Dzisiaj jest: Środa, 18.09.2019 Imieniny: Ireny i Józefa



Ilość przepisów kulinarnych w serwisie: 5849

Forum dyskusyjne


powrót
Wszystkie posty użytkownika Dorcia
Dorcia




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 05.05.2009
Posty: 14

Przepisy: 40



Uważam, że filtry wody które zatrzymują składniki mineralne tj np: żelazo, mangan, magnez i wapń mijają się z celem, dają tylko efekt optyczny - mniejszy jest osad, element woda zubożana jest jest mikro i makro elementy. Dobre filtry (ale nie wiem czy takie istnieją) to takie co pozbawiają wody zanieczyszczeń typu: chlor czy pestycydy.
» przejdź do wątku

Dorcia




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 05.05.2009
Posty: 14

Przepisy: 40



Witaj na forum ! Śmiało pisz jeśli masz jakieś pytania lub z kimś chcesz się podzielić wiedzą / doradzić.
» przejdź do wątku

Dorcia




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 05.05.2009
Posty: 14

Przepisy: 40



Myślę, że woda smakowa jest lepsza, ma prawdopodobnie mniej cukru i spokojnie dla "złagodzenia" szkodliwości wody można dodać kilka plastrów cytryny.
» przejdź do wątku

Dorcia




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 05.05.2009
Posty: 14

Przepisy: 40


Całkiem interesujący opis jak na post reklamowy ;) Niemniej jednak bardzo ciekawym tematem może być identyfikacja toksyn za pomocą tego aparatu - to bym nawet dla ciekawości wypróbowała.

Jest wiele metod naturalnych oczyszczania organizmu. Znalazłam kilka - 2 mi się spodobały nawet:

www.dobradieta.pl/forum/viewtopic.php?t=14882

www.sfd.pl/Usun_toksyny_z_organizmu_przed_dieta!-t337134.html - coś nie mogę prawidłowo przekopiować linka, więc zacytuję

[quote:f2c3957679]Dieta dla twardzieli - glodowka

Radykalna forma oczyszczenia organizmu.
Pomysl opiera sie na zalozeniu,ze organizm pozbawionych swiezych dostaw energii zacznie wkoncu spalac zapasy ,w tym rowniez zapasy tluszczu,w ktorych gromadza sie toksyny.
W trakcie spalania toksyny zostaja uwolnione do krwi,a stamtad przez przewod pokarmowy i skore sa wydalane.
Podczas glodowki spada tempo metabolizmu a wiec i produkcja toksycznych "resztek".
Wysylany na przymusowy "urlop" uklad pokarmowy stopniowo sie oczyszcza,usuwajac zbedne komorki.

Glodowka moze trwac jeden, kilka, nawet kilkadziesiat dni.
1-2 dniowa nie jest niebezpieczna dla zdrowia,jezeli tylko bedziesz pil duzo niegazowanej wody mineralnej.
Decyzje o glodowce podejmij po konsultacji z lekarzem,bo jest to zabieg radykalny i ma wiele przeciwwskazań.

10dni-na wyczyszczenie organizmu

1-2 dzień
warzywa+owoce

Owoce i warzywa to duzy zastrzyk skladnikow mineralnych,witamin C i E,beta karotenu i polifenoli.
Zwiazki te bardzo korzystnie wplywaja na uklad wewnetrznej "detoksykacji".
Sa bardzo dobrymi antyoksydantami,czyli substancjami unieszkodliwiajacymi szkodliwe wolne rodniki tlenowe.
Witamina E i beta karoten sa konieczne do prawidlowej regeneracji tkanek organizmu.
Odpowiadaja za prawidlowy stan nablonka drog oddechowych i blon sluzowych.
Przez te 2dni mozna jesc w dowolnej ilosci warzywa gotowane i surowe oraz owoce.

Na nie warto postawic: czerwona i zolta papryka,marchew,cebula,pomidory,kapusta,brokuly,kalafior

Z owocow sa zalecane: cytrusy,jablka,winogrona,banany

3-4 dzień
warzywa+owoce+jogurty
Jak w pierwszych dwoch dniach,tyle ze dochodza fermentowane napoje mleczne.
Wypijaj 0,5 l kefiru,maslanki lub jogurtu,najlepiej w formie koktajlu owocowego.

5-6 dzień
warzywa+owoce+jogurty+zboza
Od 5 dnia do dotychczasowego menu dolaczamy razowe produkty zbozowe bogate w blonnik:kasze gryczana,ryz brazowy,makaron razowy,chleb pelnoziarnisty,platki owsiane i otreby.

7-9 dzień
warzywa+owoce+jogurty+zboza+nabial
J/W
plus mleko,bialy chudy ser i jajka.

Od 10 dnia
warzywa+owoce+jogurty+zboza+nabial+mieso
Do dotychczasowej diety dolacz porcje ryby lub chudego miesa.

Dobry nawyk
Twoja dieta powinna wygladac tak juz na stale.
Czyli jesz codziennie 0,5Kg warzyw,300g owocow,pijesz 0,5l fermentowanych napojow mlecznych,zjadasz kilka porcji razowych produktow zbozowych i jedna porcje chudego miesa lub ryby.
Zalecane jest jedzenie ryb 2-3 razy tyg.
Ryby,szczegolnie losos,makrela i tunczyk,sa bogate w niezbedne nienasycone kwasy tluszczowe omega-3 bezcenne dla organizmu.
Rowniez 2-3 razy tyg. zjadaj 1jajko.[/quote:f2c3957679]



I jeszcze znalazłam porównanie najbardziej znanych programów oczyszczania organizmu (Clark, Siemionowa, Tombak, Słonecki, Małachow) - [URL=http://www.igya.pl/terapie-naturalne/25-oczyszczanie/243-przeglad-programow-oczyszczania.html]link[/URL]
» przejdź do wątku

Dorcia




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 05.05.2009
Posty: 14

Przepisy: 40


[quote:838a8160e6="Kruszynka"]Badaczy zainteresował fakt przybierania na wadzę wraz z wiekiem, pomimo stosowania tej samej diety. [/quote:838a8160e6]


Normy kaloryczne dla starszych osób są mniejsze niż dla osób w sile wieku. Po prostu zwalnia metabolizm, a jednocześnie z wiekiem człowiek jest mniej aktywny i przez to takie efekty.
» przejdź do wątku

Dorcia




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 05.05.2009
Posty: 14

Przepisy: 40


[quote:1dc1f1298b="WiktoriaBLAND"]Stosunkowo prostym jest zaznajomić się z tabelami pożywienia wg tzw. INDEKSU ŻYWIENIOWEGO, tj. IŻ produktu. [/quote:1dc1f1298b]

Gdzie się z tym zaznajomić ?
» przejdź do wątku

Dorcia




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 05.05.2009
Posty: 14

Przepisy: 40


Oto kolejny ciekawe wypracowanie, tym razem na temat: [b:4230d14fa7]Odżywianie (dieta) dzieci na wzmocnienie odporności[/b:4230d14fa7]

W sezonie zimowym rodzice wciąż zastanawiają się, jak wzmocnić odporność swojego dziecka. Jednym ze sposobów jest zdrowa dieta. Ale co ten termin oznacza?

Latem stragany uginają się pod ciężarem świeżych warzyw i owoców, przebogatych w te witaminy i minerały, które szczególnie wzmacniają organizm i mobilizują jego układ odpornościowy. Zimą zaś, gdy naprawdę potrzebujemy ochrony i wzmocnienia, nasza dieta jest przeważnie mało urozmaicona i - choć kalorii w niej nie brak - wcale nie dodaje nam sił do walki chorobotwórczymi zarazkami. A to właśnie odpowiednie menu - obok hartowania, aktywności, spacerów, optymistycznego nastawienia do życia - pomaga nam utrzymać zdrowie i uniknąć infekcji.

Szczególnie ważne jest ono w przypadku dzieci. Ich układ odpornościowy wciąż jeszcze nie jest w pełni ukształtowany, a okazji do wzajemnego zarażania się i maluchy mają mnóstwo. Nietrudno również o nagłe zmiany temperatury: raz jest zbyt gorąco (w ogrzewanym sklepie, w samochodzie, w zbyt ciepłym ubraniu podczas szaleństw na saneczkach), raz zbyt zimno (na przystanku autobusowym, w przemoczonych butach, przy paskudnej pogodzie) - a wtedy przeziębienie jest niemal pewne. W tak niesprzyjających warunkach trzeba zadbać o układ odpornościowy, a jego dobra kondycja w dużej mierze zależy od pracy układu pokarmowego. Trzeba tylko pamiętać o kilku ważnych zasadach.

1. Regularne posiłki

Nie wystarczy jeść zdrowo - trzeba jeszcze to zdrowie mądrze porcjować. Dziecko powinno w ciągu dnia zjeść 5 wartościowych, niezbyt obfitych posiłków, każdy z nich z dodatkiem świeżych warzyw lub owoców. Organizm potrzebuje stałych dawek energii, głód szybko go osłabia, a wtedy ochrona (przed zimnem, wirusami) jest gorsza. Pięciu lekkich posiłków nie zastąpią 2-3 bardzo obfite. Organizm skoncentruje się na trawieniu, dziecko będzie czuło się ociężałe, niechętne do aktywnego spędzenia czasu, a do następnego posiłku zdąży porządnie zgłodnieć i znów zje zbyt dużo. Jest jeszcze inna kwestia: pozyskiwana z pożywienia witamina C (mająca duży pozytywny wpływ na odporność) jest bardzo nietrwała - musimy często uzupełniać jej dawki.

Dziecko nie może wyjść z domu bez śniadania. Jeśli maluch idzie na pierwszy posiłek do pobliskiego przedszkola, dajmy mu rano choćby szklankę ciepłego mleka czy kakao, jogurt probiotyczny, świeżo sok wyciśnięty sok z pomarańczy. Jeśli przedszkolaka czeka dalsza droga lub do śniadania zostało jeszcze sporo czasu, niech koniecznie zje porcję płatków, niewielką kanapkę, banana. Bez takiego "paliwa" będzie osłabiony, ospały i zziębnięty.

2. Urozmaicone dania

Dla większości zapracowanych mam ten termin brzmi koszmarnie. Na co dzień wolimy gotować proste dania i szykować nieskomplikowane przekąski. Wcale nie trzeba tych przyzwyczajeń zmieniać - wystarczy pamiętać o drobiazgach i... dobrze rozplanować zakupy. Jeśli w lodówce zawsze będzie kilka warzyw, porcja zieleniny (natka, szczypiorek, koperek), trochę jogurtu, jajka, ser, w zamrażarce porcje sezonowych warzyw i owoców, a w doniczce na parapecie - nieco świeżych ziół, nietrudno będzie wyczarować dania i zdrowsze, i smaczniejsze, niż zwykle. Kanapka z żółtym serem? Proszę bardzo, ale na ciemnym chlebie (witaminy z grupy B, magnez), z listkiem sałaty (kwas foliowy, beta karoten), plasterkiem pomidora (potas, beta karoten, witamina C, likopen) i posypką ze szczypiorku (witamina C, beta karoten). Do dań i przekąsek dodawajmy nasiona i orzechy, do produktów mlecznych owoce - świeże lub mrożone.

3. Minimalne straty

Wiadomo, że większość witamin i minerałów źle znosi złe warunki przechowywania (dostęp światła i wysokiej temperatury) i długą obróbkę termiczną. Starajmy się zminimalizować straty. To, co można podawajmy dziecku na surowo - do każdego posiłku maluch powinien dostać jakąś surówkę lub świeży owoc. Kompot i duszona jarzynka nie zaspokoją potrzeb jego organizmu. Warzywa gotowane podawajmy w zupach (do wywaru przechodzi wiele cennych soli mineralnych), przygotowujmy na parze lub gotujmy krótko zalewając je wrzątkiem. Ważne jest także, by warzywa myć przed obraniem ze skórki - woda wypłukuje część cennych wartości.

4. Mrożonki pełne witamin

Choć dla wielu mam zrobienie zupy z mrożonki to ujma na honorze, o tej porze roku właśnie w mrożonych warzywach może być więcej cennych składników. Mrożenie powoduje minimalne straty witamin. W wieloskładnikowych daniach znajdziemy produkty, których na sklepowych półkach dawno już nie ma - a zatem wzbogacimy dietę. Doskonałym rozwiązaniem są mrożonki owocowe - pomagają przełamać monotonię jabłek i cytrusów. Mrożone maliny, wiśnie, jagody, truskawki można dodawać do owocowych sałatek, mlecznych deserów i koktajli lub jeść bez dodatków.

5. Zdrowe węglowodany

Zimową porą wiele osób odczuwa pociąg do słodyczy - dzieci także od nich nie stronią. Ale właśnie teraz warto zadbać o to, by w diecie malca nie było za wiele cukru. Po pierwsze - wprawdzie daje on sporo energii, ale starcza jej na krótko. Pod tym względem dużo lepsze i zdrowsze są węglowodany złożone, np. te z pełnoziarnistego chleba, płatków, makaronów, kasz. Energia jest z nich uwalniana stopniowo, organizm dłużej czerpie z niej korzyści, a w składzie tych produktów jest też sporo witamin z grupy B oraz magnezu (pomagają utrzymać odporność w dobrej kondycji). Szczególnie przed wyjściem na mróz dziecko powinno zjeść posiłek ze zbóż z pełnego przemiału.

Drugą wadą słodyczy jest to, że malec nasycony nimi nie będzie miał ochoty na to, co naprawdę wartościowe. A zatem - zamiast czekoladki - pomarańcza, zamiast paluszków - talerz chrupiących warzyw pociętych w słupki, zamiast kremu z bitą śmietaną - jogurt z bakteriami probiotycznymi z dodatkiem owoców i bakalii.



To wzmocni odporność

Gdzie o tej porze roku szukać cennych witamin, minerałów i innych składników wzmacniających odporność? Oto nasze podpowiedzi:

Pomarańcze, mandarynki, grejpfruty - zawierają mnóstwo witaminy C połączonej w idealnych proporcjach z rutyną. Wspólnie uszczelniają naczynia krwionośne i chronią przez przenikaniem wirusów do krwioobiegu. Zawierają też beta karoten i wiele minerałów.

Kiwi - mnóstwo witaminy C

Sok z czarnych porzeczek, mrożone czarne porzeczki - skondensowana witamina C

Kapusta - zarówno świeża jak i kiszona to wspaniałe źródło witaminy C

Czerwona papryka - mnóstwo witaminy C, żelazo, beta karoten, likopen (przeciwutleniacz)

Brokuły - mnóstwo beta karotenu, poza tym selen, wapń, kwas foliowy (działa krwiotwórczo)

Natka pietruszki - mnóstwo beta karotenu i witaminy C

Czosnek - zawiera związki bakterio- i grzybobójcze.

Cykoria - zawiera dużo składników mineralnych (potas, magnez, mangan, miedź, żelazo, cynk, fosfor), a także beta karoten, witaminy z grupy B, witaminę C. Prócz tego w jej składzie znajdziemy m.in. inulinę, prebiotyk, który wpływa na proces tworzenia krwi.

Por - zawarte w nim substancje działają bakteriostatycznie. Poza tym witamina C, beta karoten, potas i fosfor.

Orzechy i nasiona - zawierają cynk, witaminy z grupy B, działającą przeciwutleniająco witaminę E

Ryby - bogactwo cynku, fosforu, jodu, żelaza z dodatkiem zdrowych nienasyconych kwasów tłuszczowych

Kasza gryczana - witaminy z grupy B, w tym B6 wspomagająca produkcję białych ciałek krwi. Do tego magnez kojący układ krwionośny i nerwowy.

Jogurty i fermentowane napoje mleczne - bakterie probiotyczne korzystnie zmieniają florę bakteryjną jelit i wzmacniają odporność.

Miód - ma działanie bakteriostatyczne



[u:4230d14fa7]Tekst Joanna Szulc. Konsultacja: prof. Janusz Książyk, edziecko.pl[/u:4230d14fa7]
» przejdź do wątku

Dorcia




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 05.05.2009
Posty: 14

Przepisy: 40


Jestem w ciąży i chcę w przyszłości bronić swoje dziecko przed różnymi chorobami. Czytam dużo artykułów na ten temat, ale prawda jest taka, że nie da się ich uniknąć, ale można je łagodzić lub przynajmniej próbować łagodzić. Oto bardzo ciekawe wypracowanie na ten temat i mam nadzieję pomocne:

Dieta w trakcie choroby powinna być lekkostrawna z dużą zawartością gotowanych na parze warzyw (o ile dziecko nie ma biegunki, wywołanej na przykład antybiotykami). Jadłospis powinien być dostosowany do fazy i rodzaju choroby. Innego żywienia wymaga dziecko gorączkujące (przede wszystkim pojenia), z silnie zainfekowanym gardłem (posiłki półpłynne), a innego maluch, który odzyskuje siły po zapaleniu oskrzeli czy pozostawiony w domu z powodu ospy wietrznej (lekka dieta z regularnymi posiłkami także o stałej konsystencji).



[b:824149ee0b]Infekcja z gorączką[/b:824149ee0b]

Dziecko może nie mieć w ogóle apetytu, odmawiać także picia (szczególnie jeśli ma powiększone migdały). Jest to całkowicie naturalne i nie powinno powodować paniki u rodziców. Najważniejsze jest dopilnowanie, aby mimo wszystko chory dużo pił, by uzupełnić płyny utracone wyniku gorączki. Napoje powinny mieć temperaturę pokojową. Dopajać należy przede wszystkim butelkowaną wodą mineralną (choremu dziecku można na wszelki wypadek ją przegotować i przed podaniem wystudzić). Niemowlę i małe dziecko trzeba poić regularnie niewielkimi dawkami, ale kilkulatkowi lepiej postawić przy łóżku kubek z pokrywką i słomką, żeby samodzielnie mógł po niego sięgać. I tylko kontrolować oraz uzupełniać ilość wypijanych płynów.

Gdy maluch gorączkuje warto podawać mu napotne herbatki, szczególnie z owoców dzikiej róży, malin czy kwiatu lipy. to sprawdzone,. babcine sposoby na zbicie temperatury (szczególnie lipa ma takie właściwości), ale też dostarczenie organizmowi witaminy i flawonoidów mających działanie przeciwzapalne (podobnie jak witamina C w kroplach czy tabletkach).

Gdy gorączka spadnie, a zwykle dzieje się tak już w drugiej, trzeciej dobie, warto zachęcić malucha do zjedzenia niewielkiego posiłku. Podać mu kilka łyżek przetartej zupy lub lekkiego bulionu. Dobrze jest uwzględnić w diecie produkty zawierające węglowodany (makaron, pieczywo, mięso), bo to wzmocni organizm chorego malucha. Mięso czerwone może być zbyt ciężkostrawne, bezpieczniej jest podać gotowane lub duszone mięso drobiowe.




[b:824149ee0b]Przy leczeniu antybiotykiem[/b:824149ee0b]

Gdy choroba wymaga podania dziecku antybiotyku należy pamiętać, że wówczas specjalna dieta jest szczególnie ważna. Dzięki niej można uniknąć wielu działań niepożądanych. Zaleca się, aby wraz z wprowadzeniem antybiotykoterapii zastosować preparaty probiotyczne, których zadaniem jest pomaganie w odbudowie nadwątlonej flory bakteryjnej jelit. Do najczęściej wykorzystywanych tutaj szczepów bakterii zalicza się pałeczki kwasu mlekowego Lactobacillius. Korzystnie działają także bakterie Bifidobacterium. Do niedawna, jako sposób na neutralizowanie skutków ubocznych stosowania antybiotyków, polecane były przede wszystkim produkty mleczne. Dziś jednak wiemy, iż zwiększone ich spożycie podczas kuracji może przynosić niekorzystne efekty. Mleko i jego przetwory z racji dużej zawartości wapnia, są produktami o działaniu alkalizującym, przez co pH przewodu pokarmowego staje się zasadowe. A takim środowisku antybiotyk może się gorzej wchłaniać. Kuracja może więc nie przynieść zamierzonego efektu leczniczego. Warto pamiętać zatem, aby nie podawać dziecku nabiału (kakao, twarożek, jogurt, zupy mlecznej czy muesli) bezpośrednio przed i do dwóch godzin po zażyciu antybiotyku. Szczególnie niewskazane jest popijanie leku mlekiem czy maślanką. Do popijania leków dajemy dziecku wyłącznie wodę!

Dobrym rozwiązaniem jest sięganięcie po bakterie probiotyczne. Preparaty takie można nabyć w aptece pod postacią w kapsułek do połykania lub saszetek z proszkiem do rozpuszczenia w wodzie.

W czasie trwania antybiotykoterapii należy zastosować lekkostrawną dietę, która pomoże szybciej wyzdrowieć, ponieważ jej zaletą jest wspomaganie układu odpornościowego. Dodatkowo ochroni przewód pokarmowy przed podrażnieniami powstającymi na skutek przyjmowania leków.




[b:824149ee0b]Biegunka i wymioty[/b:824149ee0b]

Biegunka może być reakcją na lek. Najczęściej jednak obecnie jest ona spowodowana rotawirusem. Dziecko w takim przypadku gorączkuje, bywa że również intensywnie wymiotne (tzw. chlustające wymioty). Organizm nie jest wstanie utrzymać w żołądku ani stałego pokarmu, ani płynu. W takim przypadku należy regularnie poić malucha małymi łykami przegotowanej wody mineralnej. Nie wolno podawać mu żadnych leków wstrzymujących biegunkę czy wymioty. Jeśli istnieje obawa, że dziecko może się odwodnić, niezwłocznie należy zawieźć je do lekarza (szczególnie młodsze). Być może trzeba będzie podać mu płyn z elektrolitami.

Gdy sytuacja się ustabilizuje i wymioty ustaną, ale biegunka nadal się utrzymuje można dziecku podać rzadki kleik ryżowy, chrupki kukurydziane lub jasną bułeczkę z niewielką ilością masła i twarożku z miodem, a na obiad zupę (np. odtłuszczony krupnik z drobną kaszą lub rosół z makaronem) i niewielką ilość gotowanego mięsa. Między głównymi posiłkami spróbuj podawać jogurty naturalne lub probiotyczne, które zmniejszają biegunkę.

W zaburzeniach przewodu pokarmowego u dzieci (wymioty, biegunki) stosuje się też mleko z dodatkiem odwaru ryżowego i 3% miodu. Chorym dzieciom można też podawać sam miód. przedszkolakom do 6 lat podaje się na ogół 3 łyżeczki (około 25 g), dzieciom w wieku 6-12 lat - 6 łyżeczek (około 50 g), a starszym 2-4 łyżki stołowe miodu dziennie (40-80 g).




[b:824149ee0b]Gdy kryzys mija[/b:824149ee0b]

Rano najlepiej przygotować dziecku ciepły posiłek, np. zupę mleczną, kleik, szklankę ciepłego kakao. Ciepło tworzy środowisko niesprzyjające rozwojowi drobnoustrojów, które atakują organizm. Można podawać ser i jogurty. Białka produktów mlecznych dostarczą aminokwasy, potrzebne do budowy ciał odpornościowych. Napoje fermentowane (jogurt, kefir, maślanka, zsiadłe mleko) działają również stabilizująco i regulująco na florę jelitową. Określone odcinki przewodu pokarmowego człowieka zasiedlane są przez liczne grupy mikroorganizmów. W jelicie cienkim bytują głównie streptokoki, pałeczki kwasu mlekowego, oraz w mniejszych ilościach bifidobakterie, enterobakterie i drożdże. Niezwykłą różnorodnością odznacza się mikroflora jelita grubego. Występuje tam ok. 100 gatunków drobnoustrojów, wśród których 90% stanowią bakterie beztlenowe, głównie bifidobakterie. Równowaga ta może być zaburzona przez infekcję, antybiotyki oraz nieodpowiednią dietę. Badania wykazały, że stosowanie w takich przypadkach produktów ukwaszonych z udziałem kultur bakteryjnych osłabia lub leczy różne niedyspozycje jelitowe. Ponadto utrudnia rozwój chorobotwórczych bakterii jelitowych. Warto zauważyć, że źródłem dobroczynnych bakterii są także kapusta i ogórki kiszone.

Rodzice powinni starać się przekonać zdrowe dziecko do regularnego jadania surówek z marchwi, selera i pietruszki. Dostarczą one witaminy C i beta karotenu. Seler to porcja cynku i magnezu, zwiększająca liczbę enzymów do walki z intruzami oraz beta karotenu z marchewki, wyłapującego wolne rodniki.




[b:824149ee0b]Zdrowie z pasieki[/b:824149ee0b]

W fachowym piśmiennictwie znaleźć można dane na temat stosowania miodu w żywieniu dzieci przedwcześnie urodzonych oraz dzieci z niedowagą, zaburzeniami trawienia, wchłaniania i brakiem łaknienia. U dzieci z zaburzeniami odżywiania i biegunką dobre efekty uzyskiwano, podając im mleko z odwarem ryżowym i miodem. Miód wpływał także korzystnie na dzieci z obniżonym poziomem hemoglobiny i krwinek czerwonych. Podawanie miodu zwiększało apetyt, powodowało przybieranie na wadze i polepszało obraz krwi. Miód przeciwdziałał także zaparciom, wzdęciom, sprzyjał wyrzynaniu się zębów, zapobiegał wymiotom, a także wywierał łagodne działanie uspokajające i nasenne. Właściwości te są istotne w czasie choroby.

Należy jednak zaznaczyć, że miód mimo swoich wielu zalet, może prowadzić do zatruć pokarmowych u niemowląt i małych dzieci z niewykształconym systemem immunologicznym.

Należy go zatem racjonalnie dawkować i obserwować reakcje dziecka po podaniu miodu.

W celu zapewnienia lepszego wchłaniania miód można rozpuścić w szklance ciepłej (nie gorącej!), przegotowanej wody, herbaty lub mleka i podawać do picia 3 razy dziennie na godzinę przed jedzeniem lub godzinę po jedzeniu. Jeszcze korzystniejsze działanie uzyskuje się przez powolne wprowadzanie miodu z łyżki do ust i przetrzymywanie go w nich przez dłuższy czas przed połknięciem. W ten sposób składniki czynne miodu wchłaniane są z jamy ustnej bezpośrednio do krwi, z pominięciem układu wrotnego wątroby. W ten sposób można też zastąpić słodycze w diecie dziecka, których należy unikać w czasie infekcji.




[b:824149ee0b]W okresie rekonwalescencji[/b:824149ee0b]

Organizm z choroby wychodzi osłabiony. Potrzebuje wzmocnienia, także poprzez zmianę diety. Gdy miną już najsilniejsze objawy choroby (gorączka, silny ból gardła. powiększenie migdałów, ostre napady kaszlu) warto zacząć wzmacniać dziecko. Nie oznacza to, że należy wrócić do diety sprzed choroby, ale tak ją zmodyfikować, żeby pobudzić siły witalne do sprawniejszego funkcjonowania. Warto teraz:

Podawać owoce zwłaszcza cytrusy, bogate w witaminę C i rutynę. Dziecko może także pić soki ze świeżo wyciskanych owoców np. z pomarańczy lub niedosładzane nieklarowane soczki dla niemowląt. Bogatym źródłem witaminy C jest aronia i czarna porzeczka.

Zwiększyć ilość warzyw, które są niezastąpionym źródłem błonnika. Wspomaga on regulację przemiany materii, wchłania toksyny, cholesterol i inne szkodliwe związki, które są następnie szybko wydalane z organizmu. Ponadto błonnik pokarmowy, szczególnie inulina i oligofruktoza (zawarty m.in. w karczochach, szparagach, orzechach ziemnych, porze, cebuli, pomidorach, bananach oraz cykorii), sprzyja rozwojowi bakterii probiotycznych w przewodzie pokarmowym których dostarczają organizmowi fermentowane napoje mleczne.

Zaleca się podawanie probiotyków także po zakończeniu antybiotykoterapii, po to by nadwątlona flora bakteryjna jelit została w pełni odbudowana.

Posiłki komponować w ten sposób, żeby mniejsza ich porcja (dziecku nie od razu może wrócić apetyt, szczególnie po antybiotykach) zawierała dzienną dawkę kalorii. Proponować zapiekankę z makaronu, warzyw i żółtego sera, upieczone mięso lub rybę z ciemnym ryżem i sosem na bazie oliwy, itp.

Unikać podawania potraw ciężkostrawnych i wzdymających, bo niepotrzebnie absorbują energię na trawienie i zaburzają nie dość jeszcze sprawną pracę jelit.

Nadal podawać więcej płynów. Oprócz wspomnianej wyżej wody, także mleko (w tym acidofilne lub kwaśne), maślankę, jogurt czy kefir, a także zupy. Nie przesadzać z sokami (100-120 ml dla niemowlęcia, a szklanka dla kilkulatka dziennie wystarczy), herbatkami owocowymi (czarnej lepiej unikać). Wykluczyć napoje gazowane, dosładzane i konserwowane.

Ograniczyć do minimum słodycze: kostka czekolady deserowej, gałka lodów (hartują gardło!), kawałek biszkoptu z galaretką na deser wystarczy.

W czasie infekcji zmienia się sposób żywienia i rodzaj aktywności fizycznej, dlatego też rodzice powinni dostosować dietę do potrzeb dziecka. Jednakże nie należy zmuszać, a jedynie starać się zachęcać do jedzenia określonych produktów. Chore dziecko w porach podawania posiłków będzie odczuwało głód i zje, być może nie całą, przygotowaną dla niego porcję. Ważne, żeby zjadło niewielki nawet, ale zdrowy posiłek.

[u:824149ee0b]Tekst Katarzyna Okręglicka, dietetyk, edziecko.pl[/u:824149ee0b]
» przejdź do wątku

Dorcia




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 05.05.2009
Posty: 14

Przepisy: 40


Hej

chleb, czekolada (zapewne mleczna), zupki chińskie niewiele mają składników odżywczych, a dla pieszych turystów to jest wręcz osłabianie organizmu, bo jak nazwać inaczej puste kalorie. Pieszy turysta potrzebuje dobrych kalorii, czyli oprócz energii takźe dużo naturalnych minerałów i witamin (nie mylić tych z suplementów diety). Oprócz tego maszerując w upale potrzebna jest dobrej jakości woda mineralna. Pomysł z kuchenką to zbędne obciązenie. Zawsze można wstąpić do jakiegoś baru po drodze, albo nawet stacji benzynowej i zalać termos, ale zamiast zwykłej herbaty polecałabym raczej coś bardziej wartościowego np herbata owocowa lub zielona. Powinnieś raz dziennie zjeść pełnowartościowy ciepły obiad (nie ma dla organizmu znaczenia czy to lato czy zima) z mięsem, ziemniakami i surówką. Śniadania i kolacje możesz samemu sobie robić i możesz korzystać z chleba chrupkiego (najlepiej jakieś razowe lub graham) lub z dobrej jakości chleba razowego. Z masłem jest kłopot, bo w upale na pewno się roztopi, chyba, że włożysz masło do słoika z wodą. Można do tego dodać zawsze jakąś plasterkowaną wędlinę i ser, jakąś rybę w puszce, może jakiiejś dobrej jakości konserwę mięsną, trochę warzyw (sałata, pomidor, ogórek, cebula), od czasu do czasu kupić jakiś jogurt i problem śniadań i kolacji załatwiony. Jako II śniadanie i podwieczorek można zaopatrzyć się w odżywcze i dobrze znoszące wędrówkę owoce (jabłka, banany) i gorąco polecam suszone (a więc nieuciążliwe w wędrówce) bakalie (suszone śliwki, suszone morele, suszone daktyle). Jako słodycze - gorzka czekolada ( z tym, że może się niestety roztopić) i batony z ziarnami zbóż. To tyle
» przejdź do wątku

Dorcia




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 05.05.2009
Posty: 14

Przepisy: 40


[quote:2c41462bc2="Jellybelly"]Ja sie boje juz jesc cokolwiek! ;-) Podobno bresarianie odzywiaja sie swiatlem i energia kosmiczna, tylko nikt chyba zywego jak dotad nie widzial. ;-)[/quote:2c41462bc2]

Nie chodzi o to, aby się bać jeść wszystkiego tylko wiedzieć na co trzeba zwracać uwagę ustalając swoje menu, a tak nawiasem światło słoneczne jest dla nas pożytyczne (oczywiście w rozsądnych ilościach) bo dzięki temu nie trzeba się martwić o witaminę D. :-)
» przejdź do wątku

Dorcia




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 05.05.2009
Posty: 14

Przepisy: 40


Trzeba po prostu zachowywać umiar, korzystać z fastfoodów tylko w wyjątkowych sytuacjach i chronić dzieci przed uzależnieniem od fastfoodów. Popularne sieci fastfoodowe stosują marketingowe chwyty, który wciągają dzieci, np. do zestawu dodawane są różnego typu zabawki, które dziecko może sobie wybrać, ponadto rodzice idąc na łatwiznę organizują przyjęcie urodzinowe dla swojego dziecka, a to dziecku zawsze dobrze się kojarzy i po jakimś czasie dziecko staje się stałym klientem.
» przejdź do wątku

Dorcia




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 05.05.2009
Posty: 14

Przepisy: 40


Czy jest możliwość przedawkowania kwasu foliowego i jakie są jego objawy, przy jednoczesnym przyjmowaniu jednej tabletki dziennie i pokarmu bardzo bogatego w tą witaminę ?

Jedna tabletka zawiera 0,4 mg, w tabelach zapotrzebowania dla mojego wieku znalazłam 0,4 mg / dzień, ale dodając jeszcze kwas foliowy z pożywienia to znacznie spożycie przewyższa zapotrzebowanie.
» przejdź do wątku

Dorcia




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 05.05.2009
Posty: 14

Przepisy: 40


Moja znajoma niedawno "skończyła" dietę. Może nie czuła tak mocno głodu, ale niestety nastąpił efekt jo-jo. Na samą myśl o zupie kapuścianej robi się jej niedobrze :-P .
» przejdź do wątku

Dorcia




Skąd: Warszawa
Dołączyła: 05.05.2009
Posty: 14

Przepisy: 40


Witam forumowiczów !


Przymierzam się do zajścia w ciążę i jestem świadoma potrzeby zażywania przed zajściem w ciążę kwasu foliowego. Pozostaje tylko pytanie jaki wśród wielu obecnych na rynku preparatów jest najlepszy (najlepsza dawka, wchłanialność witaminy).

Będę wdzięczna za naukowe wywody :-D
» przejdź do wątku