Dzisiaj jest: Sobota, 23.11.2019 Imieniny: Klemensa i Amelii



Ilość przepisów kulinarnych w serwisie: 5850

Forum dyskusyjne

Forum - Różne informacje o odżywianiu, newsy, ciekawostki


  | 1 | 2 |   »

powrót

Wegetarianizm

Wojt




Skąd: Bydgoszcz
Dołączył: 29.08.2009
Posty: 18

Doleję łyżkę dziegciu.
Czy model wegetariański jest zdrowy? Trudno jednoznacznie stwierdzić, ponieważ wśród znanych wegetarian są zarówno długowieczni:
- Morarji Desai - premier Indii 1977-79 (zmarł w wieku 99 lat)
- Benjamin Franklin - prezydent USA (zmarł w wieku 84 lat)
- John Garner -vice prezydent USA 1933-41 (zmarł w wieku 99 lat)
- Isaac Newton (zmarł w wieku 84 lat)
- Albert Schweitzer (zmarł w wieku 90 lat)
- Isaac Beshevis Singer (zmarł w wieku 85 lat)
- Nikola Tesla (zmarł w wieku 87 lat)
- George Bernard Shaw (zmarł w wieku 94 lat)

jak i żyjący krótko i chorujący na tak zwane choroby cywilizacyjne (rak, serce):
- Linda McCartney 56 lat (rak)
- Michael Jackson 50 lat (serce)
- Peter Selers 54 lata (serce)
- Czesław Niemen 65 lat (rak)
- George Harrison 57 lat (rak)
- Farrah Fawcett 62 lata (rak)

alpha




Dołączyła: 19.01.2010
Posty: 107

popieram :) poza tym oprócz diety istotny udział w zdrowiu mają również czynniki genetyczne, środowiskowe i procesy chorobowe.

spacefly




Dołączyła: 24.01.2010
Posty: 112


Dr House




Skąd: Niepołomice
Dołączył: 29.03.2009
Posty: 55

konrado5 napisał/a:

http://zb.eco.pl/publicat...rianskim-p656l1


Dobre opracowanko

konrado5 napisał/a:

A jak wytłumaczysz fakt, że Kenijczycy i Etiopczycy nie jedzą mięsa prawie w ogóle, a mają super hemoglobinę?


A skąd masz takie informacje - rewelacje ? Przecież, tak naprawdę nie wiesz co oni jedzą (co najwyżej z grubsza), o ich wodzie i sposobie jej picia, jak łączą pożywienie, nie wspominając o ich odmiennej przystosowawczej genetyce.

Spróbuj przejść na weganizm, witarianizm albo frutarianizm i po jakimś czasie przekonasz się, że z żelazem to nie przelewki. Trzeba mieć przy tych odmianach wegetarianizmu naprawdę praktyczną wiedzę, gwarantuję, że kenijski model odżywiania będzie mało skuteczny ;-)

maathildaa




Skąd: Holandia
Dołączyła: 14.01.2010
Posty: 19

Pozwolę sobie dołączyć się do dyskusji jako wegetarianka. Próbuję być weganką, ale nie wychodzi mi to zbytnio, bo jednak pesto bez parmezanu, to nie to samo pesto... Nie licząc spożywania od czasu do czasu wspomnianego pesto, wyeliminowałam z diety wszelkie produkty odzwierzęce (mięso, nabiał, jajka). Na tej diecie jestem dopiero od dwóch miesięcy, ale przez ten czas zaobserwowałam kilka spraw:

1. Jest mi "lżej" - mówię o lekkości ciała, skończyły się problemy ze wzdęciami i takimi tam, także uczucie swoistej ciężkości na żołądku, które występowało po zjedzeniu mięsa, czy sera zostało zniwelowane.
2. Pocę się może tak samo jak przedtem (przy wysiłku - dużo się ruszam), ale zauważyłam, że mój pot stał się prawie bezwonny, jakiś taki lżejszy i w ogóle. To samo się tyczy wydalanych gazów (brzydko pachnące bąki się praktycznie nie zdarzają).
3. Ruszyła mi przemiana materii.
4. Nie męczę się tak szybko - to się pewnie wiąże z punktem pierwszym i z wiosną (a właśnie, we wcześniejszych latach przesilenie wiosenne przechodziłam okropnie - zmęczenie, wahnięcia nastroju, takie tam, w tym roku jest "normalnie";).
5. Nie schudłam (przy mojej wadze 55kg nie jest to już raczej wskazane, zresztą, nie chcę wyglądać jak szkieletor).
6. Nie przytyłam.
7. Włosy mi się zrobiły ładniejsze.

Jak na razie dostrzegam same plusy.

Co jem?
Mnóstwo warzyw. Głównie: marchew, seler (normalny i naciowy), kalafior, brokuły, buraki, rzodkiewkę, avocado, pomidory, kiełki rozmaite, cebulę, czosnek, por, ogórki sałatę, świeże zioła.

Owoce: jabłka, gruszki, kiwi, różowe grejpfruty, granaty, mango, ananasy.

Zboża: quinoa, niepalona gryka, kukurydza, dziki (czarny) ryż.

Strączki: soczewica, groszek, fasola (różnie odmiany), ciecierzyca.

Orzechy, pestki i pochodne: migdały, nerkowce, włoskie, brazylijskie, pistacjowe, pestki dyni, słonecznika, rodzynki.

Inne: tofu, mleko sojowe wzbogacone wit. B12 i innymi, kotlety sojowe suche (te z mąki sojowej), trochę razowego pieczywa.

Dietę mam urozmaiconą i szaleję kulinarnie, czuję się dobrze, wyniki krwi mam porządne (co miesiąc sobie robię tak kontrolnie), zęby mi nie wypadają.
Życie bez muzyki byłoby błędem.
http://mathildaa.blox.pl

pao




Dołączyła: 02.09.2010
Posty: 81

No to i ja, jako wegetarianka z 16letnim stażem kilka słów dodam :)

zmieniłam dietę w wieku dorastania. straszyli mnie niedorozwojem, bezpłodnością itp. nic z tego. dojrzałam, i wszystko działa jak należy.

zaszłam w ciąże (wbrew niepokojom) wiec straszyli, że poronię, że dziecko urodzi się małe i słabe - urodziłam silną dużą dziewczynkę.

straszyli, że nie wrócę do sił po porodzie, ze będę miała niedobory żelaza, że wpadnę w anemię itp - zaraz po porodzie miałam tyle siły ile przed zajściem w ciąże czym zaszokowałam chyba wszystkich. Do swojej kondycji nie wróciłam, ale to dlatego, ze ciążą i macierzyństwo zmieniły mi styl życia (wcześniej 100 km dziennie na rowerze było normą), bo kondycję mam zdecydowanie lepszą od moich rówieśniczek.

Straszyli, że dziecko musi mieć mięso w diecie bo będzie chore i słabe - córka ma 8 lat i ani razu nie była przeziębiona nawet. Jest jednym z największych dzieci w klasie, zdecydowanie jednym z najsilniejszych, od 3 lat trenuje aikido i regularnie pływa.

Wszystkie mity jakimi mnie straszono, a które olałam okazały się bzdurą.


I w związku z tym chciałabym zauważyć jedną prostą rzecz:

mięso nie jest panaceum. To nie jest tak, że jak jesz mięso to masz wszystko co potrzeba a jak nie jesz to nagle musisz uzupełniać, bilansować itp. Każda dieta aby była zdrowa powinna być zrównoważona.

Wegetarianizm jest zdrowy. Ale nie na zasadzie - mama poda obiad a ja koleta zastąpię sojową wydmuszką i wszystko super. To nie jest wegetarianizm. Siedzenie z tabelami nad obiadem to też głupota, bo zabija cała radość z przygotowywania czy spożywania posiłku.

Wegetarianizm nie jest trudny
Wegetarianizm nie jest drogi
Wegetarianizm jest zdrowy

I dodać jeszcze należy że dieta jaska (czyli dopuszczająca ryby), laktoovowegetariańska, ovowegetariańska są dietami uznanymi za bezpieczne dla dzieci. Nad dietą lactowegetariańska i wegańską trwają właśnie w Polsce badania. W Europie i stanach są one uznane za bezpieczne od kilku lat.

pao




Dołączyła: 02.09.2010
Posty: 81

a i jeszcze słów parę :)

cytat:

Uważa się, że wegetarianizm może prowadzić do niedokrwistości, krzywicy, osteoporozy i osteomalacji oraz sprzyjać powstawaniu woli tarczycowych, ze względu na niedobory jodu u wegetarian.


niedokrwistość bywa spotykana, jednak wynika z małego urozmaicenia posiłków i głównie dotyczy osób młodych, które nie dbają o swoje jedzenie bo zamiana hamburgera na bułkę z frytkami to nie jest wegetarianizm

krzywica i osteomalacja u wegetarian występują w podobnych proporcjach jak u osób jedzących inaczej

ostaoporoza - tutaj ciekawostka, bo najmniejszą zachorowalność na tę chorobę zaobserwowano u wegan. Nie wiem skąd takie dane, ale z tego co czytałam (a czytam sporo w tym temacie) wegetarianie zdecydowanie rzadziej chorują na osteoporozę.

a co do jodu, to nie spotkałam się nigdzie z informacją tego typu. Ani in plus ani in minus. jedyne co czytałam na temat wola to nadmierne spożycie pszenicy zdecydowanie wpływa na tę przypadłość.


a na koniec ciekawostka - nie wiem czy wiecie, ale dieta wegańska jest jedną z polecanych diet przy cukrzycy :) Co prawda w polsce jest to mało popularna teoria, jednak przeglądając badania w tym zakresie i testując na koledze wiem że działa :)

  | 1 | 2 |   »