Dzisiaj jest: Niedziela, 17.11.2019 Imieniny: Grzegorza i Salomei



Ilość przepisów kulinarnych w serwisie: 5849

Forum dyskusyjne

Forum - Różne informacje o odżywianiu, newsy, ciekawostki



powrót

Nie wszystkie owoce i warzywa można jeść bez ograniczeń

Kruszynka




Skąd: Zamość
Dołączyła: 22.01.2010
Posty: 55

Przepisy: 21


Niektóre warzywa i owoce wcale nie odchudzają, a wręcz mogą tuczyć. Nie znaczy to jednak, że masz z nich zupełnie zrezygnować. Podział warzyw i owoców na trzy grupy, ze względu na ograniczenia:

1. Te, które możesz jeść bez ograniczeń.
Na szczęście stanowią one większość. Surowe i gotowane (w wodzie lub na parze) produkty roślinne są w zasadzie niskokaloryczne. Oczywiście pod warunkiem, że nie dodasz do nich tłustych sosów lub bitej śmietany czy cukru. Niektóre z warzyw (np. ogórek, rzodkiewki, seler naciowy, sałata) mają nawet tzw. „ujemny” bilans kaloryczny. To oznacza, że organizm zużywa na ich strawienie więcej energii, niż one same dostarczają.
Oto warzywa oraz owoce, które możesz jeść do woli, i na pewno po nich nie przytyjesz:

* warzywa: ogórki, rzodkiewki, sałatę, kapustę białą, włoską i czerwoną, pomidory, groszek zielony, selery, kalarepę, pory, czosnek, soję, soczewicę, paprykę, szparagi, chrzan.
* owoce: jeżyny, wiśnie, czereśnie, śliwki, jabłka, gruszki, figi, grejpfruty, kiwi, morele, pomarańcze, truskawki, agrest, porzeczki, jagody, maliny, borówki amerykańskie.


2. Te, na które powinno się uważać.
Niektóre warzywa i owoce są dobre, pod warunkiem, że je odpowiednio przygotujesz. Na przykład na surowo mają dość niski indeks glikemiczny (patrz: ramka na następnej stronie), a ugotowane – bardzo wysoki. Dotyczy to przede wszystkim marchewki: surowa ma IG równy 30, a ugotowana aż 85! W zależności od dodatków warzywa mogą być również mniej lub bardziej kaloryczne. Na przykład fasola w sosie pomidorowym nie jest zbyt tucząca, ale jeśli dodasz podsmażoną na oleju kiełbasę czy boczek, kaloryczność potrawy bardzo wzrośnie. To samo dotyczy cebuli surowej i smażonej oraz brukselki bez bułki tartej lub z bułką, a także kapusty kiszonej (sama wiesz, że bigos może mieć bardzo dużo tłuszczu). Jednak szczególnie uważaj na bakłażany i cukinię. Chłoną one tłuszcz jak gąbka, więc nadają się raczej do grillowania i duszenia, a nie do smażenia.
Natomiast wymienione niżej owoce będą dobre dla Twojej figury, pod warunkiem, że nie są zalane syropem (z puszki).
Koniecznie pamiętaj zatem, żeby odpowiednio przygotowywać następujące produkty:

* warzywa: fasolę, brokuły, brukselkę, cebulę, marchewkę, bakłażan, cukinię, pieczarki.

* owoce: ananasy, brzoskwinie, mandarynki.


3. Ogranicz do minimum.
Niestety, są też takie warzywa i owoce, których raczej powinnaś unikać na co dzień. Nawet jeżeli jesz je na surowo i bez żadnych tuczących dodatków. Mają one bowiem bardzo dużo cukru, tłuszczu albo wysoki indeks glikemiczny. Oczywiście, zawierają też dobre dla zdrowia składniki, więc nie eliminuj ich całkowicie z jadłospisu.
Ale jeśli dbasz o figurę, zostaw je tylko na specjalne okazje:

* warzywa: ziemniaki, buraki, dynię, fasolkę szparagową, kukurydzę, rzepę, brukiew.
* owoce: awokado, banany (zwłaszcza dojrzałe), winogrona, rodzynki, arbuzy, daktyle, mango, melony.


Co myślicie o takim podziale, czy ma on sens ?

Dane pochodzą z magazynu Vita
The Truth Is Out There

juras




Skąd: Wałcz
Dołączył: 17.11.2009
Posty: 19

Przepisy: 7


Kruszynka napisał/a:

3. Ogranicz do minimum.
Niestety, są też takie warzywa i owoce, których raczej powinnaś unikać na co dzień. Nawet jeżeli jesz je na surowo i bez żadnych tuczących dodatków. Mają one bowiem bardzo dużo cukru, tłuszczu albo wysoki indeks glikemiczny. Oczywiście, zawierają też dobre dla zdrowia składniki, więc nie eliminuj ich całkowicie z jadłospisu.
Ale jeśli dbasz o figurę, zostaw je tylko na specjalne okazje:

* warzywa: ziemniaki, buraki, dynię, fasolkę szparagową, kukurydzę, rzepę, brukiew.


Wydaje mi się, że narosło zbyt dużo niepotrzebnych kontrowersji na temat ziemniaków. Przecież zawiera on dużo witaminy C (potrzebnej zwłaszcza zimą), witaminy z grupy B, cenny potas, błonnik. Jeśli gotuje się je w mundurkach, to są naprawdę bardzo wartosciowe pod względem odżywczym.
To, że wymienione warzywa mają w porównaniu do innych więcej kalorii, to o niczym nie świadczy. Zjemy i tak tyle, żeby się najeść, jeśli spozyjemy inne warzywa lub inne produkty o mniejszej kaloryczności to i tak zjemy ich więcej, tak, żeby się najeść, a bilans kaloryczny będzie taki sam. To jest tak, jak z żywnością typu light. Wiemy, że mają mniej kalorii, w związku z tym pozwalamy sobie zjeść więcej i bilans kaloryczny jest taki sam.

Kruszynka napisał/a:

* owoce: awokado, banany (zwłaszcza dojrzałe), winogrona, rodzynki, arbuzy, daktyle, mango, melony.


Tu uważam, że poza bananami, jeśli owoce są nieprzetworzone (np. w formie kompotu, dżemu) to mozna je jeść do woli. Cukier owocowy czyli fruktoza ma niski indeks glikemiczny.

alpha




Dołączyła: 19.01.2010
Posty: 107

juras, pamiętaj że oprócz kalorii ważny jest również indeks glikemiczny. :)
"Zjemy i tak tyle, żeby się najeść, jeśli spozyjemy inne warzywa lub inne produkty o mniejszej kaloryczności to i tak zjemy ich więcej, tak, żeby się najeść, a bilans kaloryczny będzie taki sam." - niekoniecznie. Wiele warzyw ma wysoką zawartość wody przez co mimo ich dużej objętości na talerzu, kaloryczność pozostaje niewielka. Na przykład możemy zjeść 200 gram ziemniaków i dostarczymy sobie ok 140 kcal, zaś 200g sałaty, która - objętościowo niby tyle samo, a jednak dostarczy nam jedyne 28 kilokalorii. Ziemniaki na przykład zawierają przede wszystkim skrobię, która jest rozkładana do glukozy, sałata zaś zawiera przede wszystkim celulozę, która przechodzi przez nasz układ trawienny w postaci niezmienionej. :)
Poza tym osoba mądra, odchudzająca się na przykład (albo i nie) jedząc z wyboru coś co jest mniej kaloryczne będzie wiedziałą że to nie znaczy, że może sobie pozwolić na zjedzenie tego więcej. Myślę że wszędzie można natknąć się na informację, że od stołu powinno się odejść z lekkim niedosytem. Więc zjedzenie objętościowo takich samych ilości pokarmów może się różnić pod względem kaloryczności. I można się najeść zarówno sałatą, która ma niewiele kalorii, jak i ziemniakami, które dostarczą nam tych kalorii o wiele więcej. :)

"Tu uważam, że poza bananami, jeśli owoce są nieprzetworzone (np. w formie kompotu, dżemu) to mozna je jeść do woli. Cukier owocowy czyli fruktoza ma niski indeks glikemiczny."
To dość mylne spostrzeżenie, ponieważ fruktoza w zbyt dużych ilościach ma bardzo negatywny wpływa na nasz organizm, prowadzi na przykład do podwyższenia stężenia cholesterolu we krwi oraz stłuszczenia wątroby. Ponadto owoce zawierają ogólnie więcej cukrów prostych niż warzywa, więc powinno się na nie uważać. :)

Piggy




Dołączyła: 22.11.2009
Posty: 8

Hania napisał/a:

To dość mylne spostrzeżenie, ponieważ fruktoza w zbyt dużych ilościach ma bardzo negatywny wpływa na nasz organizm, prowadzi na przykład do podwyższenia stężenia cholesterolu we krwi oraz stłuszczenia wątroby.


Hania, czy mogłabyś nawet w osobnych poście opisać co nie na temat wpływu fruktozy. Gdzieś mi się coś obiło na ten temat, ale Ty fajnie i rzeczowo opisujesz tematy.

alpha




Dołączyła: 19.01.2010
Posty: 107

nie ma sprawy :)

:arrow: http://www.forum.odzywianie.info.pl/viewtopic.php?t=267

maathildaa




Skąd: Holandia
Dołączyła: 14.01.2010
Posty: 19

Haniu? Mogłabyś napisać ile owoców dziennie można spożywać? Czy jedząc na przykład jedno spore jabłko i trzy sztuki kiwi nie zaszkodzę sobie? Ile owoców dziennie można bezpiecznie spożywać i czy codzienne ich jedzenie jest zdrowe? Czy lepiej co drugi dzień, albo rzadziej?
Życie bez muzyki byłoby błędem.
http://mathildaa.blox.pl

spacefly




Dołączyła: 24.01.2010
Posty: 112

Owoce co prawda zawierają fruktozę i glukozę, ale mają niski indeks glikemiczny, więc cukrzyca chyba raczej nie grozi (poza bananami, które mają wysoki indeks glikemiczny). Gdzieś czytałem, że spożywając dużo owoców można przytyć, bo powoduje to fruktoza.

Wasabi




Dołączył: 14.08.2009
Posty: 12

cytat:

Gdzieś czytałem, że spożywając dużo owoców można przytyć, bo powoduje to fruktoza.


To "gdzieś" jest zapewne tutaj.