Dzisiaj jest: Niedziela, 02.10.2022 Imieniny: Teofila i Dionizego



Ilość przepisów kulinarnych w serwisie: 5864

Forum dyskusyjne


powrót
Wszystkie posty użytkownika stan20
stan20




Dołączył: 17.03.2010
Posty: 8

Jeśli na forum zaglądają zwolennicy diety optymalnej proszę o info i spostrzeżenia dotyczące "przebiałczenia" w diecie.Osoby nie związane z dietą dr. Kwaśniewskiego również proszę o wypowiedź ale na temat zadany a nie o krytykę samej diety lub jej twórcy.
» przejdź do wątku
Daniel

Vitalia PL
stan20




Dołączył: 17.03.2010
Posty: 8

Uwaga :-)
Jako królik doświadczalny mam nowe spostrzeżenia ;-)

Pytanie do Hani i prośba o przybliżenie mechanizmu działania.

Kilka dni temu pomyślałem że kontrolowany poziom ciał ketonowych w moim organizmie może się zmieniać w ciągu dnia w zależności od rodzaju spożywanego pożywienia.
Zacząłem więc testy.

Nie myślcie że jestem jakiś stuknięty na punkcie żywienia optymalnego.
Staram się jedynie na sobie przetestować jego zasadność stąd te przesadne badania.

Zatem gdy wczoraj z racji tego że niewiele pracuję bo jestem na urlopie, a generalnie pracuję umysłowo więc podaż na energię mam nie wielką, zjadłem jedynie dwa posiłki.
Zgodne z moin BTW.

Ostatni posiłek zjadłem o godz. 17,00
O godz. 23,00 sprawdziłem z ciekawości poziom ciał ketonowych w moczu.
Okazało się że było ich 1,5 mmol/l stężenie niewielkie ale jest, w skali 0/0,5/1,5/4/8/16

Następnego dnia znów zjadłem dwa posiłki w ciągu dnia bo nie byłem głodny.
Prowadziłem co kilka godzin test ciał ketonowych i oto wyniki:

godz. 8,00 na czczo poziom śladowy 0,5 mmol/l
godz.11,00 dwie godz. po posiłku poziom ciał keton. brak w teście
godz.14,30 pięć i pół godz. po posiłku poziom niewielki ciut powyżej 1,5 mmol/l
godz.17,00 dwie i pół godz. po obiedzie poziom raczej średni między 1,5 a 4 mmol/l
godz.19,00 cztery i pół godz. po obiedzie poziom w zasadzie zerowy, niepełne 1 mmol/l

Rozumiem że muszę zwiększyć spożycie węglowodanów w takiej sytuacji.
Zresztą sam dr.Kwaśniewski mówił że stosunek BTW dla każdego organizmu może być nieco inny.

Zastanawia mnie jedynie spadek ciał ketonowych o godz. 19,00 gdy nic nie jadłem między obiadem a testem kontrolnym.

Haniu proszę, wytłumacz ten dziwny stan rzeczy.
» przejdź do wątku
Daniel

stan20




Dołączył: 17.03.2010
Posty: 8

Ceszę się że Ci się podobała nasza dyskusja :-)

Masz rację.
Warunkiem osiągnięcia pozytywnych rezultatów w tej diecie, jest pilnowanie stosunku białek do węglowodanów i tłuszczu w przeliczeniu na kg masy należnej i to bez większych odstępstw od reguły.

Wydaje mi się, że jednym z powodów ataku na ludzi żywiących się "optymalnie", lub na twórcę tego sposobu żywienia jest pierwszy, nawet podświadomy odruch obronny po usłyszeniu "dieta wysokotłuszczowa".

Od lat mamy wpajane że tłuszcz to choroby a nawet śmierć.
I zgoda.To prawda przy żywieniu "tradycyjnym" węglowodanowym tłuszcz jest potrzebny w małej ilości.Tej małej ilości tłuszczu niewielu pilnuje i min. stąd choroby nas dotykające.
Je się ogromne ilości białego pieczywa z wędlinami, mięsami, makarony z tłustymi sosami itp.
No przecierz to samobójstwo, które ma społeczne przyzwolenie.
To jest błędny model żywienia a nie ten "optymalny" w którym wszyscy słyszą tylko TŁUSZCZ ale nikt nie słyszy że bez chleba, mąki, makaronu itp.
Nikt już nie zagłębia się wtedy w istotę tej diety jaką jest stosunek BTW. A to klucz do zrozumienia.

Ale mogę się mylić :-)

Gdy zrobię za kilka tygodni kolejne badania, może nawet wątroby jakie sugerowała Hania napewno opiszę.
» przejdź do wątku
Daniel

stan20




Dołączył: 17.03.2010
Posty: 8

No cóż.
Ja przy Tobie, jestem dyletantem jeśli chodzi o biochemie.
Pozostaje mi jedynie logika i kontrola biochemii na wynikach z laboratorium.
Na pewno, jeśli zobaczę niepokojące w nich zmiany, a także w moim samopoczuciu i reakcjach organizmu, zaprzestanę tego sposobu żywienia.
Ale na razie jest super.I oby tak zostało.
Dzięki za dyskusję i pozdrawiam życząc potężnych sukcesów na polu biochemii.
» przejdź do wątku
Daniel

stan20




Dołączył: 17.03.2010
Posty: 8

Miałem już nie pisać :-)

Podajesz przykład ze Stanów o stłuszczeniu wątroby u dzieci.
Jak sama piszesz na wskutek spożywania fast food.
I ja się z Tobą zgadzam."Normalne" jedzenie węglowodanów czyli chleba, makaronów. kasz, słodyczy itp. połączone z tłuszczami zwierzęcymi to jest samobójstwo.
I tu nie ma żadnego sporu.
W diecie dr.Kwaśniewskiego węglowodany są ograniczone jednak do niezbędnego minimum.By zasilić serce i mózg.Te dwa organy potrzebują najogólniej mówiąc węglowodanów.
Natomiast cała reszta organizmu czerpie energię z tłuszczu.
Przy małym jego spożyciu przerabia przecież węglowodany i białka na tłuszcz by mieć energię a przy tym niepotrzebnie obciąża pracą np: wątrobe.

Tak ? Czy nie mam racji ?
» przejdź do wątku
Daniel

stan20




Dołączył: 17.03.2010
Posty: 8

Wszystko ok.

Proszę Cie o odrobinę dystansu do siebie i dużej wiedzy którą posiadasz.
Pisałaś wcześniej że ludzie stosujący ten model żywienia ślepo wierzą jej twórcy. Sugerowałaś że są zmanipolowani itp.
Spróbuj dostrzec że Ty sama też tak się zachowujesz.Też przesiąknięta wiedzą z książek i pod dostrzegalnym wpływem twojej wykładowczyni (zresztą jak pisałaś raczej wrogiem Kwaśniewskiego) przypuszczam powielasz jej opinie nie zagłębiwszy się należycie w strukturę żywienia optymalnego.

Ono nie polega na napychaniu się tłuszczami, jak wielu twierdzi.

Gdy podałem fakty dotyczące reakcji mojego organizmu po rozpoczęciu żywienia niskowęglowodanowego wytłumaczyłaś jak do tego doszło:

"Waga spadła, ponieważ brak był insuliny, a wówczas nie ma sygnału stop dla rozpadu tkanki tłuszczowej. cholesterol spadł, ponieważ brak był trójglicerydów wchodzących w jego skład."

No fajnie że to tak się odbyło, ale co w tym złego ?
Cały świat medyczny walczy o spadek wagi, cholesterolu i trójglicerydów u swoich pacjentów (zresztą nieskutecznie).

Na przykład spadku tych wartości w moich wynikach piszesz że (nie cytuję bo nie pamiętam każdego słowa) wyniki nie zawsze są miarodajne, obrazowe.
No więc na czym polegać kontrolując biochemię i jej zmiany.Czy nie na nich bazują lekarze, nawet uniwersyteccy ?

Wreszcie "straszysz" stłuszczeniem wątroby, które jak znalazłem w necie w naturze występuje bardzo żadko.Co powiesz jeśli za jakiś czas zbadam moją wątrobę i okarze się że z nią wszystko ok ?

Z całym szacunkiem ale chyba nie doczytałaś dobrze o zasadzie diety Kwaśniewskiego i jak pisałem powielasz złośliwe opinie o nim, albo wszyscy którym jej zasady wydają się logiczne a działanie skuteczne są idiotami :)

Piszę to z humorem, nie złośliwością ;-)

Dlaczego rośnie rzesza ludzi stosujących ten model żywienia na świecie skoro jest tak szkodliwa ?
Bo są manipulowani, okłamywani ?
Po co ?
Dla zysku ?
Zysku z czego ?

Ta zajadła krytyka lekarzy medycyny tradycyjnej, jak czytałem argumenty nie zawsze były spójne i nie do podważenia.Więc ten miecz którym wojują chyba jest obosieczny.
Pozdrawiam i pozostaję narazie nie przekonany ;-)

P.S.
Na domiar złego mam 37lat więc jestem w grupie tych naiwnych którzy skracają sobie życie jak twierdzisz ;-)

Czas powinien pokazać która teoria jest właściwa.
Pozdrawiam :-)
» przejdź do wątku
Daniel

stan20




Dołączył: 17.03.2010
Posty: 8

O matko, ależ Ty jesteś zacietrzewiona, aż się uśmiałem :)
Możliwe że masz rację, wcale tego nie neguję.
Nie jestem fanem dr.Kwaśniewskiego, postanowiłem w namacalny sposób sprawdzić jego teorię na sobie min. dzięki takim ludziom jak Ty.Gotowym podgryżć gardło by dowieść swoich racji i opluć człowieka o innych poglądach.
Zapominasz jednak o marginesie obiektywizmu i tym że historia wiele razy udowodniła że to co pewne i oczywiste za czas jakiś wcale takim może nie być.To czego się uczysz obowiązuje teraz a czy będzie za lat np: 10 ? Broń swoich racji, ale nie zamykaj w więzieniu tych "innych" bo może kiedyś oni Cię zamkną.
Wracając do meritum.
Raz jeszcze piszę że możesz mieć rację, ale moje wyniki są zadawalające, samopoczucie świetne, więc dlaczego mimo to mam twierdzić że to złe żywienie ?
Co do ciał ketonowych nie twierdzę że ich nie ma, a jedynie że test nie stwierdza ich podwyższonego stanu a to drobna różnica.
Co do wątroby i jej obtłuszczeniu, dziękuję za podpowiedź.Dowiem się czy można to jakoś sprawdzić, test, badanie itp.
pozdrawiam:)
» przejdź do wątku
Daniel

stan20




Dołączył: 17.03.2010
Posty: 8

Przykład dla niedowiarków - eksperyment trwa :)


Któregoś dnia po przeczytaniu wielu artykułów, opinii na forach i przykładów zmian zachodzących w organiźmie po zmianie sposobu żywienia na ten proponowany przez dr.Kwaśniewskiego, kontra czasem bardzo zajadłą krytykę i czarne wizje nawet śmierci przy jej stosowaniu według jej przeciwników, postanowiłem że sam to sprawdzę.
Zacząłem od zrobienia badań glukozy, cholesterolu, HDL ("dobrego"),LDL ("złego"), trójglicerydów, i test na ciała ketonowe.

Oto wyniki przed stosowaniem diety:

glukoza - 95,3 mg% (60-109mg%)
cholesterol - 214,5 mg% (130-200mg%)
cholesterol HDL - 54,6 mg% (M:35mg%)
cholesterol LDL - 118,8 mg% (135mg%)
trójglicerydy - 205,5 mg% (M:40-160mg%)
ciał ketonowych brak w teście

Wyniki bardzo fajne, ale trójglicerydy za wysokie a podobno to one są odpowiedzialne za choroby serca i miażdżycę

Ściągnąłem z internetu kalkulator do liczenia stosunku białka do tłuszczy i węglowodanów oto link:
http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=806

Bardzo fajne i wygodne liczydełko.
Bilansuję na nim każdy posiłek.

No i cóż, zacząłem jeść według zaleceń, przestrzegając proporcji:

BTW (1/2,5/0,8) dla nie wtajemniczonych to wartości białka/tłuszczu/węglowodanów w gramach na kilogram wagi należnej czyli np. w moim przypadku wzrost 183cm - 100 = 83 kg. W mojej lodówce pojawił sie boczek, smalec, kaszanka, salceson, mnóstwo jaj jak najlepszego gatunku, pasztet i zniknął chleb, makarony, kasze, wszelakie łakocie, słodkie owoce itp.
Moja rodzina oczywiście pełna sceptycyzmu a nawet obaw przygląda się temu co robię. Przecież to rewolucja w żywieniu, wywrócenie piramidy żywnościowej do góry nogami, a takie drastyczne zmiany człowiek nie łatwo akceptuje.

ZACZęŁY SIę ZMIANY

Pierwsza z nich to taka że nie potrzebowałem więcej niż trzech posiłków dziennie.
Po zminimalizowaniu spożycia węglowodanów do ilości niezbędnej dla prawidłowego funkcjonowania organizmu i zwiększeniu spożycia tłuszczu zwierzęcego, nie byłem głodny między posiłkami. Nie podjadałem niczego i nie miałem na to ochoty Byłem przez kilka godzin syty. Nie miałem ochoty na słodycze bo wcześniej też ich prawie nie jadłem. Pojawiła się jednak lekka suchość w ustach, ale piłem dużo wody mineralnej więc było znośnie.
Następną bardzo ważną zmianą jaką zauważyłem to zwiększona ilość energii. Zacząłem krócej sypiać i wstawałem bez problemu rano do pracy, co wcześniej było sporym problemem. Trudno to zmierzyć i uwierzyć ale mam dużo więcej optymizmu i bardzo dobrego samopoczucia, zacząłem chodzić do pracy pieszo kilka kilometrów bo potrzebuję ruchu, nie dlatego że muszę go mieć tylko dlatego że co dla mnie dziwne organizm mnie popycha do aktywności fizycznej, która jest przyjemna, rozładowująca wszelkie napięcia jakie dotykają każdego człowieka z różnych powodów. Przyznam że jest to fascynujące odczucie. Znikło ciągłe zmęczenie i upragnione lenistwo na kanapie. Spadłem na wadze kilka kilogramów. A przecież jem tłusto !

MINęŁY TRZY TYGODNIE - IDę NA BADANIA

Zrobiłem te same badania co przed podjęciem żywienia optymalnego
Pierwsze wrażenie, szok, przestrach, myśl o rezygnacji z diety.
Wyniki gorsze od poprzednich:

cholesterol - 232,1 mg% (zwiększony)
cholesterol HDL - 44,0 mg% (spadł)
cholesterol LDL - 158 mg% (zwiększony)
trójglicerydy - 153 mg% (spadły)

I gdyby nie spadek trójglicerydów, chyba bym się poddał. Ale ten właśnie spadek i właśnie trójglicerydów dał mi do myślenia. Odszukałem lekarza optymalnego w moim mieście i poszedłem go zapytać dlaczego ? Usłyszałem że na takie badania jest za wcześnie. Że organizm przebudowuje swoje funkcjonowanie, przechodzi z "paliwa" mało kalorycznego węglowodanów na treściwe i wydajne "paliwo" czyli tłuszcze i jeszcze kilka informacji biochemicznych których nie przytoczę bo się na tym nie znam.

MINęŁO DWA MIESI?CE - IDę NA BADANIA

Gdy wybierałem wyniki byłem wystraszony ale pełen nadziei że to właściwa dieta.
I znów zaskoczenie, nie to znów był szok.

Oto wyniki:

cholesterol - 218 mg% (spadek, powrót do wartości przed podjęciem diety )
cholesterol HDL - 54,6 mg% (wzrost do poziomu przed podjęciem diety)
cholesterol LDL - 148,3 mg% (spadek)
trójglicerydy - 74 mg% (potężny spadek)
ciał ketonowych test nadal nie stwierdza

Byłem zachwycony, zwłaszcza poziomem trójglicerydów i cholesterolem HDL ("dobrym")
Nadal czuję się świetnie. Nadal mam mnóstwo energii i dobrego samopoczucia.
Pojawiły się nowe zmiany. Mam mniejsze dolegliwości związane z leczoną od wielu lat astmą oskrzelową, zauważyłem dużo wolniejszy proces osadzania się kamienia na zębach i zupełny zanik krwawienia dziąseł przy myciu zębów. Wcześniej nie mogłem nad tym zapanować pomimo stosowania specjalnych past.
Moje samopoczucie jak i wyniki biochemiczne sprawiają że zaczynam coraz bardziej wierzyć w rewolucyjne choć logiczne zasady diety Optymalnej dr.Kwaśniewskiego.Nie popadam jednak w euforię i ślepy zachwyt. Będę nadal kontrolował biochemię mojego organizmu i obserwował zmiany w nim zachodzące

Ci którzy chcą spróbować, ważna wskazówka:

Chcąc z korzyścią dla zdrowia stosować ten model żywienia według mnie należy mocno pilnować stosunku BTW w każdym posiłku.Słabości typu: a dzisiaj sobie odpuszczę i zjem na imieninach torcika, zniszczą wszelkie dotychczasowe starania i być może nawet będą szkodzić.
Ci ludzie którzy lubią mięso i wędliny bez żadnych kłopotów powinni przejść na ten sposób żywienia.
» przejdź do wątku
Daniel