Łódź
Dołączył: 22.03.2018
Posty: 15


Według kalkulatora całkowitej przemiany materii dla mężczyzny 37 letniego, przy wzroście 180 cm, dla wagi powiedzmy 75 kg przy uwaga! siedzącym trybie życia wartość wynosi aż 2474 kcal. Do 1800 kcal gdzie miałeś tylko efekt utrzymania wagi to bardzo dużo, więc widzisz, że coś jest nie tak z Twoją przemianą materii.

 Czyli co to de facto oznacza? Więcej kcal? Bo jesli tak to przez miesiąc utyję o ok 6-7 kg!

 Rozwiń tą odpowiedź bo nie rozumiem co chciałeś wyrazić. Czy się suplementujesz jod?

Nie, nic nie suplementuję. Chodziło mi o efekt jojo. Czy odchudzaniem opartym na małej ilości kcal można popsuć sobie tarczycę?

 Błędne myślenie. Spacery to trening tlenowy czyli kardio. Trening tlenowy (aerobowy) to trening, mający na celu spalenie tkanki tłuszczowej z udziałem przemian tlenowych zachodzących w organizmie. Energia potrzebna na wysiłek jest pozyskiwania w procesie spalania tlenowego. W trakcie aktywności ruchowej krew nadąża z bieżącym dostarczaniem tlenu do mięśni, zaś sam organizm pozyskuje energię ze spalania tłuszczów oraz białek. Tętno u dorosłych 60%- 85% HRmax (tętna maksymalnego). HRmax = 220 - wiek podany w latach. Oprócz marszu inne przykłady treningu tlenowego to nordic walking, trucht, jazda na rowerze, pływanie, bieżnia, stepper. Dla wyzwolenia spalania tłuszczu trening tlenowy musi trwać minimum 30 minut inaczej nie dojdzie do rozpoczęcia spalania. Natomiast treningi beztlenowe (anaerobowy) to tętno zbliżone do 100% HRmax. Spalają się węglowodany, krew natomiast nie jest w stanie dostarczyć wystarczającej ilości tlenu na czas, aby spalać tłuszcz. Do takich ćwiczeń nie są potrzebne dostawy tlenu, tłuszcz zostaje po prostu nietknięty. Takie ćwiczenia powodują głównie rozwój masy mięśniowej.

To w takim razie skąd brak efektów przy spacerach a w zasadzie zawsze na drugi dzień po większej ilości przebytej drogi dodatkowe kg?

  

» przejdź do wątku
GoSter

Goster




Skąd: Łódź
Dołączył: 22.03.2018
Posty: 15

Na 1700-1800 kcal byłem przez około rok. Waga w miarę utrzymywała się ale na poziomie ok 75kg a wszystko co powyżej szybko dodawało kilogramów. (Ostatnio byłem na ponad 2000 kcal i mam efekt 81 kg)

Przyprawy (Także ostre) lubię i dodaję od lat. Owoce sa obecne - najczęściej zblendowane.

Krew robiłem nie tak dawno - wszystko w porządku. TSH nie ale czy to możliwe by popsuć tarczycę jojem? Wszystko dzialało jeszcze 1,5 roku temu odchudzając sie w taki sam sposób.

Myślę poważnie od odstawieniu spacerów - Podobno cardio to kondycja a nie pomoc w odchudzaniu. (Odchudzając się kilka lat temu nie spacerowałem prawie w ogóle i chudłem ok 1kg na tydzień)

» przejdź do wątku
GoSter

Goster




Skąd: Łódź
Dołączył: 22.03.2018
Posty: 15


Zastanawiałem się nad tym, ale szczerze mówiąc dużo osób wspominało o gorszym odchudzaniu po jojo (Dużo wolniejszym) a tym bardziej po zwolnionym metabolizmie. Część też wspomina o tym by odstawić w ogóle spacery. Mają rację?
» przejdź do wątku
GoSter

Goster




Skąd: Łódź
Dołączył: 22.03.2018
Posty: 15


Mój jadłospis wygląda raczej podobnie każdego dnia - jedzenie domowe, unikam jadania na mieście, słodyczy itp:

Pobudka 7:00, ćwiczenia rozciągające ok 40 minut

8:00 - śniadanie  (Ok. 300-400 kcal) Kanapki z różnym pieczywem (Zmieniam): ryby, sery białe i żółte, pasty śledziowe, pomidor, ogórki, rzodkiewki, nieco kiełbasy, kaszanki, twarogi, ketchup do smaku + herbata bez cukru (Zazwyczaj to w różnych konfiguracjach każde moje śniadanie)

10:30 - Dwie małe kanapki (Pozostałość śniadaniowa) (Ok. 100 kcal)

13:00 - Obiad: Zazwyczaj zupy: rosół, pomidorowa, krupnik, grzybowa, ryż z rybą, ziemniaki z rybą lub udkiem kurczaka bez skóry + surówki (Ok. 400 kcal) + Kompot, herbata bez cukru

15:30 - Druga część obiadu (Ten z 13:00 dzielę na dwa) 

18:00 maksymalnie 19:00 - Znów kanapki typu śniadaniowego (Ok. 200-300 kcal) + herbata bez cukru

Zasypiam ok. 22:30 (Kładę się ok 22:00)

Pomiędzy tym wszystkim dużo piję wody. Wychodzi na pewno 1,5l dziennie ale dawniej nawet 3l. Do tego dochodzi kilka km dziennie spaceru. Czasem jest to np: 5 km ale drugiego dnia już np: ok 17 km (Mierzę Endomondo - średnio więc wychodzi ok 250 kcal spalonych / dziennie)

Jedynie w sobotę zaburzam ten schemat. Ćwiczę, chodzę ale dochodzi do tego alkohol (No cóż... sobota) i większe ilości jedzenia typu np: pizza, frytki, zapiekanki, większy obiad choć wszystko domowe i bez przesady.

Jem zazwyczaj wszystko jedynie licząc kalorie - i to działało (Co więcej kilka lat temu w soboty potrafiłem zjeść ok 10.000 kcal a w tygodniu nie ćwiczyłem i nie chodziłem tak intensywnie) przez co udało mi się schudnąć kilkadziesiąt kg w przeciągu kilku lat. W tej chwili już to samo nie działa a staram się nawet grzesząc robić to z głową.

» przejdź do wątku
GoSter

Goster




Skąd: Łódź
Dołączył: 22.03.2018
Posty: 15

Facet, 37 lat, 180 cm, w tej chwili 81 kg. 

Przez kilka lat schudłem kilkadziesiąt kg, ale niestety "okazje, wakacje" sprawiły, że waga zaczęła szybko wracać. W tej chwili jest to 23 kg.

Zacząłem znów tak samo odchudzać się jak wcześniej ale nic to nie dało. Waga albo na wysokim poziomie po prostu podczas ponownej diety stanęła, albo gdy delikatnie więcej zacząłem jeść, szybko rosła. 

Przykład: Poprzedni tydzień ok 2000 kcal / dzień i waga na koniec tygodnia 79 kg. Ten tydzień 1200 kcal / dzień i zapowiada się na 81 kg (Koniec tygodnia - sobota)

 Sporo spaceruję, ćwiczenia rozciągające.

 Co poprawić by zacząć tracić? 

» przejdź do wątku
GoSter