Dzisiaj jest: Poniedziałek, 23.07.2018 Imieniny: Bogny i Apolinarego



Ilość przepisów kulinarnych w serwisie: 5804

Orientalne makarony


02.04.2015
Rozmiar tekstu: AAA
PDFDrukuj


Orientalne makarony


   Orientalne makarony stają się w Europie, w tym też w Polsce coraz popularniejsze. Sięgają po nie, nie tylko poszukiwacze nowych smaków, ale też i osoby będące na diecie odchudzającej czy te o specjalnych potrzebach dietetycznych (azjatyckie makaronowe przysmaki różnią się, przynajmniej w większości, od „naszych” makaron choćby i składem).

   Od jakich makaronów warto zacząć swoją przygodę z orientalną kuchnią? Cóż, od tego, który wydaje się nam najbardziej apetyczny. Każdy ma swój specyficzny smak i aromat i każdy najlepiej sprawdzi się w innego typu daniach. Który wybrać, jeśli walczymy z nadmiarem kilogramów? Jeśli mamy cukrzycę? Jeśli unikamy glutenu? Tu należy już poddać orientalne makarony odpowiedniej selekcji...





Udon, somen i soba

   Udon, soba i somen to najpopularniejsze makarony, które są podstawą kuchni japońskiej.

   Udon produkowany jest z mąki pszennej. Jest stosunkowo gruby, ma jasny kolor i delikatny smak. Wykorzystywany jest najczęściej jako dodatek do tradycyjnych zup (bulionów z dashi z dodatkiem sosu sojowego, siekanej szalotki, tofu, alg itd.), ale jada się go również jako element dania głównego, np. z krewetkami oraz w różny sposób podawanymi warzywami.

   Somen jest również makaronem pszennym, ale od poprzednika różni go, po pierwsze, kształt - podczas gdy udon jest gruby, somen to cieniutkie niteczki (o średnicy 1,36 mm) - oraz po drugie sposób podawania - somen jada się najczęściej na zimno, a nie w zupach (wyjątkiem jest zimowa zupa nuymen, do której to dodaje się somen). Co więcej, latem somen, zgodnie z tradycją, schładzany jest lodem do odpowiedniej temperatury.

   Soba nie jest makaron pszennym, lecz gryczanym. Ma ciemniejszy, brązowawy kolor i bardziej charakterystyczny, wyrazisty smak i aromat. Jada się go zarówno w zupach (nazywany jest wówczas kake soba), jak i na zimno (tak podawany zwany jest zaru soba). Jedną z odmian jest cha soba, który, dzięki dodatkowi zielonej herbaty, ma zielony kolor.

   Najbardziej wartościowy odżywczo spośród tych makaron jest soba - jest źródłem witamin z grupy B, witaminy E oraz przeciwutleniaczy, magnezu, potasu, żelaza i cynku. Co więcej, ma od swych poprzedników niższy indeks glikemiczny, więcej błonnika oraz, co ważne dla osób cierpiących na celiakię, jest produktem w pełni bezglutenowym.

   Udon, somen i soba można bez problemu zakupić w wielu sklepach internetowych z orientalną lub zdrową żywnością oraz w niemal każdym większym markecie.



Makaron sojowy

   W kuchni wietnamskiej i w kuchni chińskiej króluje makaron sojowy. Co ciekawe, produkuje się go nie z soi, ale ze skrobi fasoli mung lub rzadziej ze skrobi ziemniaczanej lub batatów. Po ugotowaniu staje się przezroczysty, więc często spotkać go można pod nazwą „glass noodles”, czyli szklane kluski.

   Makaron sojowy jest produktem bezglutenowym, który, jeśli wyprodukowany jest tradycyjnie, czyli z fasoli mung, ma dodatkowo niski indeks glikemiczny, a więc można go jadać nawet będąc na diecie odchudzającej. Jest również dopuszczalny, w ograniczonych ilościach, w diecie cukrzyków.

   Makaron sojowy nie wymaga gotowania, a jedynie zalania wrzątkiem. Sprawia to, iż jest on idealnym rozwiązaniem i pomysłem na szybki obiad, gdy nie mamy ni czasu, ni sił na większe pichcenie. Nadaje się zarówno do sałatek, jak i dań obiadowych na ciepło. Można go również smażyć, gdy jest jeszcze surowy, tj. zamiast gotowania, bezpośrednio na rozgrzanym oleju, np. sezamowym.



Makaron ryżowy

   Makaron ryżowy jest tradycyjnym produktem chińskim, z którym to wiąże się zresztą wiele przesądów czy obyczajów, jak np. zakaz krojenia go (gdyż, jako że makaron ryżowy jest makaronem szczęścia, jego „przedarcie” przynieść ma jakieś nieszczęście).

   Makaron ryżowy jest niezwykle prosty w przygotowaniu, gdyż tak jak w przypadku makaronu sojowego, nie trzeba go gotować - wystarczy zalanie wrzątkiem i odstawienie miseczki na kilka minut pod przykryciem (lub tu również smażenie). Makaron ryżowy jest produktem bezglutenowym. Niemniej ma jedną wadę, a mianowicie wysoki indeks glikemiczny. W nadmiarze nie powinny więc jadać go osoby będące na diecie odchudzającej.



Shirataki

   Ostatnim krzykiem mody jest makaron shirataki produkowany z mąki z rośliny konjac. Zajadają się nimi osoby odchudzające się, gdyż dostarcza on niewyobrażalnie małą ilość kalorii (8 kcal/100 gramów).

   Konjac to roślina zawierająca błonnik zwany glukomannan. Cóż, można powiedzieć, ze to właśnie z niego się składa, gdyż ilość dostarczanych przez nią węglowodanów, białek i tłuszczów jest znikoma (na co wskazuje zresztą wartość kaloryczna samego makaronu).

   Shirataki, oprócz tego, że ułatwia odchudzanie (choćby przez fakt, iż umożliwia zajadanie się na diecie „makaronem”, który to zwykle jest z dietetycznych programów wykluczany), ma jeszcze inne właściwości (związane oczywiście z wysoką zawartością błonnika oraz niską kalorycznością czy zawartością tłuszczów). Shirataki:

- pozwala utrzymać poziom cukru we krwi na stabilnym poziomie
- reguluje pracę jelit
- pomaga obniżyć poziom złego cholesterolu we krwi
- hamuje głód
- wspomaga walkę z nadciśnieniem (zawiera jedynie śladowe ilości sodu)

   Shirataki, co oczywiste, może być spożywany przez chorych na celiakię czy cukrzycę. Do swej diety mogą go również wprowadzić weganie, gdyż nie produkuje się go z wykorzystaniem jajek.



   Orientalne makarony są, całe szczęście, stosunkowo łatwo dostępne. Jeśli w poszukiwania włożymy odrobinę wysiłku i gotowi będziemy zapłacić za nie odrobinkę więcej, możemy zamówić nawet takie oryginalne, prosto z Chin czy Japonii.

   Czy warto jadać orientalne makarony? Na to pytanie odpowiedzieć można innym: a czemu nie? Są przecież łatwo dostępne i tanie (z wyjątkiem shirataki), jedne mają więcej, a inne mniej kalorii, jedne wyższy indeks glikemiczny, a inne - niższy. Nie różnią się więc pod tym względem (czy w tym zakresie) niczym od makaronów, które znamy najlepiej i jadamy najczęściej (makaron z pszenicy durum ma niższy indeks glikemiczny od tego typowego).

   Niezależnie od tego, na jakiej jesteśmy diecie, zwykły makaron warto, raz na jakiś czas, zastąpić jego azjatyckim odpowiednikiem. Choćby i po to, by dostarczyć sobie nowych smakowych doznań i radość z odkrywania orientalnych smaków!




Oceń artykuł:

Średnia ocena: 5.00 Ocen: 6


NOWOŚCI PRODUKTOWE

Bio żurawina Bio żurawina

Producent: Bakalland


Bio żurawina firmy Bakalland to pierwsze na rynku, całe owoce żurawiny całkowicie pozbawione dodatku cukru - zawierają tylko naturalnie występujące cukry. Aby nadać kwaśnym owocom żurawiny delikatnej nuty s

WIĘCEJ



NOWOŚCI PRODUKTOWE

NOWOŚCI WYDAWNICZE

Dieta raw food Dieta raw food

Karolina i Maciej Szaciłło

Wydawnictwo: Zwierciadło


Oczyść swój organizm „na surowo” i dostarcz mu bomby witaminowej! Moda na raw food opanowała cały świat. Dotarła również do Polski. Nic dziwnego - każdy, kto zastosował „surową” dietę, pocz

WIĘCEJ



NOWOŚCI WYDAWNICZE