Dzisiaj jest: Niedziela, 17.11.2019 Imieniny: Grzegorza i Salomei



Ilość przepisów kulinarnych w serwisie: 5849

Forum dyskusyjne

Forum - Różne informacje o odżywianiu, newsy, ciekawostki


«   | 1 | 2 | 3 |  

powrót

Fruktoza - najgorszy cukier?

alpha




Dołączyła: 19.01.2010
Posty: 107

Fruktoza jest to monosacharyd (cukier prosty, nie dający się rozłożyć na prostsze części), występuje przede wszystkim w owocach, w miodzie (razem z glukozą jako cukier inwertowany). Wchodzi w skład sacharozy, budując ją razem z cząsteczką innego cukru prostego, glukozy. Jest ona nieco słodsza od glukozy.
W wyniku fermentacji ulega przemianie do etanolu. Fruktoza jest znacznie wolniej przyswajana przez organizm, niż sacharoza i glukoza. Znaczne ilości fruktozy mogą powodować biegunkę i bóle żołądkowo-jelitowe. Powoduje też wyraźne podniesienie cholesterolu. W spermie fruktoza spełnia rolę materiału energetycznego plemników.

Nadmiar fruktozy w diecie jest szkodliwy, może powodować dnę moczanową.
Wpływ fruktozy na dnę moczanową przedstawia sie następująco: przy dużej dawce fruktozy produkcja energii dla naszego organizmu spada (dla bardziej obeznanych: powoduje ona związanie nieorganicznego fosforanu do fruktozo-1-fosforanu i zmniejszenie syntezy ATP, co zmniejsza syntezę puryn) i jednocześnie powoduje to zwiększenie produkcji kwasu moczowego, który gromadzi się w organizmie prowadząc do dny moczanowej.

Spożywanie żywności o dużej zawartości sacharozy albo picie soków z dużą zawartością fruktozy (cukry te są używane w produkcji wysoko przetworzonych pokarmów i napojów) prowadzi do dużego napływu fruktozy do żyły wrotnej wątroby (żyła ta zaopatruje wątrobę w krew i substancje wchłonięte w przewodzie pokarmowym). Fruktoza ulega metabolizmowi znacznie szybciej niż glukoza. Dzieje się tak dlatego, że omija ona pewien etap przemian biochemicznych, którym ulega glukoza. Wątroba zostaje szybko i w dużej ilości "zalana" fruktozą, co prowadzi do odpowiedzi wątroby w postaci zwiększenia syntezy kwasów tłuszczowych (oraz ich estryfikację), a także powoduje zwiększone wydzielanie VLDL.
VLDL są to lipoproteiny o bardzo niskiej gęstości (z ang. Very Low Density Lipoproteins) czyli jednym słowem cholesterol. Mówi się o cholesterolu złym (LDL) i dobrym (HDL). Cholesterol zły to lipoproteiny o niskiej gęstości. Więc VLDL również wpływa na nasze organizmy niekorzystnie. No ale wróćmy do tematu.

Działania wątroby pod wpływem fruktozy mogą zwiększać stężenie trójglicerydów (są to zestryfikowane kwasy tłuszczowe) w surowicy krwi i zwiększać stężenie cholesterolu LDL (czyli złego). Przyspiesza ona szlaki metaboliczne, zubożając organizm w glukozę.

Fruktoza jest używana w wielu produktach, które kupujemy w sklepach, nie wiedząc nawet jakie są szkodliwe. Pojawia się często w formie syropu glukozowo-fruktozowego, używanego na przykład w napojach bezalkoholowych (szczególnie typu cola i tonic), a także alkoholowych (np. likiery, owoce w alkoholu), może być stosowany jako dodatek do dżemów, galaretek, kompotów, wsadów owocowych do jogurtów, deserów mlecznych, a także sałatek i konserw rybnych. Fruktoza czyha na nas również w syropie kukurydzianym, w owocach. (polecam szukanie fruktozy i sorbitolu na etykietkach!) Picie napojów typu Coca-Cola przez dwa tygodnie może prowadzić do poważnego stłuszczenia wątroby. W stanach już kilkuletnie dzieci od picia zbyt dużej ilości słodzonych napojów mają wstępne stadia marskości wątroby. (tu polecam film "Super Size Me", z którego ta informacja pochodzi) Jednym słowem - fruktoza może uszkodzić naszą wątrobę równie poważnie, jak na przykład alkohol. Fruktoza może powstawać również z substancji zwanej sorbitolem, więc na niego także trzeba uważać.

Fruktoza nie powinna - wbrew pozorom - być stosowana przez cukrzyków. Zarówno fruktoza, jak i sorbitol znajdują się w soczewce oka ludzkiego; ich stężenie w przypadku cukrzycy wzrasta, zatem mogą one prowadzić do zaćmy cukrzycowej. Totez większe spożycie sorbitolu i fruktozy u osób z cukrzycą może być niebezpieczne. jednakże nie tylko dlatego osoby z cukrzycą nie powinny stosować fruktozy. Ale o tym później.

Fruktoza nasila szlaki lipogenezy, czyli przyśpiesza sposób jej przetwarzania na tłuszcze. Nie przypadkiem rośliny jesienią dają mnóstwo owoców zawierających fruktozę. Ta fruktoza jest potrzebna zwierzętom do zgromadzenia zapasu na zimę. Nie glukoza, którą rośliny równie dobrze wytwarzają, tylko fruktoza.Dzięki temu dożywianiu zwierzęta roznoszą po okolicy roślinne nasiona.
Co pewien czas odżywa pomysł z lat sześćdziesiątych, żeby diabetyków karmić fruktozą, która nie podwyższa glikemii. (co powoduje że ma niski Indeks Glikemiczny - czyli wzrost stężenia glukozy we krwi po spożyciu produktu) W początkowym okresie tak. Ale zgodnie z powyższą analizą, w przeciągu kilku m-cy glukoza MUSI doprowadzić do otyłości i rozchwiania cukrzycy. Podobnie działa alkohol. Bezpośrednio po wypiciu obniża glikemię. Niestety jeszcze szybciej jest przetwarzany na tłuszcze i również prowadzi do rozchwiania choroby. Biochemicznie jest ze wszystkich cukrów najmniej szkodliwa skrobia, potem glukoza i maltoza. Najgorsza jest fruktoza, mająca najniższy Indeks Glikemiczny.

Tak więc pomimo iż fruktoza ma niski Indeks Glikemiczny (co teoretycznie zalecałoby jej spożywanie), na dłuższą metę powoduje ona tycie - ponieważ jest przekształcana głównie do tłuszczy.

Jednakże fruktoza nie jest cukrem całkowicie złym i wyrządzającym szkody. Dzieje się tak tylko w przypadku częstego spożywania jej w dużych ilościach. duża część fruktozy bierze udział w glukoneogenezie - jest to proces odtwarzania glukozy z innych substancji w naszym organizmie, gdy jest jej brak. Dzieje się tak na przykład podczas snu. Gdy niewielki zapas glukozy zmagazynowany podczas jedzenia zostanie zużyty, uruchamia się proces glukoneogenezy - organizm włącza sobie tryb "produkcji paliwa", ze wszystkiego, czego się da.

Pomimo iż fruktoza może negatywnie wpływać na nasze zdrowie - nie znaczy to absolutnie iż powinniśmy omijać ją szerokim łukiem. Napisany przeze mnie art być może co nieco mógł zmienić sposób patrzenia niektórych z was na fruktozę. Na pewno jednak nie ma przeciwwskazań, by przy zbilansowanej diecie spożywać owoce każdego dnia. Ważne jest jedynie, by zachować umiar. Chciałam rzucić trochę światła na skutki NADMIERNEGO spożywania fruktozy - wiadomo, gdy ktoś je 2 kilogramy owoców dziennie i zapija litrem słodzonego syropem glukozowo-fruktozowym soku na przykład pomarańczowego (nawet najzdrowszego, nie mającego sztucznych barwników, konserwantów czy polepszaczy smaku) - to na pewno odbije się to na jego zdrowiu bardzo negatywnie. Chciałam również przedstawić fakt, iż w cukrzycy nie można bezkarnie spożywać fruktozy - jest ona wręcz jeszcze gorsza niż dla osób zdrowych. Mimo wad fruktozy, zachęcam jednak do spożywania owoców, ponieważ zawierają one mnóstwo witamin i związków mineralnych, które z pewnością wpłyną całkowicie pozytywnie na nasze zdrowie, o ile nie będziemy ich spożywać w nadmiarze.

Hanna :)

(z pomocą: "Biochemia Harpera", R. K. Murray, D. K. Granner, V. W. Rodwell
http://pl.wikipedia.org/wiki/Fruktoza
[url]http://www.bioslone.pl/forum/index.php?topic=2340.0;wap2[/url])

Kruszynka




Skąd: Zamość
Dołączyła: 22.01.2010
Posty: 55

Przepisy: 21


Czyli wniosek jest taki ?

Warzywa praktycznie można jeść bez ograniczeń (bo nie mają fruktozy i glukozy też mają mało). :up:

Owoce trzeba spożywać z umiarem i starać jeść jak najmniej z grupy najsłodszych - banany (zwłaszcza dojrzałe), winogrona, rodzynki, arbuzy, daktyle, mango, melony. :up: :down:

Syrop glukozowo-fruktozowy - unikać produktów zawierających ten składnik jak diabeł święconej wody. :down:
The Truth Is Out There

alpha




Dołączyła: 19.01.2010
Posty: 107

dokładnie tak :)

Jellybelly




Dołączyła: 07.05.2009
Posty: 37

Hania, nie wierze, ze cos co wyszlo z ziemi moze byc tak szkodliwe! Ja zjadam dziennie sporo owocow, jestem szczupla, energiczna i do tego zachowuje dobry humor! Fakt, ze nie dosypuje juz cukru do goracych napojow, a sokow w ogole nie pijam. Przemiane materii mam cudowna, a za to zerowa chec na warzywa. Kupuje je, bo powinno sie je jesc, a potem wyrzucam podgnile, bo jakos checi mi na nie brakuje. Troche mnie wystraszyl twoj artykul. Wiem, ze co za duzo to niezdrowo, ale jednak... Owoce mialyby szkodzic???

alpha




Dołączyła: 19.01.2010
Posty: 107

Owszem, w dużych ilościach tak - jakkolwiek to brzmi. Nawet natura potrafi czasem wykombinowac coś, co działa na naszą niekorzyść, uwierz mi ;)
Korzystałam z podręcznika do biochemii, więc raczej tam nie nakłamali. ;)

Wojt




Skąd: Bydgoszcz
Dołączył: 29.08.2009
Posty: 18

Hania napisał/a:

Owszem, w dużych ilościach tak - jakkolwiek to brzmi. Nawet natura potrafi czasem wykombinowac coś, co działa na naszą niekorzyść, uwierz mi


Całkowicie się z tym zgadzam. Pisałem już na forum o zagrożeniach ze strony fruktozy w poście Niska wartość IG dla fruktozy

maathildaa




Skąd: Holandia
Dołączyła: 14.01.2010
Posty: 19

Nie o fruktozę chcę zapytać, ale też o "cukier".

Co lepsze? Syrop z agawy, czy syrop klonowy? Czy może cukier trzcinowy, nierafinowany? Który z nich jest najzdrowszy?
Ja wiem, że nie powinno się niczego dosładzać, ale nie sposób nie posłodzić np. ciastek własnego wypieku...
Oczywiście istnieją słodziki... tylko, że większość z nich traci swoja słodogenność w wysokiej temperaturze, a poza tym, intuicja mi podpowiada, że cukier trzcinowy, czy jakiś syrop, mimo swej kaloryczności, są zdrowsze niż aspartam i acesulfam...

Czy może lepiej słodzić taką glukozą w proszku, czy fruktozą właśnie?
Życie bez muzyki byłoby błędem.
http://mathildaa.blox.pl

alpha




Dołączyła: 19.01.2010
Posty: 107

1. Cukier trzcinowy to dokładnie taki sam cukier jak z buraków cukrowych. Barwi się go na brązowo za pomocą melasy dla odróżnienia. Melasy jest na tyle mało, że nie wnosi żadnych ciekawszych ilości składników odżywczych. Tak więc obojętne, czy stosuje się cukier biały, czy trzcinowy.

2. Syrop klonowy jest mniej kaloryczny, "jest bogatym źródłem cukrów prostych oraz soli mineralnych i witamin z grupy B." (http://aromaterapia.pl/116/) Być może jest zdrowszy od zwykłego cukru, jednak nie dotarłam do wartości fruktozy i glukozy w tym syropie, przez co trudno mi ocenić, czy jest lepszy od pozostałych.

3. Syrop z agawy. "Jest około trzykrotnie słodszy od cukru, jednocześnie posiadając od czterech do pięciu razy niższy indeks glikemiczny od miodu [...] składa się głównie z fruktozy i glukozy. Zależnie od źródeł, podaje się 92%-56% fruktozy i 20%-8% glukozy. [...] Pomimo tego, niezwykle wysokie stężenie fruktozy (wyższe niż w wysokofruktozowym syropie kukurydzianym) może mieć negatywne skutki zdrowotne." (http://pl.wikipedia.org/wiki/Syrop_z_agawy) Z powodu na wysoką zawartość fruktozy - nie polecam.

4. Glukoza ma IG 100, a sacharoza coś ok 65-70. W porównaniu tym sacharoza wypada lepiej.

Podsumowując: nie dotarłam do składu syropu klonowego, w tym wypadku najzdrowsza jest sacharoza czyli cukier biały/trzcinowy. Nie ma pomiędzy nimi różnicy, która powodowałaby, że zalecany jest któryś z nich, trzcinowy jest po prostu barwiony.
A od fruktozy jak najdalej ;)

maathildaa




Skąd: Holandia
Dołączyła: 14.01.2010
Posty: 19

Dziękuję za szybka odpowiedź :)

Nie jestem przekonana co do tego, że to obojętne czy stosuje się rafinowany cukier biały, czy nierafinowany trzcinowy (nie mylić z brązowym kandyzowanym rafinowanym cukrem buraczanym, czy innymi odmianami brązowego cukru, właśnie barwionymi), bo trzcinowy jest przecież nierafinowany, czyli z definicji powinny w nim zostać przynajmniej jakieś sole mineralne...
Życie bez muzyki byłoby błędem.
http://mathildaa.blox.pl

alpha




Dołączyła: 19.01.2010
Posty: 107

Cukier biały a cukier rafinowany to także różnica :)
"Cukier biały zawiera wg. normy polskiej 99,80% sacharozy, rafinowany powyżej 99,85% sacharozy." (http://cukier.rolnicy.com/)

«   | 1 | 2 | 3 |