Dzisiaj jest: Środa, 11.12.2019 Imieniny: Damazego i Waldemara



Ilość przepisów kulinarnych w serwisie: 5850

Forum dyskusyjne


powrót
Wszystkie posty użytkownika Wasabi
Wasabi




Dołączył: 14.08.2009
Posty: 12

[quote:4cb23c9ba1="Stereo"]Strasznie to kaloryczne.[/quote:4cb23c9ba1]

Kaloryczne jak kaloryczne ale wysoko glikemicznie ! To od tego Ameryka i Europa Zachodnia "puchnie".
» przejdź do wątku

Wasabi




Dołączył: 14.08.2009
Posty: 12

Odpowiadając na temat to epidemia otyłości jest już w Polsce i będzie gwałtowanie się zwiększać. Cały czas za otyłość obarcza się tłuszcz, a tak naprawdę to winne są cukry zwłaszcza te najprostsze (fruktoza, glukoza, sacharoza - cukier). Dopiero jak w żywnosci łączy się tłuszcz z cukrami prostymi to powoduje on przyrost tkanki tłuszczowej.

Wszystkie napoje, słodycze, żywność typu convenience (do mikrofalówki) jest naszpikowana cukrami prostymi (np. w postaci syropu fruktozowego, syropu inwertowanego, czy zwykłego cukru). To cukry proste są przyczyną epidemii otyłości !
» przejdź do wątku

Wasabi




Dołączył: 14.08.2009
Posty: 12

Ciekawy artykuł znaleziony na stronie www. 4slim.pl. Polecam osobom zmagającym się z wolnym metabolizmem !

Najważniejsze jest, aby nie ograniczać gwałtownie dziennej kaloryczności spożywanych posiłków, a tym bardziej nie stosować głodówek. Podczas takiego zachowania organizm odbiera to za sytuację awaryjną, spowalnia metabolizm celem jak najmniejszego zużywania rezerw pokarmowych, a nawet zwiększa odkładanie tkanki tłuszczowej na wypadek dłuższego takiego okresu. Należy również mieć świadomość, iż wraz z wiekiem przemiana materii spowalnia się nawet o 30 %.

Aby przyśpieszyć przemianę materii należy:

1. Spożywać często pokarmy w niedużej ilości w odstępach miedzy posiłkami nieprzekraczającymi 2-3 h.

2. Zwiększenie aktywności fizycznej, najlepiej ćwiczeń siłowych, które budują mięśnie potrzebujące większej ilości pokarmu- dzięki czemu zwiększa się metabolizm.

3. Spożycie większej ilości białek na rzecz węglowodanów – na trawienie białek organizm zużywa najwięcej energii, białka budują mięśnie, węglowodany natomiast sprzyjają otłuszczeniu organizmu.

4. Jedzenie obfitego śniadania względnie szybko po przebudzeniu celem pobudzenia układu pokarmowego po „wielogodzinnej głodówce”.

5. Picie dużej ilości wody, min. 2 l, najlepiej chłodnej, gdyż organizm będzie musiał zużyć trochę energii na ogrzanie wody do temp. Ciała.

6. Picie ziół,herbaty zielonej, czerwonej i kawy.

7. Stosowanie przypraw ziołowych tj. papryka, chili, oregano, bazylia, majeranek, tymianek itp.

8. Unikanie stresu i długi spokojny sen.
» przejdź do wątku

Wasabi




Dołączył: 14.08.2009
Posty: 12

Holenderscy badacze są na najlepszej drodze do stworzenia nowego miodowego antybiotyku.

Od ponad 30 lat nie pojawił się żaden nowy antybiotyk. Natomiast z powodu nadużywania, pochopnego stosowania tych specyfików, bakterie stają się coraz bardziej odporne na ich działanie.

Dlatego tym większe zainteresowanie wzbudzają badania, których zwieńczeniem może być nowy, miodowy, antybiotyk.

Lekarze starożytni zalecali miód jako sprzyjający zdrowiu, trawieniu, likwidujący infekcje, gojący rany, konserwujący żywność. Według legendy ciało Aleksandra Wielkiego zostało zakonserwowane w miodzie i w ten sposób przewiezione z Babilonu do Aleksandrii. Ale była to wiedza intuicyjna. Nowoczesna nauka potwierdziła te właściwości miodu. Jednak wiedząc, że działa on podobnie jak antybiotyk, wciąż nie wiedziano, jaki mechanizm to powoduje.

Dopiero teraz udało się to odkryć zespołowi pod kierunkiem prof. Sebastiana Zaata z Wydziału Mikrobiologii Uniwersytetu w Amsterdamie. Holenderscy naukowcy wykazali po raz pierwszy, że białko o nazwie defenzyna-1, które dostaje się do miodu dzięki pszczołom, posiada silne właściwości bakteriobójcze. Artykuł o odkryciu zamieszcza czasopismo „Journal of the Federation of American Societies for Experimental Biology”.


Słodki zabójca

Naukowcy z Amsterdamu testowali działanie miodu na bakteriach wywołujących choroby i już uodpornionych na wiele antybiotyków. Znalazły się wśród nich między innymi Bacillus subtilis, Escherichia coli, Staphylococcus aureus (czyli groźny gronkowiec złocisty) – bakterie wywołujące m.in. zatrucia pokarmowe. Test wykazał, że wszystkie one giną, gdy do 10 mililitrów roztworu z bakteriami dodaje się od 1 do 2 mililitrów miodu.

W następnych etapach testu badacze eliminowali poszczególne składniki miodu, aby stwierdzić, które z nich nie mają wpływu na bakteriobójcze działanie. Okazało się, że eliminowanie kolejnych składników jedynie w minimalnym stopniu zmniejszało te właściwości. Dopiero po usunięciu defenzyny-1 bakteriobójcze działanie miodu spadło praktycznie do zera.

Defenzyny to grupa białek występujących u kręgowców i owadów. Odgrywają podstawową rolę w funkcjonowaniu systemu odpornościowego. Defenzyny wydzielane przez pszczoły trafiają do miodu, gdzie – jak właśnie wykazał test – w dalszym ciągu zachowują swoje bakteriobójcze cechy.

W organizmie pszczoły pod wpływem kwasu mrówkowego i enzymów sacharoza przekształca się w glukozę i fruktozę. Ich mieszaninę potocznie nazywa się miodem.


Słodki ratownik

Obniża on toksyczne działanie alkoholu, nikotyny, obniża ciśnienie, działa ochronnie na wątrobę, zwiększa wydzielanie żółci, stymuluje produkcję czerwonych ciałek krwi.

– Rozpoznaliśmy molekularne podstawy antybakteryjnej, leczniczej aktywności miodu. Miód jako taki, jak również jego wyizolowany składnik, może odegrać bardzo ważną rolę w zapobieganiu wielu chorobom i w leczeniu infekcji wywołanych przez bakterie uodpornione na antybiotyki – wyjaśnia prof. Sebastian Zaat.

Naukowcy podkreślają, że człowiek spożywa miód od epoki kamienia, a mimo to bakterie nie zdołały się na niego uodpornić. – Dlatego mamy nadzieję uzyskać antybiotyk miodowy; jego działanie będzie się opierać na defenzynie, która i tak jest obecna w układzie odpornościowym. Po jakimś czasie i na ten nowy antybiotyk uodpornią się bakterie. Ale zanim do tego dojdzie i zanim stworzymy nowy antybiotyk, polecam wszystkim łyżkę miodu na śniadanie – mówi prof. Sebastian Zaat.

¬ródło: [URL=http://www.rp.pl/artykul/9138,502884_Slodkie_lekarstwo__z_ula.html]Rzeczpospolita[/URL]
» przejdź do wątku

Wasabi




Dołączył: 14.08.2009
Posty: 12

• Panowie upijają się wolniej niż panie

Poziom alkoholu we krwi osoby pijącej osiąga szczyt w ciągu 30 do 45 minut po wypiciu. Na to, jak działa alkohol, wpływ ma nie tylko płeć, ale także masa ciała, przyjmowane leki, ogólny stan zdrowia oraz sposób odżywiania. U kobiet procenty uderzają do głowy szybciej – bo panie szybciej wchłaniają i wolniej trawią alkohol (mają mniejszą ilość enzymu, który rozkłada alkohol). Jednak może zdarzyć się tak, że po wypiciu takiej samej porcji stężenie alkoholu w organizmie mężczyzny będzie większe niż kobiety (np. szczupły mężczyzna z problemami z wątrobą).



• Alkohol rozgrzewa

Niestety, ten efekt jest tylko chwilowy. Alkohol powoduje rozszerzanie naczyń krwionośnych – uczucie ciepła przychodzi bardzo szybko, ale wręcz ekspresowo następuje jego utrata.



• Zimny prysznic, wyjście na świeże powietrze i kawa postawią na nogi po suto zakrapianym wieczorze

Kawa może znieść efekt senności wywołany upojeniem alkoholowym, ale nie przyspieszy jego rozkładu. To samo z powietrzem i prysznicem.



• Picie to kwestia dobrego treningu

Osoby, które piją alkohol regularnie, mogą mieć na niego większą tolerancję. Jednak w dużym stopniu są narażone na uzależnienie, bo „mocna głowa” pozwala na wypicie większej ilości trunku.



• Piwo pomaga na dolegliwości związane z nerkami

Niekiedy lekarze polecają je pacjentom cierpiącym na kamicę nerkową, gdyż działa on moczopędnie i pomaga w pozbyciu się zbędnych składników. W dużych ilościach może mieć jednak negatywne działanie na inne narządy, np. wątrobę.



• Kieliszek mocnego alkoholu podnosi ciśnienie krwi

Z każdym kolejnym ciśnienie będzie jeszcze rosnąć. Jednak w ten sposób rośnie ryzyko związane z wystąpieniem np. wylewu.



• Suto zastawiony stół plus alkohol to dobre połączenie

Duża ilość jedzenia powoduje wolniejsze wchłanianie alkoholu. To jednak może skończyć się przykrymi konsekwencjami dla żołądka. Apetyt wzmaga szczególnie niskoprocentowy alkohol. Trunki powyżej 10 proc. nie powodują już tak mocnego uczucia głodu. Przed spożyciem alkoholu trzeba coś zjeść – najlepiej coś tłustego, co utworzy warstwę ochronną na ściankach żołądka, dwunastnicy i zapobiega zbyt szybkiemu wchłanianiu.



• Mogę bezkarnie pić „drinki-oranżadki”

Takie alkohole są przyjemne w smaku, ale także zawierają alkohol. Dodatkowe wzbogacenie ich dwutlenkiem węgla powoduje, że procenty szybciej przedostają się do krwi i szybciej uderzają do głowy.



• Alkohol odpręża

Tak, ale na krótką metę. Jeśli pijemy, aby zapomnieć o problemach życiowych – to najprostsza droga do uzależnienia.



• Po alkoholu śpimy jak niemowlęta

Alkohol działa toksycznie na mózg powodując, że zasypiamy. To skutek zatrucia alkoholem. Podczas takiego wypoczynku nie zrelaksujemy się tak jak podczas snu fizjologicznego.



• Na kaca pomoże środek ze sklepu

Należy zadbać przede wszystkim o dostarczenie witamin oraz mikroelementów. Alkohol powoduje bowiem, że w trakcie picia oddajemy więcej moczu niż zwykle. W ten sposób tracimy witaminy B1, B6 i C oraz mikroelementy: magnez, wapń, potas. Aby wyrównać ich poziom w organizmie, warto sięgnąć np. po sok pomidorowy lub pomidory (zawierają potas), rosół (uzupełnią niedobory sodu i potasu), sok z żurawin z miodem (zwęża naczynia krwionośne), sok z kiszonej kapusty, z kiszonych ogórków lub kiszona kapustę, kiszone ogórki (uzupełniają witaminę C). Na ból głowy pomoże aspiryna, a jeśli przesadziliśmy z jedzeniem - silimarol.
» przejdź do wątku

Wasabi




Dołączył: 14.08.2009
Posty: 12

Wyczytałem w Rzeczpospolitej, że bakterie, które rozkładają wodorosty używane do przyrządzania do mojej ulubionej potrawy Sushi przekazują swoje geny bakteriom zamieszkującym ludzkie jelito, co pozwala lepiej nam trawić. Zbadane zostały czerwone glony - nori z gromady krasnorostów. Jak się okazało żyją na nich bakterie. Wytwarzają one nieznany dotąd enzym porfiranazę. Produkują go również bakterie jelitowe wykryte u 5 na 13 Japończyków. Tak więc dla lepszego trawienia jedzmy sushi !
» przejdź do wątku

Wasabi




Dołączył: 14.08.2009
Posty: 12

[quote:d066f648d3]Gdzieś czytałem, że spożywając dużo owoców można przytyć, bo powoduje to fruktoza.[/quote:d066f648d3]

To "gdzieś" jest zapewne [URL=http://www.forum.odzywianie.info.pl/viewtopic.php?t=267]tutaj[/URL].
» przejdź do wątku

Wasabi




Dołączył: 14.08.2009
Posty: 12

70 proc. ankietowanych przynajmniej raz w miesiącu sięga po żywność typu fast food, a 24 proc. badanych spożywa takie jedzenie przynajmniej raz w tygodniu - wynika z badań dotyczących zwyczajów żywieniowych Polaków, przeprowadzonych na zlecenie Koalicji na rzecz Zdrowego Serca.

Choć ponad połowa aktywnych zawodowo Polaków wie, jak ważne w profilaktyce chorób serca jest racjonalne odżywianie, to aż 40 proc. przyznaje, że wychodzi z domu bez śniadania, a 31 proc. główny, bardzo obfity posiłek zjada dopiero wieczorem. Wówczas liczba kalorii dostarczanych jednorazowo przekracza nasze zapotrzebowanie, co w krótkim czasie może doprowadzić do nadwagi.

18 proc. ankietowanych Polaków deklaruje, że nie ma czasu stosować prawidłowo zbilansowanej diety, mimo świadomości jej korzystnego wpływu na serce. Zaledwie 21 proc. badanych stara się codziennie racjonalnie i zdrowo odżywiać. Większość, jeśli już zdecyduje się na zmianę swojego sposobu odżywiania, skupia się głównie na ilości spożywanego tłuszczu, a nie jego jakości.

Jak podkreślają eksperci, prawidłowa dieta powinna być zróżnicowana i tak zbilansowana, by dostarczać wszystkich składników odżywczych potrzebnych organizmowi do zachowania zdrowia i dobrej kondycji.

Zalecane jest, by była bogata w owoce i warzywa, a uboga w nasycone kwasy tłuszczowe, które znajdują się w takich produktach jak gotowe herbatniki i ciasta, przetwory mięsne, pełne mleko, mięso, sery i masło.

Choroby układu krążenia nadal są najczęstszą przyczyną śmierci Polaków, ale w ostatniej dekadzie wskaźnik ten spadł poniżej 50 proc. Rocznie zawału doznaje w Polsce 80 tys. osób. 30 proc. z nich umiera przed dotarciem do szpitala.

źródło newsa: rp.pl
» przejdź do wątku

Wasabi




Dołączył: 14.08.2009
Posty: 12

[quote:427a729b2b="konrado5"]Na początku wydziela się teina, dopiero po 3-5 minutach wydzielają się polifenole popularnie zwane taninami.[/quote:427a729b2b]

To fachowo nazywa się ekstrakcją składników :-P

No właśnie jak to jest jest z tą herbatą i neutralizacją teiny (kofeiny) przez taniny ?

Ja tylko słyszałem o tym, że herbata zielona parzona do 3 minut ma działanie pobudzające, natomiast powyżej 3 minut traci te właściwości i ma działanie uspokajające. Więc to co pisał konardo5 ma chyba jednak sens ?
» przejdź do wątku

Wasabi




Dołączył: 14.08.2009
Posty: 12

Bardzo prosiłbym o artykuł na temat anoreksji i bulimii - kumulacji wszystkich istotnych zagadnień związanych z tymi pojęciami. Służyłby ten artykuł jako przestroga dla osób zagrożonych tymi chorobami.
» przejdź do wątku

Wasabi




Dołączył: 14.08.2009
Posty: 12

Jak ktoś bardzo lubi herbatę z cytryną to trzeba pić herbatę z torebki, a nie liściastą. Plasterek cytryny dodawać, gdy już herbata ostygnie, zyska się wówczas dużą dawkę witaminy C i glinu tyle się nie uwolni. Ponadto parzyć herbatę z torebki przez krótką chwilkę. Glin uwalnia się przede wszystkim z liści, więc z torebki nie uwolni się go tak dużo. Chwilę niech herbata ostygnie i dopiero wtedy dodać cytrynę.
» przejdź do wątku

Wasabi




Dołączył: 14.08.2009
Posty: 12

[quote:27b2273a68="doretka"]Bo wiadomym jest, że osamotnione bulimiczki prędzej, czy później umierają...[/quote:27b2273a68]

Pierwsze słyszę. Sam byłem jeszcze dwa lata bulimikiem. Nie mozna przyjmować takiej postawy, to błąd. Poproś rodzinę o zrozumienie choroby, podsuń im najlepiej pisemną literaturę na temat bulimi, poproś ich o wsparcie moralne, które jest potrzebne. Wsparcia należy szukać również wśród zaufanych i wypróbowanych przyjaciół, jeśli potrzebujesz wsparcia to powinien to być doświdczony psycholog z sukcesami w walce z bulimią. Jesteś z Warszawy, więc takich nie powinno brakować. Nie bój się psychologa, on może Ci otworzyć oczy w innych sprawach.

[quote:27b2273a68="doretka"] Ja staram się, żeby jedzenie nie było jedynym celem mojego życia i ... powoli mi się to udaję.[/quote:27b2273a68]

Keep fighting w tym względzie. To już jest 75% sukcesu, wiesz mi.
» przejdź do wątku