Dzisiaj jest: Sobota, 19.10.2019 Imieniny: Piotra i Ziemowita



Ilość przepisów kulinarnych w serwisie: 5849

Forum dyskusyjne


powrót
Wszystkie posty użytkownika franulka
franulka




Skąd: Łowicz
Dołączyła: 23.05.2009
Posty: 10

Przepisy: 6


Naprawdę fajne Przemko są Twoje posty o naturalnych sposobach leczenia :up:
» przejdź do wątku

franulka




Skąd: Łowicz
Dołączyła: 23.05.2009
Posty: 10

Przepisy: 6


Przepis na zdrową zupę brokułową z grzankami

Składniki:
2 główki brokułów świeżych lub równowartość mrożonych
300 g ugotowanych ziemniaków
300 g cebuli
0.5 l bulionu (np. warzywnego)
100 ml śmietany do zup 18%
25 g masła
Chleb na grzanki
Parmezan
Sól, pieprz, vegeta


Jak przygotować:
1. W garnku roztop masło, dodaj posiekaną cebulę i pokrojone w kosteczkę ziemniaki. Dopraw solą i pieprzem. Podduś przez kilka minut, jednak zamiast przykrywać garnek pokrywką, użyj do tego papieru po maśle.

2. Do garnka z ziemniakami wlej bulion i dodaj do tego łodygi brokułów świeżych. Po doprowadzeniu zupy do wrzenia, dodaj różyczki brokułów świeżych lub brokuły mrożone (wrzuć je bez rozmrażania wstępnego) i gotuj przez 1 – 3 min (mrożone 7-10 minut). Po ściągnięciu z gazu dodaj śmietanę i zmiksuj mikserem lub blenderem zupę z brokułami i ziemniakami, aż powstania jednolita konsystencja. Podreguluj smak przyprawami solą, pieprzem i vegetą.

3. Ostatnim punktem będzie przyrządzenie grzanek. Możesz to zrobić w tradycyjny sposób – krojąc chleb na drobne kawałeczki i podgrzać z masłem na patelni. Innym sposobem na przyrządzenie chrupiących grzanek jest pokrojenie chleba w dość grube paski, posmarowanie ich masłem i oprószenie startym parmezanem, a następnie wstawienie do piekarnika, aż chleb się zarumieni, a ser roztopi i przypiecze.
» przejdź do wątku

franulka




Skąd: Łowicz
Dołączyła: 23.05.2009
Posty: 10

Przepisy: 6


Dieta wegetariańska staje się u nas coraz bardziej popularna. Nic dziwnego. Większość badań nad tym, jak dieta wpływa na rozwój chorób, wykazuje, że najkorzystniejszy jest jadłospis ubogi w tłusz cze zwierzęce, a bogaty w owoce i warzywa. Sprzyja temu zjawisku także coraz większy wybór warzyw i owoców dostępnych u nas w sklepach przez cały rok. W innych krajach sytuacja wygląda podobnie.
W USA powstał już ogólnonarodowy ruch na rzecz wprowadzenia jarskiej diety przynajmniej raz w tygodniu. Nazwano to "bezmięsnym poniedziałkiem". Przechodząc na wegetarianizm, trzeba jednak komponować jadłospis według ściśle określonych zasad. Łatwo bowiem wpaść w jedną z pułapek, które sprawią, że zamiast funkcjonować lepiej, odczujemy niekorzystne skutki tej diety. Oto błędy popełniane najczęściej.

Za dużo "śmieciowego jedzenia".
Chipsy, krakersy, ciastka i inne słodycze są produktami dozwolonymi w diecie wegetarian. Niestety, dość często się ich nadużywa.

Za mało białka.
Jednym z większych błędów osób świeżo "nawróconych" na wegetarianizm jest zapominanie o tym, że mięso trzeba zastąpić pokarmem roślinnym bogatym w białko (warzywami strączkowymi, soją, ziarnami). Niekoniecznie w każdym posiłku. Wystarczy co dzień jeść trochę pełnoziarnistego pieczywa i porcję wyżej wymienionych produktów, by dostarczyć niezbędnych aminokwasów.

Za mało witaminy B12.
Aż 68 procent wegetarian ma niedobory witaminy B12. Skutek? Problemy z pamięcią, koncentracją, wahania nastroju, wzrost stężenia homocysteiny we krwi (co wiąże się z ryzykiem zawału i choroby Alzheimera). Problem ten rozwiąże multiwitamina
z witaminą B12.

Za mało żelaza.
Zaledwie kilka procent żelaza pochodzącego z roślin wchłania się przez układ pokarmowy. Aby to ułatwić, trzeba jeść produkty bogate w żelazo (np. fasolę, szpinak) razem z obfitymi źródłami witaminy C.

źródło: vita.pl
» przejdź do wątku

franulka




Skąd: Łowicz
Dołączyła: 23.05.2009
Posty: 10

Przepisy: 6


Gotowanie w kuchence mikrofalowej ma tyleż samo gorących zwolenników, co zagorzałych wrogów.

Pierwsi z nich chwalą sobie szybkość i łatwość przygotowania posiłków. Drudzy uważają, że jedzenie z mikrofalówki jest niesmaczne, a przede wszystkim niezdrowe. Gdzie leży prawda?

Kuchenkę mikrofalową wynaleziono przypadkiem w trakcie prowadzenia prac nad stworzeniem radaru i oceną możliwość kilkucentymetrowych fal radiowych. Jeden z inżynierów zauważył wówczas, że podczas eksperymentu stopił się czekoladowy batonik, który miał w kieszeni. Dlatego początkowo mikrofalówki nazywano „kuchenkami radarowymi”. Mechanizm ich działania opiera się na wykorzystaniu promieniowania elektromagnetycznego przy zastosowaniu fal o częstotliwości 2.45 GHz.

Zdrowe, czy nie?

Jak do tej pory nie ma niepodważalnych dowodów na to, że kuchenka mikrofalowa jest rakotwórcza. Zdaniem producentów i części naukowców pole elektromagnetyczne, które emituje to urządzenie, nie jest tak silne, aby mogło zaszkodzić człowiekowi i uszkodzić DNA jego komórek. Obudowa każdej kuchenki jest tak skonstruowana, aby zapewnić bezpieczeństwo użytkowania. Wbrew obiegowym opiniom mikrofalówki są również bezpieczne dla osób mających zainstalowany rozrusznik serca - nie zakłócają jego pracy. Ostrożność w kontaktach z mikrofalówką powinny także zachować kobiety w ciąży: nie opierać się o nią, kiedy jest włączona i nie stać przy niej zbyt długo bez potrzeby.

Należy jednak pamiętać, że były również prowadzone niezależne badania wedle, których promieniowanie emitowane przez kuchenki mikrofalowe (powyżej 3 mW/cm) jednak jest szkodliwe dla komórek i systemu odpornościowego człowieka. Zdaniem niektórych naukowców mikrofale mogą powodować u ludzi akumulację acetylocholiny, czyli neuroprzekaźnika. Na przykład naukowcy Gordon i Dardhalon stwierdzili, że każda dawka promieniowania mikrofalowego jest szkodliwa, a normy (często bardzo liberalne, zwłaszcza w urządzeniach tanich, o słabej lub średniej jakości) nie są przestrzegane przez wszystkich producentów.

Według wspomnianych amerykańskich badań osoby używające kuchenki mikrofalowej mogą odczuwać rozdrażnienie w ciągu dnia i zaburzenia snu w nocy, wieczorne bóle głowy, symptomy zatrucia, zaburzenia erekcji czy menstruacji lub pracy serca.

Jakość potraw

Jedzenie przygotowywane w kuchence mikrofalowej też budzi sporo kontrowersji. Z jednej strony przeważa opinia, że tak przygotowane potrawy nic nie tracą ze swoich odżywczych właściwości. I o ile nie są podgrzewane w zbyt wysokiej temperaturze, to mikrofale nie niszczą zawartych w nich witamin i naturalnych enzymów. Przecież wysoka temperatura szkodzi im również podczas tradycyjnego gotowania. Ich smak także nie ustępuje inaczej przyrządzonemu jedzeniu, o ile ktoś akceptuje dania przygotowane bez użycia tłuszczu.

Ponadto uważa się, że potrawy przygotowywane w mikrofalówkach są wolne od substancji toksycznych. A samo jedzenie nie jest radioaktywne, ponieważ całość promieniowania, które wchłania potrawa, zamienia się w ciepło. Rozmrażanie jedzenia w kuchence mikrofalowej także jest bezpieczne i nie powoduje namnażania się bakterii. Należy tylko rozmrażać produkty zgodnie z instrukcją załączoną do kuchenki, czyli w odpowiedniej wielkości porcjach i na obrotowym talerzu. Mikrofale mają też właściwości dezynfekujące i można je na przykład wykorzystywać do sterylizacji butelek dla niemowląt.

Obiekcje przeciwników

Przeciwnicy gotowania w mikrofalówce zgłaszają sporo zastrzeżeń. Opierają się na wynikach badań przeprowadzonych w USA, wskazujących na nieprawidłowości już samej zasady oddziaływania mikrofali na znajdujące się w pożywieniu białka. Podobno w trakcie przygotowywania potraw w kuchence ulegają one rozbiciu i częściowej degradacji, co w efekcie daje czasami związki chemiczne niewystępujące w sposób naturalny w przyrodzie.

Szkodliwe może być także to, co na ogół uznaje się za zaletę gotowania w kuchence mikrofalowej, czyli szybki czas „obróbki” potrawy, często niewystarczający do zabicia niektórych pasożytów i niezdrowych dla człowieka mikroorganizmów. Podgrzewanie w kuchence mikrofalowej (co odbywa się na ogół w temperaturze poniżej 60 st. C) nie jest w stanie zabić bakterii salmonelli, które czasem mogą znajdować się w potrawie.

Jak widać, argumentów za kuchenkami mikrofalowymi jest co najmniej tyle, co i przeciw. Dlatego zapewne najlepiej jest wybrać „złoty środek” i używając mikrofalówki z umiarem.

¬ródło: Inspirander
» przejdź do wątku

franulka




Skąd: Łowicz
Dołączyła: 23.05.2009
Posty: 10

Przepisy: 6


[quote:3a49597381="Wojt"]Jak przyjmować tran

Tran powinno się pić co najmniej 20 minut przez jedzeniem lub nie wcześniej niż 2 godziny po jedzeniu. Czyli najlepiej pić tran na czczo. Jeśli przyjmuje się tran poza tymi ramami czasowymi kwasy tłuszczowe z tranu zostaną wykorzystane jak normalny tłuszcz z pożywienia, czyli zużyty na energię.[/quote:3a49597381]

Coś w tym jest ! Rozmawiałam parę dni temu ze znajomym, który dość często jest w Islandii, a więc w kraju gdzie spożycie ryb morskich i tranu jest wysokie. Islandczycy spożywają właśnie tran na czczo !
» przejdź do wątku

franulka




Skąd: Łowicz
Dołączyła: 23.05.2009
Posty: 10

Przepisy: 6


Panga to porażka - powinni prawnie zabronić sprowadzania tej trucizny do Polski.
» przejdź do wątku

franulka




Skąd: Łowicz
Dołączyła: 23.05.2009
Posty: 10

Przepisy: 6


Polecam zapoznać się z lekturą - Jadwiga Płocka - Żywienie w Turystyce i Rekreacji

Link do strony gdzie można ściągnąć książkę w formacie PDF : [URL=http://www.turystykawpraktyce.eu/download.html]www.turystykawpraktyce.eu/download.html[/URL]
» przejdź do wątku

franulka




Skąd: Łowicz
Dołączyła: 23.05.2009
Posty: 10

Przepisy: 6


[quote:50481a4b10="amii"]Inne mikroelementy, które wymieniłaś też są usuwane w dość znacznym stopniu z wody, aczkolwiek ze względu na to, że są mniejsze (pod względem wielkości) od metali ciężkich część z nich przenika przez membranę osmotyczną.
Filtry RO6 są wzbogacone o sztuczny mineralizator właśnie w celu uzupełnienia braku minerałów. Mineralizator znajdują się na samym końcu układu filtrowania wody.[/quote:50481a4b10]

Brzmi to interesująco, wręcz zachęcająco, ale czy minerały wzbogacane (uzupełnianie) sztucznie mają taką samą wartość i wchłanialność jak te zawarte w normalnej wodzie ?
» przejdź do wątku

franulka




Skąd: Łowicz
Dołączyła: 23.05.2009
Posty: 10

Przepisy: 6


22 sposoby na wzmocnienie odporności

1. Jedz śniadania
Komórki układu odpornościowego podejmują walkę z drobnoustrojami tylko wtedy, gdy są regularnie odżywiane. Dlatego pierwszy posiłek należy zjeść w ciągu godziny od wstania z łóżka. Śniadanie powinno być rozgrzewające i sycące, ale nie może zbytnio obciążać przewodu pokarmowego. Nie powinno zabraknąć w nim węglowodanów, białka i witamin. Musli, płatki z mlekiem lub jogurtem albo kanapka z pieczywa z mąki gruboziarnistej, ser albo jajko i szklanka soku.
2. Rozgrzej się gorącą zupą
Unikaj zawiesistych krupników czy grochówek na mięsie. Wybierz zupę na warzywach, która nie tuczy, natomiast tak samo rozgrzewa i dostarcza wielu witamin i minerałów. Zjedz kawałek chudego mięsa lub ryby, do tego kaszę czy ryż brązowy, surówkę albo jarzyny z wody.
3. Nie żałuj sobie warzyw
Do każdego posiłku jedz warzywa, najlepiej na surowo lub ugotowane na parze. Owoce jedz z umiarem, zwłaszcza te słodkie, bo dużo w nich kalorii. Ale dwa jabłka dziennie to twój obowiązek dla zdrowia i urody. Świeże produkty możesz zastąpić mrożonkami.
4. Witamina C i spółka
Jedz cytrusy, brokuły, natkę, paprykę, porzeczki i szpinak - zawierają witaminę C, która pobudza produkcję interferonu, substancji pomagającej skutecznie rozprawić się z zarazkami. Sprawne działanie systemu obronnego zapewnia witamina B6 - jest w bananach, awokado, rybach, dróbiu, wołowinie i ziemniakach. Witamina E wspiera siły obronne w walce z wolnymi rodnikami. Znajduje się w orzeszkach ziemnych, nasionach słonecznika, szpinaku, olejach roślinnych, rybach. Dla systemu obronnego ważna jest też witamina A, która stymuluje produkcję białych ciałek krwi. Jej dobrym źródłem jest masło, wątróbka, mleko i ser.
5. Spróbuj diety cynkowej
Raz w tygodniu zrób sobie dzień diety cynkowej: źytni pełnoziarnisty chleb, wątróbka z ciemnym ryżem, a na kolację np. puszka ostryg. Nie przedawkujesz – cynk jest słabo przyswajany, a większość z nas ma niedobór tego minerału. Tymczasem cynk jest potrzebny do produkcji białych krwinek odpowiedzialnych za odporność organizmu.
6. Chrup marchewkę
Miej pod ręką cząstki pomarańczy, mieszankę tzw. studencką (różne orzechy i rodzynki), kawałki jabłka, marchew, suszone morele, migdały, pestki dyni czy słonecznika. Pogryzaj je zamiast batoników, ciasteczek i chipsów. Dostarczysz organizmowi cennych witamin i minerałów, zamiast niepotrzebnych pustych kalorii. Cukier i nadmiar tłuszczów osłabia odporność.
7. Ogranicz używki
Alkohol, kawa, papierosy niszczą witaminy A, C, E i B oraz selen, cynk i inne mikroelementy, które pomagają zwalczać groźne dla układu immunologicznego wolne rodniki. Wysokoprocentowe trunki zabijają znajdujące się w krwi i w limfie komórki odpornościowe. Nie pal i unikaj przebywania w zadymionych pomieszczeniach. Jeżeli nie potrafisz zerwać z nałogiem, dostarczaj organizmowi więcej przeciwutleniaczy.
8. Pij herbatki owocowe
Zamiast kolejnej kawy lub herbaty wypij herbatkę z dzikiej róży, aronii, malin, czarnej porzeczki – dostarczają mnóstwo witaminy C, A, B i E oraz wapnia, fosforu, magnezu i żelaza. Wzmacniają organizm i łagodzą stres. Na chłodne dni idealne są rozgrzewające herbaty z dodatkiem imbiru lub cynamonu. W specjalistycznych sklepach znajdziesz mieszanki noszące nazwy „jesienna” lub „zimowa” o podobnym działaniu.
9. Sięgaj po dobre tłuszcze
Kwasy tłuszczowe pochodzenia roślinnego, a także omega-3, dostarczają organizmowi budulca do produkcji hormonów przeciwzapalnych (eikozanoidy), które usprawniają pracę układu odpornościowego. Do najzdrowszych tłuszczów roślin-nych należą olej rzepakowy i oliwa z oliwek. Natomiast najlepszym źródłem omega-3 są ryby morskie, orzechy włoskie i siemię lniane.
10. Może łyżka tranu?
Zawiera witaminy A, D, nienasycone kwasy tłuszczowe, fosfor, jod i lecytynę. W okresie jesienno-zimowym warto go pić na wzmocnienie. Powinni to robić zwłaszcza ci, którzy nie jedzą ryb, warzyw i owoców. Mimo że jest zdrowy, z zażywaniem go nie należy przesadzać. Pijąc tran, nie wolno brać innych preparatów zawierających witaminę A lub D. Kobiety w ciąży oraz osoby przyjmujące leki nasercowe i przeciwzakrzepowe przed rozpoczęciem kuracji powinny skonsultować się z lekarzem, ponieważ tran upośledza działanie niektórych preparatów. Tran należy zażywać zgodnie z zaleceniem lekarza albo informacjami podanymi na ulotce.
11. Nie ma jak cebula i czosnek
Mobilizują układ odpornościowy, działają bakteriobójczo. Cebulę i czosnek najlepiej jeść na surowo – dodawać do kanapek, sałatek, past, masła. Możesz przyrządzić sobie miksturę uodporniającą i zażywać ją profilaktycznie. Dla tych, którzy nie lubią czosnku, są preparaty czosnkowe.
12. Hoduj kiełki i natkę
Są skarbnicą witamin i mikroelementów. Kiełkujące rośliny wytwarzają też chlorofil oraz enzymy wzmacniające i regenerujące organizm. Natka dostarcza niezwykle dużo żelaza. Kiełki i natkę można jeść same, dodawać do surówek, sałatek, posypywać nimi zupę, ziemniaki, sosy. Trzeba je spożywać na surowo, bo pod wpływem wysokiej temperatury tracą wartość odżywczą. Ich domowa uprawa jest prosta. Wyłóż talerz wilgotną gazą, połóż na niej namoczone i wypłukane nasiona (strączkowe trzeba moczyć 12 godzin). Dopilnuj, żeby gaza była cały czas wilgotna. Po kilku dniach kiełki są już gotowe. Natkę wyhodujesz, wsadzając korzeń pietruszki do doniczki z ziemią.
13. Spróbuj aloesu
Silnie stymuluje układ odpornościowy, nie dopuszczając do rozwoju infekcji. Z liści aloesu można zrobić sok i pić go 3 razy dziennie po łyżce stołowej (trzymaj w zakręconej butelce w lodówce). Albo przyrządzić nalewkę: liście (ze skórką lub obrane) rozgnieć na miazgę. Następnie szklankę miąższu połącz ze szklanką przegotowanej zimnej wody posłodzonej do smaku i odstaw na 2 tygodnie w ciemne, chłodne miejsce. Odcedź, wlej do soku 1/2 szklanki 40–proc. wódki. Pij 3 razy dziennie po łyżce stołowej (dzieci po łyżeczce do kawy).
14. Wzmocnij się miodem
Każdy z nas powinien profilaktycznie jadać 1–2 łyżki miodu dziennie. Dostarcza witamin, mikroelementów, a także cennych enzymów, które mobilizują do walki system odpornościowy. Rozgrzewa, wzmacnia serce i regeneruje organizm. Działanie miodu wzmocnisz, dodając do niego soku z owoców lub ziół, np. z aloesu. Jesienią i zimą warto wypić na czczo szklankę wody z łyżką miodu i sokiem wyciśniętym z połowy cytryny. Napój przygotuj wieczorem, rozpuszczając miód w letniej wodzie (gorąca pozbawi go cennych składników). Dobrą kuracją wzmacniającą (również dla dzieci powyżej 5. roku życia) jest też picie propolisu (wyciąg alkoholowy kitu pszczelego) 3 razy dziennie po 15 kropli przed jedzeniem przez 4 tygodnie. Przed infekcjami chroni również pyłek pszczeli.
15. Nie marznij
Ubieraj się stosownie do pogody, najlepiej na cebulkę. Wtedy zawsze można zdjąć jedną warstwę, gdy zrobi się za ciepło. Nie zapominaj o szaliku i czapce. Prawie 30 proc. ciepła ucieka z organizmu przez głowę. Gwałtowne wychłodzenie organizmu prowadzi do obniżenia odporności. Często wietrz mieszkanie. Dbaj o to, by temperatura w domu nie przekraczała 20oC. Prze- grzanie, tak jak oziębienie, sprzyja rozwojowi infekcji. Gdy zaczną grzać kaloryfery, używaj nawilżaczy powietrza lub powieś na kaloryferze mokre ręczniki. Na noc najlepiej przykręć grzejniki i śpij przy otwartym oknie.
16. Wyjdź na spacer
Ruch usprawnia pracę układu odpornościowego. Ale ćwiczenia trzeba wykonywać systematycznie przynajmniej 3 razy w tygodniu. Możesz chodzić na basen, na siłownię lub gimnastykować się w domu przy otwartym oknie. Korzystaj z każdej okazji, żeby pobyć na świeżym powietrzu. Mimo deszczu czy siarczystego mrozu wyjdź na spacer, a w weekend wyciągnij rodzinę na dłuższą wędrówkę za miastem. Spaceruj energicznym krokiem, oddychając głęboko. Nabieraj powietrze nosem i powoli wydychaj ustami.
17. Zajrzyj do sauny
To dobry sposób na wzmocnienie systemu immunologicznego (na skutek utraty wody gęstnieje nam krew i wówczas zaczyna się wzmożona produkcja ciał odpornościowych), oczyszczenie (z potem eliminowanych jest z niego wiele substancji toksycznych) i dotlenienie organizmu (w upale szybciej oddychamy). Ponadto wysoka temperatura podnosi ciepłotę ciała o 2–3oC, a tego nie lubią zarazki. Z sauny nie powinny jednak korzystać osoby, które mają trądzik, z niewydolnością oddechową, skazą krwotoczną, kobiety w ciąży i trakcie miesiączki.
18. Pora się zahartować
Zahartowany organizm lepiej znosi jesienno- -zimowe chłody i gwałtowne zamiany temperatury, których o tej porze roku trudno uniknąć. Brodzenie w zimnej wodzie. Nalej do wanny zimnej wody, aby zakryła stopy, i drepcz w niej. Zacznij od minuty i wydłużaj czas do 5 minut. Naprzemienny prysznic. Zacznij od polewania się ciepłą wodą, potem stopniowo ją schładzaj, aż będzie zimna. Powtórz 4–5 razy. Kąpiel zakończ zimną wodą. Zabieg podnosi odporność i dodaje energii, dlatego najlepiej go stosować rano. Kąpiel w misce wody. Przygotuj 2 miski z wodą – bardzo ciepłą i zimną. Najpierw włóż obie stopy do ciepłej wody, po minucie do zimnej. Czynność owtarzaj przez 4–5 minut, kończąc na zimnej kąpieli. Potem tak samo „wykąp” ręce, zanurzając je powyżej łokci. Delikatnie osusz skórę miękkim ręcznikiem. Po kąpieli pospaceruj po pokoju, zrób kilka wymachów rękami albo przysiadów.
19. Pokonaj stres
Układ odpornościowy jest połączony z systemem nerwowym i długotrwały stres zmniejsza sprawność sił obronnych. Stresu nie da się uniknąć, ale trzeba nauczyć się z nim radzić. Nie tłum w sobie emocji i nie bierz na siebie zbyt dużo obowiązków. Wybierz ulubioną formę relaksu – biegaj, ćwicz, słuchaj muzyki. Weź odprężającą kąpiel z dodatkiem olejku lawendowego lub liści melisy i z dystansem spójrz na stresujące cię sytuacje.
20. Naucz się odpoczywać
Staraj się tak planować zajęcia, żeby codziennie znaleźć czas tylko dla siebie. Ważne, by robić wtedy to, co się chce, bo tylko w ten sposób można wyłączyć emocje, odpocząć i zregenerować siły. Poczytaj książkę, obejrzyj serial, spotkaj się ze znajomymi. Osoby, które po pracy czują się bardzo zmęczone, mogą uciąć sobie krótką drzemkę (pod warunkiem, że dobrze śpią w nocy). W dni wolne od pracy nie nadrabiaj zaległości z całego tygodnia – nie ślęcz nad pracą biurową ani nie rób gruntownych porządków. Ważnym elementem odpoczynku jest spokojny sen (7–8 godzin). Osoby przepracowane i niewyspane łatwiej łapią infekcje.
21. Śmiej się na zdrowie
Śmiech wpływa korzystnie na układ odpornościowy, i to na trzy sposoby. Wyzwala pozytywne emocje, co prowadzi do zwiększenia produkcji komórek odpornościowych. Uaktywnia pracę przepony, pobudzając siły obronne do działania. Pogłębia oddech i dotlenia mózg, który zaczyna wówczas wytwarzać więcej endorfin, naturalnych substancji przeciwzapalnych. Dlatego osoby o pogodnym usposobieniu rzadziej chorują.
22. Czasem warto się zaszczepić
Jeśli często łapiesz anginy, zapalenie ucha, gardła, masz astmę lub obturacyjną przewlekłą chorobę płuc, lekarz może rozważyć podanie szczepionki uodporniającej (pobudza naturalne siły odpornościowe). Trzeba o tym pomyśleć już teraz, bo niektóre z nich podaje się 3 miesiące przed sezonem na przeziębienia. Szczepionki stosuje się według różnych schematów. Występują w postaci doustnej i aerozolu do nosa. Kto nie ma przeciwwskazań, powinien zaszczepić się też przeciwko grypie.

tekst: Magdalena Moraszczyk
konsultacja: lek. med. Elżbieta Płońska
źródło: miesięcznik "Zdrowie"
» przejdź do wątku

franulka




Skąd: Łowicz
Dołączyła: 23.05.2009
Posty: 10

Przepisy: 6


Patrząc na listę produktów kwasotwórczych i zasadotwórczych [URL=http://www.odzywianie.info.pl/Rownowaga-kwasowo-zasadowa.html]Lista produktów kwasotwórczych i zasadotwórczych[/URL],

to 80% produktów zasadotwórczych dostarczają chyba tylko wegetarianie !
» przejdź do wątku