Dzisiaj jest: Piątek, 17.09.2021 Imieniny: Justyna i Franciszki



Ilość przepisów kulinarnych w serwisie: 5861

Forum dyskusyjne

Forum - Składniki żywności



powrót

Ser pleśniowy - lekarstwo i bogactwo składników odżywczych?

Zjadaczka




Dołączył: 30.04.2017
Posty: 1

Witam wszystkich jestem nowy na tym forum. Chciałbym poruszyć  temat sera pleśniowego. Oczywiście jak mniemam większość osób na tym forum jest ,gdyż ma problemy ze zdrowiem czy też samopoczuciem. Również i ja takie mam od nastu lat , a fakt ten jest tym bardziej głupi ,że mam dopiero 21 lat. Próbuje setki produktów i już wiem ,że jeśli produkt nie przynosi rezultatów nawet minimalnych w 3 dni to jest nic warty, bo dla kogoś kto się odżywia się zdrowo już oddawana tyle zajmuje najwolniejszy metabolizm substancji. Ostatnimi czasy próbowałem jeść ser camembert( jest to ser pleśniowy) amin biogennych jest tam niebotyczna ilość i jest również tak pleśń. W 3 dni jedząc po 60 gramów nagle zauważyłem ,że zniknęło zmęczenie całkowicie , otępienie, całkowicie znikła egzema i całkowicie ustąpiło "syndrom brudnych łokci" i nie czułem wiecznego zimna jak to ma zazwyczaj miejsce.Wychodziły ze mnie złogi(od 12 roku życia nie czułem się równie dobrze). Żaden normalny ser nigdy tak na mnie nie działał. Problem pojawił się potem potem ,bo przyszedł gigantycznych herx i sobie odpuściłem. I tu pojawia się temat do dyskusji ,żyjemy w czasach , w których wszystko jest poddawane przeróbce i konserwowane , a sól jest dodawana w gigantycznych ilościach ,by zabijać wszelkie mikroorganizmy. Dawni ludzie mieli aminy w każdym rodzaju posiłku , gdyż krowy żywiły się trawą i mleko nie było poddawane pasteryzacji , a mięso było swojskie. Chciałbym zapytać jeszcze was , co o tym sądzicie co mogło tak na mnie zadziałać oraz jakie są wasze przemyślenia na temat tego typu serów oraz amin.

Jeśli pomyliłem dział bardzo przepraszam.


Vitalia PL
Bodykox




Dołączył: 01.04.2015
Posty: 447

Pomógł: 2



Szczerze mówiąc nigdy nie jadłem sera pleśniowego regularnie, bardziej od święta jakiś mały kawałek więc nie jestem w stanie powiedzieć dlaczego tak się stało. Na mnie za to świetnie działają warzywa - brokuły, marchewki, kalafior. Wszystko widocznie zależy od organizmu danej osoby.
hardcorowo